O
olak871
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 9
Moja sprawa jest bardzo bardzo skomplikowana 
miałam 4 abonamenty w Orange na firmę, w 2009 w maju założyłam działalność, fv były wystawiane na adres jaki podałam podczas podpisywania umów z orange, po 4 miesiącach, zmieniłam siedzibę firmy i zgłosiłam w Orange, żeby zmienili na FV adres, przesłałam wszystkie stosowne dokumenty, pisałam do nich od września 2009 do stycznia 2010 co miesiąc listy wraz z kopiami dokumentów z prośbą o zmianę adresu na FV, w między czasie były wysyłane przez mnie noty korygujące do Orange, zawierające własnie korektę tego adresu, żadna nie wróciła, ( a wysyłane były listem poleconym za potwierdzeniem odbioru), w końcu zaczęli wysyłać faktury na adres który im podałam, ale adres na fv był ciągle taki sam, czyli zmienili tylko adres do korespondencji, not korygujących ciągle nie odesłali, ja cały czas płaciłam regularnie ich abonament, kiedy to w sierpniu 2010 wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko, wysłałam znowu stosowane dokumenty z prośbą o zmianę nazwiska na FV i dalej z prośba o zmianę adresu na FV, ponownie nic to nie dawało, więc za radą księgowej postanowiłam nie zapłacić jeden(za wrzesień2010) FV i wysłałam reklamacje do Orange listem poleconym , przestałam dostawać od nich faktury z opłatą abonamentu, w reklamacji prosiłam o anulowanie zapłaty za fakturę tą wrześniową, ponieważ do tej pory prosiłam ładnie wysyłałam pisma o zmianę danych i nic to nie dawało więc może coś takiego poskutkuje, reklamacje wysłałam 27 października 2010, z poczty dowiedziałam się że pismo zostało odebrane 29 października 2010 przez pracownika orange z biura obsługi, po 30 dniach roboczych, moja reklamacja pozostawała bez odpowiedzi, więc napisałam maila, gdzie załączyłam dowód wysyłki że po 30 dniach ja uznaje reklamacje za uznaną ponieważ nie ma od nich odp, nagle dostaje od orange maila, że oni nie mają żadnego listu ode mnie, ja wystąpiłam do Poczty Polskiej o potwierdzenie kto i kiedy konkretnie odebrał moją przesyłkę, poczta wystawiła takie pismo, ja przesłałam go do orange, oni dopiero 15 grudnia odezwali się, nie mówiąc nawet słowa przepraszam, że skoro mam takie pismo od poczty polskiej i jest tam zaznaczone kto konkretnie od nich odebrał to pismo, to oni anulują mi tą opłatę za tą fakturę wrześniową, ale muszę zapłacić notę obciążeniową w kwocie 3200, jeśli chce mogę ustrzec się tej opłaty, ale muszę iść do salonu orange i aktywować nowe 4 abonamenty, od nowa każdy na kolejne 24 miesiące( gdzie tamte stratę już miały mi się kończyć) i będę miała każdy nowy numer telefonu, i muszę 500zł zapłacić za aneksy, ja powiedziałam telefonicznie do Orange że nie mogę pójść na takie rozwiązanie sprawy, ponieważ to nie z mojej winy tak długo to wszystko trwało, oni mi zablokowali telefony, bo uważali że nie ma reklamacji ode mnie, to przez nich trwało to wszystko 4 miesiące, a ja mam być stratna, poprosiłam o polubowne rozwiązanie umowy między nami, bez rządnych opłat, pozostało to bez odpowiedzi, nagle w lutym 2011 przychodzi pismo z intrum justitia (firmy windykacyjnej), że orange żąda ode mnie zapłaty tej noty obciążeniowej czyli tego 3200,zadzwoniłam do intrum powiedziałam , że nie zapłacę tego, że jeśli chcą niech kieruję sprawę na drogę sądową, i że mogę wysłać im moją korespondencje z orange, po wysłaniu przez mnie tej korespondencji do intrum, firma ta wycofała się z windykowania tej kwoty.
W chwili obecnej to jest wrzesień przyszło do mnie pismo z firmy e-kancelaria, żeby zapłacić na rzecz orange 3200zł, ja zadzwoniłam i powiedziałam również jak poprzednio że nie zapłacę tego, po czym usłyszałam od Pana w słuchawce, ze muszę bo oni już odkupili dług od orange, po czym jak powiedziałam dlaczego nie chcę zapłacić i jak zapytałam Pana czy orange przedstawiła przy sprzedaży tego długo korespondencje ze mną Pan zmiękł, i zapytał czy ja takową posiadam, bo rzeczywiście przyznał, ze orange przedstawiło im nieco inaczej sprawę, wysłałam im te maile i czekam na ich odpowiedz, moje zapytanie brzmi czy ja mam jaką kolwiek szansę na wygranie tego w sądzie ?? żebym nie musiała tego płacić ?
