L
lwasikowski
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 27
Prosze o poradę:
Dzisiaj dostałem z firmy windykacyjnej pismo, że biblitoeka wniosła do nich pismo o windykację w związku z zaleganiem przeze mnie dwóch książek.
Firma windykacyjna naliczyła po 20 zł na każdą książkę plus 300 zł opłaty za windykację i termin wpłaty 5 dni od otrzymania pisma.
Dzwoniłem do biblioteki gdyż nigdy nie otrzymałem żadnego upomnienia pisemnego aby zwrócić książki. Pani z biblioteki po sprawdzeniu faktycznie oznajmiła że upomnienia pisemne nie były wysyłane począwszy od roku 2001 a więc przez 6 lat, kiedy zalegam za książki, że próbowali jedynie dzwonić do mnie, a ze mną faktycznie się nikt telefonicznie nie kontaktował.
Nie mogą mi tego udowodnić że dzwonili do mnie.
W związku z tym mam pytania:
1. czy jeśli biblioteka przez 6 lat od 2001r. nie przysłała do mnie upomnienia o książki to mogła teraz tak bez uprzedzenia skierować sprawę do windykacji?(na piśmie z windykacji pisze ze podobno były upomnienia, ale Pani z biblioteki potwierdziła ze nie bylo pisemnych)
2. czy sprawa po 6 latach się nie przedawniła
3. Czy warto podać bibliotekę do sądu z racji skierowania do windykacji bez przysłania upomnień, czy są jakieś szanse? Jak tą sprawę najlepiej rozegrac?
Proszę o odp. z góry dziekuję.
Dzisiaj dostałem z firmy windykacyjnej pismo, że biblitoeka wniosła do nich pismo o windykację w związku z zaleganiem przeze mnie dwóch książek.
Firma windykacyjna naliczyła po 20 zł na każdą książkę plus 300 zł opłaty za windykację i termin wpłaty 5 dni od otrzymania pisma.
Dzwoniłem do biblioteki gdyż nigdy nie otrzymałem żadnego upomnienia pisemnego aby zwrócić książki. Pani z biblioteki po sprawdzeniu faktycznie oznajmiła że upomnienia pisemne nie były wysyłane począwszy od roku 2001 a więc przez 6 lat, kiedy zalegam za książki, że próbowali jedynie dzwonić do mnie, a ze mną faktycznie się nikt telefonicznie nie kontaktował.
Nie mogą mi tego udowodnić że dzwonili do mnie.
W związku z tym mam pytania:
1. czy jeśli biblioteka przez 6 lat od 2001r. nie przysłała do mnie upomnienia o książki to mogła teraz tak bez uprzedzenia skierować sprawę do windykacji?(na piśmie z windykacji pisze ze podobno były upomnienia, ale Pani z biblioteki potwierdziła ze nie bylo pisemnych)
2. czy sprawa po 6 latach się nie przedawniła
3. Czy warto podać bibliotekę do sądu z racji skierowania do windykacji bez przysłania upomnień, czy są jakieś szanse? Jak tą sprawę najlepiej rozegrac?
Proszę o odp. z góry dziekuję.