C
czerwonyzakapior
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 1
Mój wykonawca (nie ukończył dzieła i wystawił przedwcześnie fakturę - obraził się) ściga mnie za pośrednictwem firmy windykacyjnej. Z uwagi na fakt nieistnienia jego roszczenia od początku z racji niewykonania usługi zamierzam wezwać firmę windykacyjną do zaprzestania windykowania nieistniejącej wierzytelności. Firma windykacyjna zna całą sprawę - wykonawca włączył ich do mediacji i ma świadomość stanu faktycznego (jest kopiowana na korespondencji mailowej do nas) świadczącego o tym, że roszczenie wykonawcy jest nieuprawnione.
Rozważam jaki były optymalny środek prawny w tej sytuacji - najpierw pisemne wezwanie do zaniechania czynności zmierzających do windykacji nieistniejącego długu czy do zaprzestania przetwarzania i usunięcia moich danych osobowych? Skarga do GIODO, ponieważ, nie ma tu podstawy z art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych - prawnie usprawiedliwionego celu w postaci dochodzenia należności, gdyż te nie istnieją? Zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa nękania przez firmę, która wie o braku realizacji usługi (sam wykonawca to potwierdza pisemnie) i zapisach umownych uprawniających do otrzymania płatności po całkowitej akceptacji prac przeze mnie? A może wysłać im dedykowane pismo z zaprzeczeniem roszczeń, że nie jestem ich dłużnikiem i tyle? Zależy mi obecnie na wykazaniu, że kwestionuję "wierzytelność" wykonawcy, co ma niebagatelne znaczenie, by utrudnić wpisanie "długu" do rejestrów gospodarczych. Jeszcze sporo czasu minie do chwili kiedy dogadamy się z wykonawcą w drodze mediacji lub - to raczej bardziej prawdopodobne - dojdzie do złożenia pozwu przeciw wykonawcy i wygranego przeze mnie procesu cywilnego.
Wydaje mi się, że najadekwatniejsze byłoby zawezwanie firmy i np równoczesne zawiadomienie GIODO z wykazaniem, że firma wie od dawna jaki jest stan sprawy.
Rozważam jaki były optymalny środek prawny w tej sytuacji - najpierw pisemne wezwanie do zaniechania czynności zmierzających do windykacji nieistniejącego długu czy do zaprzestania przetwarzania i usunięcia moich danych osobowych? Skarga do GIODO, ponieważ, nie ma tu podstawy z art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych - prawnie usprawiedliwionego celu w postaci dochodzenia należności, gdyż te nie istnieją? Zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa nękania przez firmę, która wie o braku realizacji usługi (sam wykonawca to potwierdza pisemnie) i zapisach umownych uprawniających do otrzymania płatności po całkowitej akceptacji prac przeze mnie? A może wysłać im dedykowane pismo z zaprzeczeniem roszczeń, że nie jestem ich dłużnikiem i tyle? Zależy mi obecnie na wykazaniu, że kwestionuję "wierzytelność" wykonawcy, co ma niebagatelne znaczenie, by utrudnić wpisanie "długu" do rejestrów gospodarczych. Jeszcze sporo czasu minie do chwili kiedy dogadamy się z wykonawcą w drodze mediacji lub - to raczej bardziej prawdopodobne - dojdzie do złożenia pozwu przeciw wykonawcy i wygranego przeze mnie procesu cywilnego.
Wydaje mi się, że najadekwatniejsze byłoby zawezwanie firmy i np równoczesne zawiadomienie GIODO z wykazaniem, że firma wie od dawna jaki jest stan sprawy.