Windykacja długu po prawomocnym oddaleniu powództwa. Wyrok SA

  • Autor wątku Autor wątku rafmik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafmik

Stały bywalec
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
894
Dzisiaj własnie znalazłem w internecie ciekawą sprawę - Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 lutego 2016 r., sygn. akt VI ACa 153/15.

Windykacja długu po prawomocnym oddaleniu powództwa (ze względu na przedawnienie) jest niezgodna z prawem, nie można również wpisać takiego długu do baz dłużników.
Dodatkowo potwierdzenie dwóch faktów:
- zapisy z ewidencji księgowej nie są dowodem na istnienie zobowiązania — nie stanowią one zdarzeń gospodarczych, lecz wyłącznie je rejestrują;
- przelew wierzytelności nie potwierdza istnienia samej wierzytelności — dowodzi on wyłącznie tego, że wierzytelność zmieniła „właściciela”, istnienie długu musi być wykazane prawidłowym dokumentem.

Może komuś się przyda, warto zostawić w bazie forum:



Czy można windykować dług po prawomocnym oddaleniu powództwa?

Czy dopuszczalna jest dalsza windykacja długu po oddaleniu powództwa? Czy dłużnik, wobec którego powództwo zostało oddalone — ale ze względu na przedawnienie roszczenia — może być wpisany do KRD? Czy też działania tego rodzaju mogą naruszać dobra osobiste dłużnika? (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 lutego 2016 r., sygn. akt VI ACa 153/15).

Spór dotyczył dalszej windykacji roszczeń mimo przegranego procesu: windykator, którego roszczenia zostały oddalone wskutek przedawnienia, wpisał dłużnika do KRD. Prawo dochodzenia należności miało wynikać z faktu, że zobowiązanie istnieje bo „nie nastąpiło zdarzenie prawne skutkujące wygaśnięciem zobowiązania”.

Rzekomy dłużnik wniósł pozew o ochronę dóbr osobistych żądając m.in. zaprzestania prowadzenia działań naruszających jego dobra osobiste, w szczególności poprzez rozpowszechnianie informacji o rzekomym zadłużeniu, wykreślenia informacji z KRD, pisemnych przeprosin oraz 10 tys. złotych zadośćuczynienia.

Sąd prawomocnie uwzględnił roszczenia nakazując zaniechania dalszej windykacji, wykreślenia danych rzekomego dłużnika z KRD, przesłania przeprosin na piśmie, a także zasądził 7 tys. złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę.

Uciążliwe wzywanie do zapłaty rzekomego długu, przyjmujące postać powtarzających się wezwań, gróźb wpisania do KRD — przypisywanie miana niesolidnego dłużnika — narusza takie dobra osobiste jak godność, prywatność, cześć, reputacja, wolność, spokój i mir domowy. Istniejące zadłużenie usprawiedliwia podejmowanie przez wierzyciela działań zmierzających do wyegzekwowania jego należności, jednak wyrok oddalający powództwo ze względu na upływ okresu przedawnienia nie stanowi potwierdzenia istnienia długu (choćby zobowiązania naturalnego) — bo po podniesieniu zarzutu sąd nie zbadał materialnych przesłanek odpowiedzi zobowiązanego z weksla.

art. 117 par. 2 kc
Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Sąd podkreślił, iż wyłącznym środkiem egzekucji roszczenia jest tytuł egzekucyjny zaopatrzony w klauzulę wykonalności — skoro pozwany windykator dokumentem takim nie dysponował, to natarczywe ponawianie wezwania do zapłaty jest bezprawne. Przedawnienie długu oznacza, że można uchylić się od zaspokojenia wierzyciela (art. 117 par. 2 kc) — obejściem prawa jest podejmowanie przez wierzycieli dotkliwych środków nacisku mających przymusić dłużnika do spełnienia przedawnionego świadczenia.

Celem instytucji przedawnienia przewidzianej w art. 117 par. 2 kc jest stabilizacja stosunków cywilnoprawnych, poprzez ograniczenie w czasie dochodzenia roszczeń majątkowych, gdyż z upływem czasu udowodnienie ich zasadności staje się coraz trudniejsze, a dłużnik nieponaglany przez wierzyciela przestaje liczyć się z obowiązkiem spełnienia świadczenia. Stąd sankcją dla wierzyciela za zaniechanie dochodzenia roszczeń we właściwym terminie jest uprawnienie dłużnika do uchylenia się od ich zaspokojenia.

Bezprawności działania windykatora nie uchylają przepisy ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych (art. 15 uuig), a brak zakazu przekazania informacji o długu przedawnionym nie możne być interpretowany jako prawo do wpisania do KRD takiego dłużnika. Dłużnik, który uchylił się od zaspokojenia wierzyciela powołując się na przedawnienie roszczenia nie ma obowiązku spełnienia świadczenia i nie może być w żaden sposób represjonowany — także poprzez publikowanie informacji podważających jego reputację — za to, że skorzystał z możliwości wynikającej z przepisu prawa.

