Windykacja - Centrum Usług Finansowych

  • Autor wątku Autor wątku Starszy Bosman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Starszy Bosman

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
4
Witam
Żona spłaca kredyt bankowy od kilku miesięcy poprzez komornika. Kilka dni temu zjawił się pan z firmy windykacyjnej w sprawie tego samego kredytu twierdząc, że Bank ich wynajął do wyegzekwowania w/w długu. Zostawił w skrzynce na listy pismo o treści:"Wezwanie do zapłaty Działając na podstawie udzielonego pełnomocnictwa i umowy o współpracy z Bankiem z dnia... Centrum Usług Finansowych Sp. z o.o. w Kielcach informuje, że jest Pani dłużnikiem Banku z tytułu nieuregulowanej należności wynikającej z umowy kredytowej Nr xxx z dnia xxx zadłużenie wynosi 10,000 zł Powyższą kwotę należy uregulować niezwłocznie po otrzymaniu niniejszego wezwania na poniższy rachunek bankowy xxx"Nieuregulowanie zaległości spowoduje naliczanie karnych odsetek za każdy dzień zwłoki. Jednocześnie informujemy, że sprawa jest na etapie egzekucji komorniczej, co spowoduje obowiązek zapłaty przez Panią kosztów postępowania egzekucyjnego. Natomiast całkowity brak reakcji zmusi nas do podjęcia odpowiednich kroków egzekucyjnych. Zrealizowanie ww. procedur prawnych może obciążyć Panią dodatkowymi kosztami opłat sądowych i administracyjnych. Informujemy, że w przypadku podjęcia przez Panią spłaty ww. zadłużenia bezpośrednio na rachunek Banku i zawarcia Ugody istnieje możliwość zawieszenia egzekucji komorniczej"[/B].
Moje pytanie co mamy teraz zrobić z tym wezwaniem skoro żona regularnie co miesiąc spłaca krety poprzez komornika sądowego?
 
Nic - jeśli płacisz komornikowi to płacisz mu dalej....

Jeśli dalej będą nękać to wyślij ich do komornika..... a potem na szczaw i mirabelki

Bank po prostu chce uzyskać szybszą spłatę i należność oddał do windykacji zewnętrznej.

PS. jak chcesz spłacić szybciej to też wpłacasz komornikowi ale większe kwoty.....
 
Jak proponują ugodę to zamiast słuchać rad ferdka o szczawiach i mirabelkach lepiej zadzwoń i się dowiedz jakie ci umorzenie zaproponować mogą. Może się okazać, że ubijesz deal, że wycofają od komornika, spłacisz np. 60-70% w niewielu ratach, a reszte Ci w ramach ugody umorzą.

I to ma sens.
Eufemizm "płacę komornikowi" jest zbyt ogólnikowy. Pytanie brzmi ile jeszcze długów na żonę jest u tego komornika bo może po prostu chodzi o to, że dzielona zabrana żonie kwota nie starcza na jakieś sensowne wpłaty i chcą się dogadać i wycofać. Niestety wtedy i tak ta sama kwota żonie będzie zabierana, a dodatkowo musiałbyś płacić ratę ugodę. W takim wariancie to ma sens też tylko wtedy jeśli ci jakieś umorzenie dadzą.

Bez umorzenia - żadnego interesu nie masz w tym, aby cokolwiek przyspieszać.

Może się okazać, że tak jak pisze ferdek oddali do windykacji i chcą odzyskiwać kasę na dwa baty bez żadnej dodatkowej korzyści dla dłużnika. Wtedy grzecznie podziękować za taką współpracę, ale jeśli okaże się, że mają ci jakiś bonus do zaproponowania to się dogaduj i sam zdecyduj czy się tobie opłaca.
 
Doskonały post Jacku. Ja co prawda optuję z reguły przy zasadzie ferdka, by z windykacją nie rozmawiać, aczkolwiek zwrócić uwagę należy na "z reguły". Czyli że nie zawsze ma to zastosowanie. Jeśli roszczenie jest przedawnione czy wątpliwe to jak najbardziej z windykacją się nie rozmawia, lecz posyła na ferdkowe mirabelki ze szczawiem. W tym przypadku warto podjąć rozmowę. Gorzej być nie może, gdyż jest komornik i robi swoje. A nuż rzeczywiście jakiś deal uda się wynegocjowac? Widać, że chyba "miękną". Z drugiej strony może być jednak windykacja, jak to ująłeś "na dwa baty" więc wtedy również zostają szczawiowe mirabelki. Dopóki jednak nie będzie rozmowy, to nic się nie będzie można dowiedzieć. sytuacja już się nie pogorszy, rozmowa nie grozi uznaniem dlugu więc jak to się mówi, próba nie strzelba. Najwyżej jeśli się okaże że jest to zwyczajna podpucha, można windykatora poszczuć kotem i zakończyć rozmowę.
 
