A
auroris
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 91
Witam Wszystkich. Wczoraj miałem przygodę "windykacyjną". Będąc u sąsiada, rozległo się nagle walenie do drzwi - dosłownie, goście walili do jego drzwi krzycząc coś na korytarzu. Sąsiad był przekonany, że to Policja, gdyż przez wizjer ujrzał dwóch rosłych dżentelmenów.
Po otwarciu drzwi, dwóch panów wpadło sąsiadowi do domu i latali po pokojach. Ani ja, ani sąsiad nie wiedzieliśmy kto to i do kogo, więc ja skorzystałem z okazji i zadzwoniłem po Policję pytając przy okazji czy to nie ich ludzie. Nie.
Po przyjeździe dwóch kolejnych rosłych panów, tym razem w mundurach okazało się, że to windykacja z banku ING z centrali z Katowic. Do czasu przyjazdu Policji chcieli wymusić na sąsiedzie podpisanie jakichś papierów dot. kredytu na 25 tys pln, którego sąsiad nie spłaca dopiero od miesiąca. Podobno to jakaś grupa specjalna windykacji w banku.
Przestrzegam przed tym bankiem, bo wg deklaracji tych panów przed policją mają oni prawo wejść do każdego w ten sposób. Nie chcieli w ogóle policjantów słuchać. Takich "karków" to ja nie widziałem jak żyję. Nie wydaję mi się, że takie metody to standard banku. Sąsiad zgłosił naruszenie miru domowego. Panowie przyjechali czarnym oplem corsa o numerach SK... wizyta odbyła się w Warszawie.
Po otwarciu drzwi, dwóch panów wpadło sąsiadowi do domu i latali po pokojach. Ani ja, ani sąsiad nie wiedzieliśmy kto to i do kogo, więc ja skorzystałem z okazji i zadzwoniłem po Policję pytając przy okazji czy to nie ich ludzie. Nie.
Po przyjeździe dwóch kolejnych rosłych panów, tym razem w mundurach okazało się, że to windykacja z banku ING z centrali z Katowic. Do czasu przyjazdu Policji chcieli wymusić na sąsiedzie podpisanie jakichś papierów dot. kredytu na 25 tys pln, którego sąsiad nie spłaca dopiero od miesiąca. Podobno to jakaś grupa specjalna windykacji w banku.
Przestrzegam przed tym bankiem, bo wg deklaracji tych panów przed policją mają oni prawo wejść do każdego w ten sposób. Nie chcieli w ogóle policjantów słuchać. Takich "karków" to ja nie widziałem jak żyję. Nie wydaję mi się, że takie metody to standard banku. Sąsiad zgłosił naruszenie miru domowego. Panowie przyjechali czarnym oplem corsa o numerach SK... wizyta odbyła się w Warszawie.