Windykacja nieistniejącego długu? Proszę o radę!

  • Autor wątku Autor wątku basałyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

basałyk

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
4
Witam!


Jestem właścicielką samochodu, a współwłaścicielem jest mój chłopak. W czerwcu 2009 roku nie zapłaciliśmy raty za ubezpieczenie OC, po kilku miesiącach przyszło upomnienie. Chłopak udał się do agentki ubezpieczeniowej, u której wcześniej wykupiliśmy polisę, i zapłacił 2 raty naraz (mamy potwierdzenie wpłaty).
W listopadzie 2010 roku dostałam pismo od Presco z informacją o windykacji długu wynikającego z nieopłacenia polisy z 2009 roku. Skontaktowałam się z firmą ubezpieczeniową, przesłaliśmy im skany dokumentów potwierdzających, że mimo dużego opóźnienie wpłaty jednak dokonaliśmy. Przyznali, że nie powinno być tej windykacji, i zapewniono nas, że informacja trafi do Presco. Faktycznie, pani od windykacji przestała wydzwaniać:) Wszystko jest chyba na dobrej drodze, ale niepokoi mnie jedna kwestia. Od pracownika Compensy (naszego ubezpieczyciela) usłyszałam, że w 2009 roku wysłali do mnie polisę (z tego co zrozumiałam - inną niż ta, którą opłacił mój chłopak) i że muszę ją znaleźć albo napisać oświadczenie, że ją zniszczyłam. Inaczej nie będzie można jej anulować i w przyszłości znowu mogę mieć problemy. Jedyne pismo, jakie przysłała Compensa w 2009 roku, to było upomnienie, czy mogła być do niego dołączona polisa? Dodam, że upomnienie odebrała moja Mama (osoba dużo bardziej skrupulatna ode mnie) i ona tez nie przypomina sobie, żeby była tam polisa. Czy dla świętego spokoju powinnam jednak napisać to oświadczenie?
Póki co nie mam informacji o aktualnym stanie sprawy ani od Compensy, ani od Presco. Od miesiąca jedni i drudzy nie odzywają się, a ja nie wiem, na czym stoję. Chciałabym mieć potwierdzenie na piśmie, że sprawa została wyjaśniona i mojego nazwiska nie ma w żadnym rejestrze dłużników. Tymczasem we wcześniejszej rozmowie z Compensą usłyszałam, że załatwią to między sobą i żadnego pisma nie dostanę. Czy to normalny sposób postępowania? Pomyslałam, że lepiej poradzić się kogoś, zanim skontaktuję się z Compensą.

Z góry dziękuję za podpowiedzi,
Pozdrawiam,
Gosia
 
Powrót
Góra