Witam, żona ma tylko ten jeden kredyt, a ugoda jest taka, że żona ma spłacić całą kwotę niezwłocznie po otrzymaniu w/w pisma:mad:
 
Starszy Bosman napisał:
Witam, żona ma tylko ten jeden kredyt, a ugoda jest taka, że żona ma spłacić całą kwotę niezwłocznie po otrzymaniu w/w pisma:mad:

Interes życia Ci zaproponowali :)
 
amelia2013 napisał:
..... W tym przypadku warto podjąć rozmowę. Gorzej być nie może, gdyż jest komornik i robi swoje. A nuż rzeczywiście jakiś deal uda się wynegocjowac? .....

Nie doczytaliście... "Działając na podstawie udzielonego pełnomocnictwa i umowy o współpracy"

To stwierdzenie w piśmie oznacza, że dostali tylko zlecenie windykacji /w jakimś tam pakiecie, może przez omyłkę/- nie było cesji i nie mają praw do negocjowania w swoim imieniu ani w imieniu zleceniodawcy - mają po prostu ściągnąć co się da /czytaj więcej niż komornik/..... dlatego tez nie warto z nimi rozmawiać ani negocjować. Dlatego polecam szczaw i mirabelki.

Rozmawiać trzeba z wierzycielem a nim jest bank lub z komornikiem, który prowadzi egzekucję.

"..istnieje możliwość zawieszenia egzekucji komorniczej.." ten tekst jest dobry - przecie wiadomo, że jak spłacisz całą należność to egzekucja powinna być zawieszona na wniosek wierzyciela... :)

PS. Jeśli chcesz skorzystać z rady Amelki - zadzwoń i zapytaj się czy umorzą Ci część należności i czy mają w tej kwestii pełnomocnictwo od zleceniodawcy... Wtedy mógłbyś zawrzeć PISEMNĄ UGODĘ do której takie pełnomocnictwo powinno być dołączone...
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Rozmawiać trzeba z wierzycielem a nim jest bank lub z komornikiem, który prowadzi egzekucję.

Czyli jak osoba zadłużona korzysta z pomocy i rad pełnomocnika to ich banki i firmy windykacyjne też mają spuszczać na szczaw i mirabelki?
 
Rappero napisał:
Czyli jak osoba zadłużona korzysta z pomocy i rad pełnomocnika to ich banki i firmy windykacyjne też mają spuszczać na szczaw i mirabelki?

W pismach windykacyjnych piszą pełnomocnictwo - w zasadzie dotyczy ono tylko windykacji czyli uzyskania spłaty wierzytelności a z każdą sprawą odrębną sprawą muszą się konsultować ze zleceniodawcą.....

Po prostu zależy jaki zakres pełnomocnictwa dostali......

Nie wierzę aby było aż tak szerokie ...... bo jeśli byłoby to już w wezwaniu byłby tekst np. taki "w przypadku uregulowania należności głównej zleceniodawca odstąpi od egzekwowania odsetek i kosztów" lub inny podobny. Tu w wezwaniu tego nie ma...

Wniosek logiczny nie mogą nic poza negocjowaniem całej lub szybszej spłaty bez jakichkolwiek umorzeń - poza kosztami które będą większe jak spłata potrwa dłużej....

Logika jeśli spłaci do komornika wcześniej te koszty też będą niższe - łaski nie robią.....

Niech autor postu na wezwanie napisze /lub zadzwoni/ i przedstawi swoją propozycję ugody do firemki windykacyjnej np... że w przypadku spłaty 1000zł /10%/ należności jednorazowo to umorzą mu resztę długu i wycofają z egzekucji komorniczej i wystawią informację o braku roszczenia. Ciekawe jaka byłaby reakcja firemki......
 
Ostatnia edycja:
Nie o to pytałem.

Pytałem, czy skoro każesz spuszczać na drzewo windykatorów, którzy mają od wierzyciela pełnomocnictwo do reprezentacji to również należy konsekwentnie założyć, że każdy wierzyciel powinien spuszczać na szczaw i mirabelki pełnomocników dłużnika np. radców prawnych i adwokatów do których dłużnik zwrócił się o pomoc.
 
Rappero napisał:
to również należy konsekwentnie założyć, że każdy wierzyciel powinien spuszczać na szczaw i mirabelki pełnomocników dłużnika np. radców prawnych i adwokatów do których dłużnik zwrócił się o pomoc.
A nie dzieje się tak z reguły?
 
