K
Krystian 222
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Prosze o pomoc!
Mianowicie,chodzi mi o widzenia z Synem.....na poczatku zaznacze,ze jestem juz po sprawie alimentacyjnej,po ktorej odrazu zostalem poinformowany przez matke ,ze o pozwolenia na widzenia z jej strony moge zapomniec,bo mi nie pozwoli. Dzwonilem co dzien z prosba ,bo szczerze mowiac nie jestem z tych co lubia krecic sie po sadach i chcialem polubownie to zalatwic.Dopiero po tygodniu...udalo mi sie,ALE....w miejscu zamieszkania matki i tylko i wylacznie w jej towarzystwie,nie moge nigdzie z nim sam wyjsc,ani zabrac do dzadkow bo zawsze miala do nich jakis problemi,szczerze mowiac nie moge tego juz wytrzymac, na kazdym kroku slysze jej ublizenia w moim kierunku ,wyzywanie od najgorszych,przy tym moj 2 letni Syn jest przestraszony i placze ,bo matka tego spokojnie nie mowi tylko krzyczy,praktycznie mam robic z malym to co matka karze,juz mam tego dosc i zastanawiam sie o zlozenie pisma o widzenia w sadzie,....i wlasnie chcialbym sie poradzic,czy Sad moze pozwolic mi na przebywanie z moim 2 letnim Synem bez obecnosci matki,tz czy mogl bym zabierac Go na weekendy do wlasnego domu? czy w ogole jak sad nakaze w tygodniu ? poprostu bez obecnosci matki....
Prosze o pomoc.
Szczerze z gory dziekuje.
Pozdrawiam
Prosze o pomoc!
Mianowicie,chodzi mi o widzenia z Synem.....na poczatku zaznacze,ze jestem juz po sprawie alimentacyjnej,po ktorej odrazu zostalem poinformowany przez matke ,ze o pozwolenia na widzenia z jej strony moge zapomniec,bo mi nie pozwoli. Dzwonilem co dzien z prosba ,bo szczerze mowiac nie jestem z tych co lubia krecic sie po sadach i chcialem polubownie to zalatwic.Dopiero po tygodniu...udalo mi sie,ALE....w miejscu zamieszkania matki i tylko i wylacznie w jej towarzystwie,nie moge nigdzie z nim sam wyjsc,ani zabrac do dzadkow bo zawsze miala do nich jakis problemi,szczerze mowiac nie moge tego juz wytrzymac, na kazdym kroku slysze jej ublizenia w moim kierunku ,wyzywanie od najgorszych,przy tym moj 2 letni Syn jest przestraszony i placze ,bo matka tego spokojnie nie mowi tylko krzyczy,praktycznie mam robic z malym to co matka karze,juz mam tego dosc i zastanawiam sie o zlozenie pisma o widzenia w sadzie,....i wlasnie chcialbym sie poradzic,czy Sad moze pozwolic mi na przebywanie z moim 2 letnim Synem bez obecnosci matki,tz czy mogl bym zabierac Go na weekendy do wlasnego domu? czy w ogole jak sad nakaze w tygodniu ? poprostu bez obecnosci matki....
Prosze o pomoc.
Szczerze z gory dziekuje.
Pozdrawiam