widzenie bezdozorowe

  • Autor wątku Autor wątku rybul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
R

rybul

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
19
dziewczyny powiedzcie mi jak to jest : moj ma pierwsze widzenie bezdozorowe na 8 godzin, chcialam jechac po niego sama, bez jego ojca. niby na komisji powiedzieli ze moge go odebrac ja. kwit jakis tam wypisał, a dyro mu odrzucił bo dziewczyna nie może go odebrac. czy byloby lepiej jakby napisał : konkubina ?? i jeszcze jedno : jak juz pojade z jego ojcem to rozumiem ze bedzie on musial cos podpisac ze go odbiera tak? a czy jego ojciec tez musi byc jak bede go odwozic ? czy to juz mniej wazne kto go odstawił ?
 
Ja ci nie doradze bo nie bardzo wiem ale poszukaj w temacie przepustki bo tam coś było a i temat widzenie bezdozorowe też gdzieś jest. Pozdrawiam
 
Na pierwszą przepustkę- czyli widzenie bezdozorowe poza zakł karnym skazanego musi odebrać bliska osoba- podpisuje ona takie oświadczenie, że zobowiązuje się odebrać skazanego i zapewnić mu utrzymanie itd podczas jego pobytu na przepustce. Skoro ojeciec taki kwit podpisał to jak przyjedziecie to na bramie musi dać dowód i odebrać syna. Nie ma co kombinować już, bo to tylko za pierwszym razem- na następne już będzie wychodził "bez odbioru" :D , więc niech teraz go ojeciec odbierze a potem możesz po niego przyjeżdżać sama. :ok: Ojciec nie musi być jak będziesz go odwozić, przy powrocie z przepustki już nie będą legitymować tego co go odbierał.
 
Ja podawałam dowód i pokwitowałam odbiór skazanego :D a wcześniej byłam u wychowawczyni i ona zapisała,że to ja go odbiorę albo mój teść i,że zobowiązuję się go utrzymać.Czułam się jakbym odbierała paczkę na poczcie a nie męża :wink: ale to tylko pierwszy raz a później sam wychodził.
 
własnie szkoda że jeszcze jego żona nie jestem :D dzięki dziewczyny bardzo. pozdrawiam :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra