Witam, w piątek mi również*komornik założył blokadę na konto na kwotę 4900 zł (OC z 2005, przedawnione w 2008, w 2010/11 przedawniony dług wykupiony przez Presco).
Wcześniej presco wysyłało niepolecone straszaki z blankietami zapłaty, które ignorowaliśmy czekając aż sprawę skierują do sądu - aby powołać*się na art. 118 (przedawnienie) i odrzucić sądowy nakaz do zapłaty (od momentu otrzymania sądowego nakazu zapłaty ma się*14 dni na wniesienie sprzeciwu).
Niestety Presco składając pozew podało umyślnie adres korespondencyjny (zapewne podany Link4 przy podpisywaniu umowy) i cała korespondencja z sadu była kierowana na niewłaściwy adres. Listy nie były odbierane a po 14 dniach zwracane do adresata (sądu/komornika), który w takich wypadkach domniemywa doręczenie.
W piątek odebraliśmy w końcu właściwe pismo ("doręczenie korespondencji"), z którego okazało się, że wcześniejsze listy były kierowane na niewłaściwy adres (wynajmowane mieszkanie), choć na polisie OC był właściwy adres (podejrzewamy celowe ukrycie tego faktu przez Presco - bo ich monity i straszaki przychodziły we właściwe miejsce).
Kierując się*pomocą stałych bywalców forum oraz lekturą
70 stronicowego wątku o presco
w piątek wysłaliśmy do Sądu:
- wniosek o przywrócenie terminu do sprzeciwu (zw względu na niewłaściwy adres i niedoręczenie korespondencji)
- sprzeciw (podnosząc przedawnienie)
Teraz liczymy na bieg wydarzeń i odpowiedź z sądu. Najprawdopodobniej (wnioskując po innych sprawach opisanych na forum) - sąd przychyli się*do wniosku o przywrócenie terminu, a następnie cofnie nakaz zapłaty (przychylając się*do podniesionego przedawnienia - w sprawach komunikacyjnych to 3 lata).
Polecam lekturę w/w wątku od 98 posta.