K
killerbees1982
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2018
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry wszystkim.
Wiem że temat ten był wielokrotnie poruszany jednak ja nie znalazłem odpowiedzi na swój problem. Mianowicie. Mieszkam wraz z rodziną w budynku na parterze - mieszkanie szczytowe (blok z 2012 r.). W połowie września 2017 r. doszło do dość intensywnych opadów przez co zostały zalane piwnice,część garażu podziemnego. U mnie w mieszkaniu po tym incydencie w jednym z pokoi pojawiła się wilgoć no i pleśń na ścianie(ok 5 cm wysokości od podłogi). Dodatkowo zauważyłem zacieki wodne w okolicach narożnych sufitu. Ewidentnie wygląda to na nieszczelność elewacji zewnętrznej. Nadmieniam,że ściana jest szczytowa więc pewnie stanowi część wspólną. Jako że zalanie piwnicy zgłosiłem do ubezpieczenia mieszkania to tam tematu nie ma. Ostatnio zgłosiłem te zawilgocenie i zagrzybienie na ubezpieczenie wspólnoty, dziś dostałem odmowę wypłaty odszkodowania, gdyż jak określono w pismie: za stan rzeczy odpowiada intensywny opad atmosferyczny, a to nie jest wina wspólnoty. Deweloper który budował budynek jest od około 3 lat bankrutem. Z tego co wiem to niby wspólnota chce wystąpić na drogę sądową przeciwko kierownikom budowy i osobie która odbierała budynek, gdyż po inspekcji wyszło że nie ma drenażu itp.
Ja osobiście chcę tylko zlikwidować grzyba i wilgoć na koszt wspólnoty, czy to będzie z ubezpieczenia czy nie to mnie nie interesuje bo chodzi mi o brak grzyba w domu. Czy zastosowanie Art 61 ustawy prawo budowlane ma tutaj zastosowanie? Czy powinniśmy z żoną zawiadomić nadzór budowlany i sanepid?
Z górą dziękuję za jakąkolwiek pomoc.
Wiem że temat ten był wielokrotnie poruszany jednak ja nie znalazłem odpowiedzi na swój problem. Mianowicie. Mieszkam wraz z rodziną w budynku na parterze - mieszkanie szczytowe (blok z 2012 r.). W połowie września 2017 r. doszło do dość intensywnych opadów przez co zostały zalane piwnice,część garażu podziemnego. U mnie w mieszkaniu po tym incydencie w jednym z pokoi pojawiła się wilgoć no i pleśń na ścianie(ok 5 cm wysokości od podłogi). Dodatkowo zauważyłem zacieki wodne w okolicach narożnych sufitu. Ewidentnie wygląda to na nieszczelność elewacji zewnętrznej. Nadmieniam,że ściana jest szczytowa więc pewnie stanowi część wspólną. Jako że zalanie piwnicy zgłosiłem do ubezpieczenia mieszkania to tam tematu nie ma. Ostatnio zgłosiłem te zawilgocenie i zagrzybienie na ubezpieczenie wspólnoty, dziś dostałem odmowę wypłaty odszkodowania, gdyż jak określono w pismie: za stan rzeczy odpowiada intensywny opad atmosferyczny, a to nie jest wina wspólnoty. Deweloper który budował budynek jest od około 3 lat bankrutem. Z tego co wiem to niby wspólnota chce wystąpić na drogę sądową przeciwko kierownikom budowy i osobie która odbierała budynek, gdyż po inspekcji wyszło że nie ma drenażu itp.
Ja osobiście chcę tylko zlikwidować grzyba i wilgoć na koszt wspólnoty, czy to będzie z ubezpieczenia czy nie to mnie nie interesuje bo chodzi mi o brak grzyba w domu. Czy zastosowanie Art 61 ustawy prawo budowlane ma tutaj zastosowanie? Czy powinniśmy z żoną zawiadomić nadzór budowlany i sanepid?
Z górą dziękuję za jakąkolwiek pomoc.