miałam 4 abonamenty w Orange na firmę, w 2009 w maju założyłam działalność, fv były wystawiane na adres jaki podałam podczas podpisywania umów z orange, po 4 miesiącach, zmieniłam siedzibę firmy i zgłosiłam w Orange, żeby zmienili na FV adres, przesłałam wszystkie stosowne dokumenty, pisałam do nich od września 2009 do stycznia 2010 co miesiąc listy wraz z kopiami dokumentów z prośbą o zmianę adresu na FV, w między czasie były wysyłane przez mnie noty korygujące do Orange, zawierające własnie korektę tego adresu, żadna nie wróciła, ( a wysyłane były listem poleconym za potwierdzeniem odbioru), w końcu zaczęli wysyłać faktury na adres który im podałam, ale adres na fv był ciągle taki sam, czyli zmienili tylko adres do korespondencji, not korygujących ciągle nie odesłali, ja cały czas płaciłam regularnie ich abonament, kiedy to w sierpniu 2010 wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko, wysłałam znowu stosowane dokumenty z prośbą o zmianę nazwiska na FV i dalej z prośba o zmianę adresu na FV, ponownie nic to nie dawało, więc za radą księgowej postanowiłam nie zapłacić jeden(za wrzesień2010) FV i wysłałam reklamacje do Orange listem poleconym , przestałam dostawać od nich faktury z opłatą abonamentu, w reklamacji prosiłam o anulowanie zapłaty za fakturę tą wrześniową, ponieważ do tej pory prosiłam ładnie wysyłałam pisma o zmianę danych i nic to nie dawało więc może coś takiego poskutkuje, reklamacje wysłałam 27 października 2010, z poczty dowiedziałam się że pismo zostało odebrane 29 października 2010 przez pracownika orange z biura obsługi, po 30 dniach roboczych, moja reklamacja pozostawała bez odpowiedzi, więc napisałam maila, gdzie załączyłam dowód wysyłki że po 30 dniach ja uznaje reklamacje za uznaną ponieważ nie ma od nich odp, nagle dostaje od orange maila, że oni nie mają żadnego listu ode mnie, ja wystąpiłam do Poczty Polskiej o potwierdzenie kto i kiedy konkretnie odebrał moją przesyłkę, poczta wystawiła takie pismo, ja przesłałam go do orange, oni dopiero 15 grudnia odezwali się, nie mówiąc nawet słowa przepraszam, że skoro mam takie pismo od poczty polskiej i jest tam zaznaczone kto konkretnie od nich odebrał to pismo, to oni anulują mi tą opłatę za tą fakturę wrześniową, ale muszę zapłacić notę obciążeniową w kwocie 3200, jeśli chce mogę ustrzec się tej opłaty, ale muszę iść do salonu orange i aktywować nowe 4 abonamenty, od nowa każdy na kolejne 24 miesiące( gdzie tamte stratę już miały mi się kończyć) i będę miała każdy nowy numer telefonu, i muszę 500zł zapłacić za aneksy, ja powiedziałam telefonicznie do Orange że nie mogę pójść na takie rozwiązanie sprawy, ponieważ to nie z mojej winy tak długo to wszystko trwało, oni mi zablokowali telefony, bo uważali że nie ma reklamacji ode mnie, to przez nich trwało to wszystko 4 miesiące, a ja mam być stratna, poprosiłam o polubowne rozwiązanie umowy między nami, bez rządnych opłat, pozostało to bez odpowiedzi, nagle w lutym 2011 przychodzi pismo z intrum justitia (firmy windykacyjnej), że orange żąda ode mnie zapłaty tej noty obciążeniowej czyli tego 3200,zadzwoniłam do intrum powiedziałam , że nie zapłacę tego, że jeśli chcą niech kieruję sprawę na drogę sądową, i że mogę wysłać im moją korespondencje z orange, po wysłaniu przez mnie tej korespondencji do intrum, firma ta wycofała się z windykowania tej kwoty.
W chwili obecnej to jest wrzesień przyszło do mnie pismo z firmy e-kancelaria, żeby zapłacić na rzecz orange 3200zł, ja zadzwoniłam i powiedziałam również jak poprzednio że nie zapłacę tego, po czym usłyszałam od Pana w słuchawce, ze muszę bo oni już odkupili dług od orange, po czym jak powiedziałam dlaczego nie chcę zapłacić i jak zapytałam Pana czy orange przedstawiła przy sprzedaży tego długo korespondencje ze mną Pan zmiękł, i zapytał czy ja takową posiadam, bo rzeczywiście przyznał, ze orange przedstawiło im nieco inaczej sprawę, wysłałam im te maile i czekam na ich odpowiedz, moje zapytanie brzmi czy ja mam jaką kolwiek szansę na wygranie tego w sądzie ?? żebym nie musiała tego płacić ?