Takie działania windykatora naruszały m.in. mir domowy (który jest jednym z dóbr osobistych chronionych na podstawie art. 23 kc) — mir domowy nie oznacza wyłącznie prawa do ochrony przed bezpośrednią ingerencją w sferę fizycznego korzystania z mieszkania, ale chroni tez przed groźbą bezprawnego wkroczenia w sferę stanu emocjonalnego, jaki każdemu człowiekowi daje poczucie bezpieczeństwa i prywatności.

A na koniec kilka dodatkowych uwag (za uzasadnieniem orzeczenia II instancji):

zapisy z ewidencji księgowej nie są dowodem na istnienie zobowiązania — nie stanowią one zdarzeń gospodarczych, lecz wyłącznie je rejestrują;
przelew wierzytelności nie potwierdza istnienia samej wierzytelności — dowodzi on wyłącznie tego, że wierzytelność zmieniła „właściciela”, istnienie długu musi być wykazane prawidłowym dokumentem.


Źródło:
Windykacja długu po oddaleniu powództwa ze względu na przedawnienie
 
- przelew wierzytelności nie potwierdza istnienia samej wierzytelności — dowodzi on wyłącznie tego, że wierzytelność zmieniła „właściciela”, istnienie długu musi być wykazane prawidłowym dokumentem.



Tutaj bardzo dobrze zbadał sprawę sędzia

W szczególności należy zwrócić uwagę, że zgodnie z postanowieniem ust. 6.2 przedłożonej umowy dzień przejścia wierzytelności to dzień, w którym nastąpi zapłaty wstępnej ceny sprzedaży, o której mowa w ust. 7.1, aczkolwiek nie wiadomo, jaka jest wysokość tej ceny, gdyż w przedłożonej sądowi kopii umowy została ona zakreślona.

Zgodnie z art. 510 § 1 kc umowa sprzedaży, zamiany, darowizny lub inna umowa zobowiązująca do przeniesienia wierzytelności przenosi wierzytelność na nabywcę, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej albo że strony umowy inaczej postanowiły. Zasada nabycia wierzytelności wskutek zawarcia samej umowy (czyli podwójnego, zobowiązująco-rozporządzającego skutku umowy przelewu) może zostać zatem przez strony umowy zmodyfikowana.

Skoro zgodnie z ust. 6.1 i 2 umowy przejście wierzytelności miało nastąpić z dniem zapłaty ceny, to znaczy, że strony uzgodniły przesunięcie skutku rozporządzającego w stosunku do dnia zawarcia umowy. Dopóki powód jako nabywca nie uiścił ceny nabycia wierzytelności, nabycie to nie nastąpiło.

Powód nie wykazał, aby zapłacił na rzecz cedenta cenę sprzedaży przewidzianą w umowie, nie przedstawił dowodu przelewu ceny na rachunek Banku,
 
Pięknie, to się tysiącom ludzi przyda, dzięki, że wkleiłeś.
 
rafmik napisał:
Windykacja długu po prawomocnym oddaleniu powództwa (ze względu na przedawnienie) jest niezgodna z prawem, nie można również wpisać takiego długu do baz dłużników.
Wiadome od dawna. Oddalenie oznacza wprost, że roszczenia nie było, nie ma i nie będzie.
rafmik napisał:
- zapisy z ewidencji księgowej nie są dowodem na istnienie zobowiązania — nie stanowią one zdarzeń gospodarczych, lecz wyłącznie je rejestrują;
Dlatego TK w 2011 roku skasował moc urzędową wyciągów z ksiąg.
rafmik napisał:
- przelew wierzytelności nie potwierdza istnienia samej wierzytelności — dowodzi on wyłącznie tego, że wierzytelność zmieniła „właściciela”, istnienie długu musi być wykazane prawidłowym dokumentem.
Oczywista oczywistość. Ale nie dla chociażby BEST czy Kredyt Inkaso - wg nich "roszczenie istnieje i jest udowodnione bo my je kupili i se w kięgach zapisali, bo przecie gdyby nie istniało to by my nie kupowali i nie zapisywali".

Warunkiem otrzymania należności przez nabywcę długu jest udowodnienie, że takie prawo przysługiwało pierwotnemu wierzycielowi (SN V CSK 187/06). Cesja nie jest żadnym cudownym lekarstwem na jakieś czary mary, która legitymizuje braki dowodowe.
 
Oczywista oczywistość. Ale nie dla chociażby BEST czy Kredyt Inkaso - wg nich "roszczenie istnieje i jest udowodnione bo my je kupili i se w kięgach zapisali, bo przecie gdyby nie istniało to by my nie kupowali i nie zapisywali".
Gdyby oszustwo nie było przestępstwem, to bym im sprzedał Kolumnę Zygmunta. Tanio, za 3% wartości.
 
Powrót
Góra