P
pietro54
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Jakieś pół roku temu dostałem pismo od windykatora, intrum justitia, o treści iż nie uregulowałem swoich należności na małą kwotę ~120zł. Faktura niegdyś należała do Telekomunikacji polskiej, ciekawostką jest to że TP. nigdy nie upominało się o należność.
Kwartał temu windykator odgrażał się że skieruje sprawę do sądu, no i chyba skierował. Sprawa dotyczyła długu z 2009 roku, kiedy prowadziłem działalność gospodarczą. Byłem firmą jedno osobową, firmę zlikwidowałem w 2009r. Kiedy nawet nie miałem świadomości że ten dług istnieje.
Ostatnio dostałem wezwanie do sądu, sęk w tym że jest błąd w moim nazwisku, i na moje pytanie, czy powinienem odbierać ten list, uprzejma Pani na poczcie powiedziała: Proszę pana, pan nawet nie może go odebrać, nazwisko musi zgadzać się z pańskim, adres zameldowania również.
Dlatego proszę o podpowiedz, czy powinienem się tym przejmować?
Czy sąd realnie może mnie skazać i zlecić windykację?
Czy 2009 rok zamknięcia działalności gosp. nic nie znaczy w tym przypadku?
Czy błędne imie/nazwisko na koprcie z wezwaniem sądowym nic nie zmienia?
Ja nawet nie mogę odebrać tego listu (a przecież po pewnym czasie list polecony z sądu zostanie uznany za doręczony) - co wtedy? mogę się odwoływać że sprawa nie była prowadzona przeciwko mnie?
Dziękuję z góry za pomoc
Jakieś pół roku temu dostałem pismo od windykatora, intrum justitia, o treści iż nie uregulowałem swoich należności na małą kwotę ~120zł. Faktura niegdyś należała do Telekomunikacji polskiej, ciekawostką jest to że TP. nigdy nie upominało się o należność.
Kwartał temu windykator odgrażał się że skieruje sprawę do sądu, no i chyba skierował. Sprawa dotyczyła długu z 2009 roku, kiedy prowadziłem działalność gospodarczą. Byłem firmą jedno osobową, firmę zlikwidowałem w 2009r. Kiedy nawet nie miałem świadomości że ten dług istnieje.
Ostatnio dostałem wezwanie do sądu, sęk w tym że jest błąd w moim nazwisku, i na moje pytanie, czy powinienem odbierać ten list, uprzejma Pani na poczcie powiedziała: Proszę pana, pan nawet nie może go odebrać, nazwisko musi zgadzać się z pańskim, adres zameldowania również.
Dlatego proszę o podpowiedz, czy powinienem się tym przejmować?
Czy sąd realnie może mnie skazać i zlecić windykację?
Czy 2009 rok zamknięcia działalności gosp. nic nie znaczy w tym przypadku?
Czy błędne imie/nazwisko na koprcie z wezwaniem sądowym nic nie zmienia?
Ja nawet nie mogę odebrać tego listu (a przecież po pewnym czasie list polecony z sądu zostanie uznany za doręczony) - co wtedy? mogę się odwoływać że sprawa nie była prowadzona przeciwko mnie?
Dziękuję z góry za pomoc