Rappero napisał:
Nie o to pytałem. ...

Amelka podsumowała.

Zobacz tu jest komornik, komornik dokonuje egzekucji więc nie ma potrzeby dodatkowo kontaktować się z kimkolwiek kto się zwróci w sprawie długu... Wszystko zależy od dobrej woli dłużnika.... oraz tego co oferuje dany pełnomocnik... Wg pisma firemka nie oferuje nic a nawet wymaga więcej. Więc dłużnik ma prawo wysłać ich na szczaw i mirabelki..... :brawo: w końcu komornik coś tam mu ściąga z wynagrodzenia itd.....

PS. jako pełnomocnik wysłałem pismo do jednej z firemek windykacyjnych o udokumentowanie długu /faktury umowa itd/, przedstawienie cesji kto i kiedy oraz inne dokumenty. Pismo zaadresowałem do wierzyciela na 2 adresy + pełnomocnika procesowego też na dwa adresy. Wszystko polecone z potwierdzeniem odbioru - razem 4 egzemplarze.... Pisma wysłałem w zeszłym roku w lipcu ...do dnia dzisiejszego nie dostałem odpowiedzi......
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Wg pisma firemka nie oferuje nic a nawet wymaga więcej. Więc dłużnik ma prawo wysłać ich na szczaw i mirabelki..... :brawo:
Ma prawo. Jednak uważam, że zapytać warto o deala. A nuż mają jakąś ciekawą ofertę. Jak już wspomniałam, gorzej być nie może więc co szkodzi spróbowac. Najwyżej pośle się ich na mirabelki i szczaw, jeśli chcą jechać na "dwa baty", jak to już jeden tu określił.
ferdek125 napisał:
PS. jako pełnomocnik wysłałem pismo do jednej z firemek windykacyjnych o udokumentowanie długu /faktury umowa itd/, przedstawienie cesji kto i kiedy oraz inne dokumenty. Pismo zaadresowałem do wierzyciela na 2 adresy + pełnomocnika procesowego też na dwa adresy. Wszystko polecone z potwierdzeniem odbioru - razem 4 egzemplarze.... Pisma wysłałem w zeszłym roku w lipcu ...do dnia dzisiejszego nie dostałem odpowiedzi......
Brak odpowiedzi jest odpowiedzią. Czyli szczaw i mirabelki. :)
 
Amelka masz rację - niech zadzwoni spróbować warto /chociaż nie wierzę aby coś z tego wyszło/- ale musi pamiętać tylko forma pisemna potwierdzona przez wierzyciela - każda inna to szczaw i mirabelki....


Druga część jak wysłali komornika i wezwania do zapłaty to było OK jak w imieniu dłużnika wystąpiłem o podstawę roszczenia to szczaw i mirabelki
 
Witam.

Niestety drodzy Państwo nie macie racji. Po pierwsze, jeśli firma windykacyjna działa na pełnomocnictwie banku to może zatrzymać działania komornika jeśli zostanie zawarta ugoda dotycząca spłaty kredytu. Może również zastopować odsetki.

Po drugie co z tego, że komornik pobiera z pensji czy emerytury pieniądze, jak mój znajomy jest komornikiem i przy długu 20 000zł, facet zarabia 1600zł, komornik pobiera mu 500zł bo jak jest umowa o pracę to musi najniższą krajową zostawić. I teraz tak, jeśli bank wypowiedział umowę to odsetki lecą jak szalone po okresie wypowiedzenia, komornik bierze 500zł ale ludzie, przecież on nie wpłaca 500zł na poczet kwoty głównej.. Ile jest historii, że ktoś ma komornika od paru lat, komornik zgarnął od niego 20 000zł a kredyt jak był tak był.
 
Zainteresowany85 napisał:
I teraz tak, jeśli bank wypowiedział umowę to odsetki lecą jak szalone po okresie wypowiedzenia
Co wg ciebie oznacza to porównanie? Może podasz jakąś liczbę dla zobrazowania tego szaleństwa
 
Klient, który opłaca raty z opóźnieniem musi się z liczyć z faktem, że zostanie obciążony kosztami telefonicznych i listownych powiadomień. Kolejna sankcja wiąże się z naliczaniem wysokich odsetek karnych od zaległej kwoty (większość kredytodawców stosuje najwyższą dopuszczalną stawkę: 25% w skali roku).
 
Człowieku, czy ty wstałeś po jakiejś hibernacji? Polecam zerknąć ile wynoszą odsetki maksymalne. Poza tym zasadność naliczonych kosztów takowych monitów też idzie podważyć (chociaż nie zawsze)
 
Powrót
Góra