Windykacja mandatu PKP sprzed 18 lat.

  • Autor wątku Autor wątku spam0
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

spam0

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2019
Odpowiedzi
2
Dzień dobry.
Chciałbym uzyskać informację na temat zasadności zapłacenia mandatu firmie windykacyjnej za przejazd pkp. Okoliczności i daty:
1. Rok 2001 - mandat za przejazd bez biletu PKP - ok. 100 zl.
2. W 2011 (kilka tygodni przed 10. rocznicą mandatu) była sprawa sądowa gdzie wyrok brzmiał: "do zapłaty". Tylko akurat w tym terminie byłem przez 2-3 lata za granicą i nic o tym nie wiedziałem.
3. Rok 2019 - miedawno otrzymałem list od firmy windykacyjnej, że mam płacić 450 zl.

Czy to się wszystko trzyma kupy i powinienem/muszę go zapłacić czy mogę się odwołać i z tytułu przedawnienia?

Będę wdzięczny za informację.
Michał.
 
Skąd wiesz o sprawie w sądzie? Od tego zacznijmy. Bo do tego sądu, który wydał nakaz należy wnieść sprzeciw i podnieść zarzuty:
1. Nieprawidłowego doręczenia nakazu zapłaty (tu załączyć dowody na prawidłowy adres na rok 2011)
2. Przedawnienia roszczenia

I od razu wnieść o doręczenie nakazu wraz z pozwem i załącznikami.
 
Tu należy zauważyć (dla innych czytelników) że wiele firm windykacyjnych bazując na niewiedzy dłużników próbuje odzyskać zobowiązania dawno przedawnione.
 
Niewykonalne - sąd bada kwestię przedawnienia z urzędu. Niegdyś tak było, ale obecnie to już niemożliwe.
 
Masz rację, ale te firmy przysyłają wezwania do zapłaty itp. licząc na to że dłużnik zapłaci.
 
Ale do tego mają pełne prawo. Dług przedawniony nie znaczy, że przestaje istnieć. To nie jest akurat żadne "bazowanie na niewiedzy dłużników" tylko za przeproszeniem święte prawo wierzyciela - upominać się. A co mu to da? Nic najczęściej.
 
Powrót
Góra