Windykacja a środki na przeżycie

  • Autor wątku Autor wątku sweetdream
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sweetdream

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
4
Proszę o pomoc w następującej sprawie. Mój partner ma CHAD, w związku z tym nie zawsze gospodarował rozsądnie pieniędzmi. Obecnie jest zdiagnozowany, przyjmuje leki i próbuje spłacić długi, jakie zaciągnął.
Niestety, czasami musi iść do szpitala kiedy ma nawrót manii. Zdarza się to rzadko, ale jednak zdarza się. Głównie wynika to z tego, ze jak ma w pracy ciężki okres to nie bierze części leków żeby się lepiej skoncentrować. Potem w wyniku tego musi iść do szpitala aby mu dali silne leki aby wrócił do normy.
Odebrano mu rentę, bo pracuje i stara się normalnie żyć. To dobry człowiek, nie jego wina, że ma tę chorobę.
Opiszę teraz jaki stosunek do chorych osób mają organy administracji państwowej.
Ponieważ partner rok temu stracił pracę - musiał iść do szpitala, nie dopełnił na czas dokumentacji podatkowej za rok 2021. US dostał pismo, że przebywa w szpitalu psychiatrycznym, co nie przeszkodziło US dokonania kontroli i naliczenia mu kosmicznej kary - raz za niedopełnienie sprawozdania na czas za rok 2021 (jednoosobowa działalność), dwa, w ramach Polskiego Ładu wykryli nieprawidłowości w naliczaniu praw autorskich i naliczyli mu kosmiczną karę za poprzednich 5 lat. Zajęli konto bieżące i zgłosili długi do komornika.
ZUS - mimo wysłania zaświadczenia ze szpitala psychiatrycznego o leczeniu, naliczyli Mu zaległe składki ZUS, rozwiązali plan spłaty ratalnej poprzednich zaległości, naliczyli kary, zajęli konto, zgłosili dług do komornika. Po prośbie aby rozpisać nowy plan spłat ratalnych kazali Mu już zapłacić 300, 600, 1600 zł a teraz kazali zapłacić 3000 zł.
Komornik - zabiera 60% pensji partnera (bo partner już pracuje od kilku miesięcy, zaległe alimenty już spłacił, ale nadal Mu zabierają 60% - 50% na długi, a 10% na bieżące alimenty). Komornik nie chce pomóc partnerowi, aby dostawał pozostałe 40% jego wynagrodzenia, aby miał z czego żyć.
Bank - pomimo, że z konta bankowego komornik zabiera partnerowi 60% pensji, bank odmawia wypłaty Mu pozostałych 40% pensji z powodu zajęć na koncie przez wspomnianego komornika, US, ZUS.
W efekcie tego, mimo, ze partner pracuje, nie dostaje ANI GROSZA ze swojej pensji. Nic nie dało wysłanie dokumentów do banku, prośby do komornika. Nikogo nic nie interesuje.
Partner ma długą historię choroby, był już 4 razy w szpitalu psychiatrycznym leczy się od lat, był jakiś czas na rencie.
Ten człowiek próbuje normalnie żyć, ale naliczyli mu tak kosmiczne kary w US i w ZUS, że on tego nie spłaci do końca życia.
Z innych długów to ma 30 tys bo kiedyś próbował prowadzić firmę z rodziną (już u komornika), ma dwie niezamknięte działalności. Jedną bez jakichkolwiek długów, a drugą z długiem 30 tys (już mu to ściąga komornik) i karami od US.
Czuję się całkowicie bezsilna bo nikogo nic nie interesuje. Wysyłanie zaświadczeń ze szpitala, że jest chory, że nie pracuje nie miało jakiegokolwiek wpływu na urzędy. Ja się nie znam na formalnościach ZUS i US a ponadto pracuję od rana do wieczora aby zarobić na partnera, na jego córkę, na siebie. Bywają noce, że w ogóle nie śpię. Nie mam jak i kiedy wypełniać formularzy ZUS. Sprawozdania miała wypełniać jego była partnerka, księgowa, ale nie wypełniała na czas kiedy Jej nie poganiał. Wina za wszystko spadła na Niego.
Priorytetem w tej chwili jest to, aby dostał to 40% pensji, bo bardzo trudno mi związać koniec z końcem. Do kogo mam iść aby bank wypłacił pensję, jeżeli komornik najpierw pomagał w tym a teraz powiedział, że nie będzie co miesiąc tracić na to swojego czasu.
Bank ma komplet dokumentów które pokazują, że partnerowi potrącane jest 60% pensji. A jednak mimo telefonów i rozmów nie wypłacają reszty. Telefony które podali przestały w ogóle podnosić słuchawkę. W ten sposób "rozwiązali" problem.
Chcę aby partner przeprowadził postępowanie upadłościowe, ale do tego musi zamknąć te dwie stare nieaktywne firmy. Aby to zrobić to musi najpierw uregulować sytuację z ZUSem i musimy zebrać pieniądze na to zamknięcie przez prawnika, bo jedna z firm ma znowu karę z US. Wszystkie te kary to kontrole w ramach Polskiego Ładu.
Nie wiem jak to zacząć odkręcać. Mieszkam z Nim dopiero od kilku miesięcy, kiedy rodzina kazała Mu się wynosić i nie miał gdzie mieszkać (wynajmował mieszkanie, ale to także musiał opuścić a rodzina odmówiła przyjęcia go pod swój dach). Każą mu spłacać długi, jakie podobno zaciągnęli na Niego, ale odmawiają pokazania dokumentów kiedy zaciągnęli jakieś długi na Niego, i jak te długi mają się do Jego wpłat, bo regularnie wpłacał im od 500 zł do 3000 miesięcznie.
Nie będę opisywać moich emocji z tym związanych, bo to nie ma sensu. Proszę o pomoc jak to zacząć odkręcać, jeżeli ledwo wyrabiam się póki co z bieżącymi rachunkami bo sama muszę na wszystko zarobić.
 
Powrót
Góra