Windykacja należności za żle wypowiedzianą umowę oc samochodu

  • Autor wątku Autor wątku helaon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

helaon

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
6
W 2008 roku w link 4 została wypowiedziana umowa ubezpieczenia oc listem poleconym który jak twierdzi link 4 dotarł o 1 dzień za póżno.List szedł z Poznania i został wysłany na 6 dni przed terminem umowy tzn. od 14.07 była nowa umowa a list był wysłany 8.07. Link przybił datę przyjęcia 14,07.Ustawa mówi ,że najpóżniej na 1 dzień przed końcem ubezpieczenia trzeba wypowiedzieć umowę. Link nie ma siedziby w Poznaniu więc tę umowę trzeba było wysłać. Przekonana ,że wszystko jest w porządku ubezpieczyłam samochód w innej firmie.Link nie kontaktował się ze mną od tego czasu w tej sprawie a jedynie po to by przedstawiać oferty.Dopiero pod koniec 2010 roku z P.R.E.S.C.O. windykatora przyszedł monit o długu z tytułu nie zapłaconej składki za okres kiedy już samochód nie był ub. w link 4.Jest tego sporo wraz z odsetkami 900 zł.Link z tytułu dostarczonej umowy po terminie 1 dzień przedłużył umowę. Czy to,że list mógł dotrzeć za póżno nie z winy nadawcy nie może być dowodem na bezpodstawność roszczenia.Nie zamierzam im płacić bo nie czuję się winna.Umowę wysłałam i składkę zapłaciłam .Proszę o sugestię jak się obronić przed tak nieuczciwymi zagrywkami.
 
Masz dowód wysłania listem poleconym? Decyduje data stempla pocztowego.
 
Niestety nie mam i nie można już odtworzyć tej daty ,bo było to 2 lata temu i poczta nie przechowuje papierowej dokumentacji tak długo .Mam tylko numer przesyłki i z niego odtworzyłam na poczcie w Warszawie ,że list został doręczony 14 lipca rano.
Mam pytanie ,może ktoś wie jak przebiega windykacja takiej należności.Czy bez sądu tylko odrazu wchodzi komornik na dochody?Czy można by się w sądzie bronić przedstawiając swoje racje.
 
Masz dowód wysłania listem poleconym? Decyduje data stempla pocztowego.
Nie liczy się data stępla pocztowego, liczy się data kiedy pismo wpłyneło do TU.
helaon do kiedy była umowa ?
 
umowa była od 14 lipca 20087 a list doszedł rano 14 lipca.Wiem ,że za pózno wg ustawy.
 
helaon napisał:
umowa była od 14 lipca 20087 a list doszedł rano 14 lipca.Wiem ,że za pózno wg ustawy.
przykro mi, ale pozostaje zapłacić, ewentualnie zwlekać i liczyć, że nie wniosą sprawy do Sądu i zobowiązanie ulegnie przedawnieniu.
 
a jak długo trzeba czekać ,żeby uległo przedawnieniu?
 
Czy do sądu mnie wezwą czy zdecydują o ściąganiu należności poza moją obecnością?
 
Może sąd wobec okoliczności odległego miejsca ubezpieczyciela przychyliłby się do umożenia.Czy są jakieś szanse?
 
Z powodu odległości? Żadne :D
Ponadto informuję o czasowej możliwości swoich edytowania postów, zamiast pisania kilku po kolei - zanim któryś z modów cię za to ochrzani.
 
Powrót
Góra