Windykacja długu

  • Autor wątku Autor wątku bbbwww
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bbbwww

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
6
Dzień dobry
W sierpniu br. zmarł w Niemczech mój brat. Zostały po nim długi, za leczenie w szpitalu ok 5 000 Euro i inne. Wszystkie jego dokumenty zostały w szpitalu. Brat nie miał żony ani dzieci. Jedyni spadkobiercy to rodzice i rodzeństwo oraz nieletnie dzieci rodzeństwa. Rodzice i rodzeństwo odrzucili spadek. Moje Pytania to:
1. Jak będzie wyglądało dochodzenie roszczeń przez tamtejsze instytucje?. Czy sprawy sądowe ws długu będą toczyć się w Polsce czy Niemczech?
2. Kiedy następuje przedawnienie długu?
3. Czy nieletnie dzieci będą odpowiadać za długi mojego brata po osiągnięciu pełnoletności?.
Jeżeli pytanie napisałem w złym miejscu to przepraszam.
 
Jesli spadkobiercy odrzucili spadek (das Erbe ausschlagen), to nikt ich nie bedzie juz scigal, po prostu dluznik zmarl i wierzyciele maja strate.

Nieletnie dzieci rodzenstwa nie maja ze sprawa nic wspolnego, jesli spadek zostal odrzucony przez ich rodzicow. Ale to trzeba zrobic formalnie przed sadem (Nachlassgericht)
I na tym sprawa bedzie zakonczona.
 
Brat miał stały meldunek w Polsce a w Niemczech tymczasowy.
Rodzice zmarłego brata i jego rodzeństwo mieszka w Polsce i u polskiego notariusza został odrzucony spadek przez rodziców i rodzeństwo. Jedynymi spadkobiercami po zmarłym bracie są nasze nieletnie dzieci, które wg. polskiego prawa dziedziczą z dobrodziejstwem inwentarza. Byłem u radcy prawnego, który powiedział mi, że w takim przypadku Sąd niemiecki wyda wyrok o ściągnięciu należności, wyrok ten zostanie przesłany do polskiego Sądu, który potwierdzi albo nie decyzję Sądu niemieckiego, ale to na mnie spoczywa obowiązek obrony w zaistniałej sytuacji. Notariusz z kolei powiedział, że już nie będziemy odpowiadać za długi brata ani nic nikomu udowadniać, ponieważ odrzucenie spadku już jest w rejestrach sądowych. Sam już nie wiem co o tym sądzić, bo nie znalazłem na forum żadnej sytuacji podobnej do mojej.
 
Nie wiem, czy odrzucenie spadku w Polsce ma skutek prawny w Niemczech.

Normalnie, gdy ktos mieszka w Niemczech, a ma spadkobiercow za granica, sad niemiecki (Nachlassgericht) powinien ich powiadomic, a oni maja bodajze 6 miesiecy na okreslenie sie, czy przyjmuja spadek czy nie.

Zarowno w prawie polskim jak i niemieckim jest pojecie "zachowek", tzn. ze najblizsza rodzina (wlasne dzieci, zona, rodzice, rodzenstwo) ma automatycznie prawo do czesci spadku. Wiec wg prawa niemieckiego nie ma takiej mozliwosci, zeby siostrzency mogli oddziedziczyc caly spadek.

Poza tym jak napisala Belunia, w Niemczech nie ma czegos takiego jak "meldunek tymczasowy".

Ja bym proponowal profilaktycznie wyslac do sadu wlasciwego miejscowo w NIemczech pismo z rezygnacja ze spadku przez wszystkie teoretycznie uprawnione osoby, wtedy zadne windykacje nie beda byc mogly przekazywane do sadow polskich
 
Czy takie pismo do niemieckiego sądu powinno być tłumaczone przez tłumacza przysięgłego?, czy dołączać akt odrzucenia spadku spisany u polskiego notariusza+tłumaczenie na niemiecki?
 
pismo do sadu niemieckiego musi byc po niemiecku, ale nie musi to byc tlumaczenie przez tlumacza przysieglego. Mozna dopisac, ze zrzeczenie ze spadku nastapilo juz oficjalnie rowniez wg prawa polskiego. Jak sad niemiecki bedzie chcial dodatkowych informacji, to sie do was zglosi
 
Powrót
Góra