M
maciej_czestochowa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Niecały miesiąc temu wykonywałem dla pewnej firmy z Kielc zlecenie polegające na zaprojektowaniu logo. Kwotę uzgodniliśmy telefonicznie, na firmowy adres mailowy dostałem szczegóły dotyczące zlecenia. Jako podwykonawca nawiązałem bezpośredni kontakt z klientką dla której wykonywałem logo, klientka zobowiązała się potwierdzić wykonywaną przeze mnie usługę. Wystawiłem i wysłałem fakturę proforma. W międzyczasie ta sama firma zleciła mi wykonanie dodatkowego projektu - kwota również uzgodniona była telefonicznie, reszta drogą elektroniczną. Zaczęły się problemy z płatnością. Właściciel firmy poprosił o podliczenie obu zleceń i wystawienie jednej faktury - tak też zrobiłem. Termin zapłaty dawno minął, dłużnik na początku zarzekał się że wpłaty dokonał, później poprosił o dodatkowe przesunięcie terminu którego nie dotrzymał. W chwili obecnej nie ma żadnego kontaktu z dłużnikiem, nie odbiera telefonów, nie odpowiada na wiadomości e-mail. Czy są realne szanse na wygranie takiej sprawy na drodze postępowania sądowego przy opisanych przeze mnie sposobach realizacji zleceń ? Kwota zadłużenia wynosi nieco ponad 200 zł - niewiele ale dla mnie każdy grosz się liczy, tym bardziej ciężko zarobiony. Bardzo proszę o podpowiedzi i sugestie. Pozdrawiam, Maciej.
Niecały miesiąc temu wykonywałem dla pewnej firmy z Kielc zlecenie polegające na zaprojektowaniu logo. Kwotę uzgodniliśmy telefonicznie, na firmowy adres mailowy dostałem szczegóły dotyczące zlecenia. Jako podwykonawca nawiązałem bezpośredni kontakt z klientką dla której wykonywałem logo, klientka zobowiązała się potwierdzić wykonywaną przeze mnie usługę. Wystawiłem i wysłałem fakturę proforma. W międzyczasie ta sama firma zleciła mi wykonanie dodatkowego projektu - kwota również uzgodniona była telefonicznie, reszta drogą elektroniczną. Zaczęły się problemy z płatnością. Właściciel firmy poprosił o podliczenie obu zleceń i wystawienie jednej faktury - tak też zrobiłem. Termin zapłaty dawno minął, dłużnik na początku zarzekał się że wpłaty dokonał, później poprosił o dodatkowe przesunięcie terminu którego nie dotrzymał. W chwili obecnej nie ma żadnego kontaktu z dłużnikiem, nie odbiera telefonów, nie odpowiada na wiadomości e-mail. Czy są realne szanse na wygranie takiej sprawy na drodze postępowania sądowego przy opisanych przeze mnie sposobach realizacji zleceń ? Kwota zadłużenia wynosi nieco ponad 200 zł - niewiele ale dla mnie każdy grosz się liczy, tym bardziej ciężko zarobiony. Bardzo proszę o podpowiedzi i sugestie. Pozdrawiam, Maciej.