windykacja kilkunastoletniego

  • Autor wątku Autor wątku lukasz245
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukasz245

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
10
Witam , kilka tygodni temu skontaktowała się ze mną pani z firmy BVT i oznajmiła iż mam zaległość do spłaty a mianowicie mandat kolejowy który rzekomo dostałem w 2002 roku po rozmowie i ustaleniu że pani mi prześle dokumenty a ja sobie sprawdzę co i jak . Dostałem maila z Wezwaniem przedegzekucyjnym oraz Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym , wezwanie przedegzekucyjne jest wyszczególnione co i za co z datami 13.09.2002 kwota główna nakazu zapłaty i 21.05.2003 koszty procesu i oczywiście 3 dni na zapłacenie inaczej oddają sprawę do komornika , Nakaz zapłaty jest z 21.05.2003 z pozwu wniesionego 5 dni wcześniej , jest również sentencja : w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Dnia (ręcznie ) 08 lipiec 2011 Sąd Rejonowy itp itd , czy wyrok sądu nie uległ przedawnieniu ? i o co chodzi z tą drugą datą na Nakazie
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Otrzymałeś ten nakaz? W sensie pocztą?

nie dostałem to mailem od pani z BVT

nie mam żadnych papierów na rzekomy mandat , nie pamiętam abym dostał kiedykolwiek mandat na kolei , pamiętam że 2 razy kolega podał moje dane w ZKM firmie Renoma i podejrzewam że ten niby mandat na kolei też wystawiła Renoma
 
Ostatnia edycja:
W takim razie zdobądź dowody na swój adres zamieszkania na dzień 13.09.2002 (może być zaświadczenie o zameldowaniu) i możesz składać sprzeciw, jeśli uważasz, że tego "mandatu" (to nie jest mandat) nie otrzymałeś i nie została opłata naliczona słusznie, to podnieś zarzut nienależności roszczenia, zarzut niedoręczenia nakazu zapłaty wraz z pozwem i załącznikami i wnieś o prawidłowe doręczenie w/w.

Ale jeśli Twoje "rzekomo otrzymałem" to tak naprawdę "tak, jechałem na gapę, tylko nie pamiętam czy dostałem karteczkę" to po prostu zapłać.

o co chodzi z tą drugą datą na Nakazie
Zapewne klauzula wykonalności.
 
Syphar napisał:
W takim razie zdobądź dowody na swój adres zamieszkania na dzień 13.09.2002 (może być zaświadczenie o zameldowaniu) i możesz składać sprzeciw, jeśli uważasz, że tego "mandatu" (to nie jest mandat) nie otrzymałeś i nie została opłata naliczona słusznie, to podnieś zarzut nienależności roszczenia, zarzut niedoręczenia nakazu zapłaty wraz z pozwem i załącznikami i wnieś o prawidłowe doręczenie w/w.

Ale jeśli Twoje "rzekomo otrzymałem" to tak naprawdę "tak, jechałem na gapę, tylko nie pamiętam czy dostałem karteczkę" to po prostu zapłać.


Zapewne klauzula wykonalności.

Pod adresem który jest wskazany na tych dokumentach jestem zameldowany do dziś niestety .
Moje "rzekomo otrzymałem" znaczy że nie otrzymałem mandatu za przejazd koleją w tamtym czasie jedyny mandat jaki dostałem w kolei był w 2005 roku kiedy zasnąłem w pociągu po pracy i przejechałem stacje ale ten mandat zapłaciłem 3 dni pózniej
 
Pod adresem który jest wskazany na tych dokumentach jestem zameldowany do dziś niestety .
No to nie wiem jakim cudem mogłeś nie otrzymać nakazu zapłaty w 2002 roku. Listonosz ukradł? W to i tak nikt nie uwierzy.

Moje "rzekomo otrzymałem" znaczy że nie otrzymałem mandatu za przejazd koleją w tamtym czasie
Bez znaczenia. Nakaz zapłaty jest prawomocny, ma klauzulę wykonalności, a termin na sprzeciw dawno minął. Bo listonosz to tego nie zjadł.
 
Powrót
Góra