S
SZP4K3R
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2010
- Odpowiedzi
- 8
Witam,
Kilka miesięcy temu przerżnąłem w Sądzie Okręgowym sprawę z kodeksu karnego, miałem do zapłaty odszkodowanie i grzywnę. Po zapadnięciu wyroku nie dostałem już żadnego pisma z sądu, nie dostałem również żadnych informacji gdzie i w jakim trybie mam przelać pieniądze. Miesiąc temu w stosownym piśmie upomniało się państwo, grzywnę zapłaciłem. Wiadomości gdzie przelać kasę dla "poszkodowanego" ani widu ani słychu.
Wtem wczoraj, w dniu urodzin dostałem laurkę z kancelarii komorniczej, że zostaje zajęty mój zwrot za podatek VAT z 2010 roku i mam jeszcze w stosownym piśmie się pochwalić jaki jest mój numer konta, wiadomo o co chodzi. Na piśmie widnieje także informacja, że wyrok posiada klauzulę wykonalności wyznaczoną na początek marca 2011. I teraz kilka niejasności.
Przede wszystkim - czy powinienem dostać od sądu/wierzyciela jakąś informację z numerem konta na jaki mam przelać pieniądze? Czy powinienem zostać poinformowany o nadaniu klauzuli wykonalności do wyroku? Komornik twierdzi, że co do pierwszego to sam się powinienem zainteresować, a co drugiego, że nie. W tym momencie razem z prowizją komornika wychodzi mi drugie tyle, sam w zasadzie wolałbym mieć historię z tym "poszkodowanym" pajacem za sobą, ale też nie dam się oszukiwać. Co Wy o tym myślicie?
Kilka miesięcy temu przerżnąłem w Sądzie Okręgowym sprawę z kodeksu karnego, miałem do zapłaty odszkodowanie i grzywnę. Po zapadnięciu wyroku nie dostałem już żadnego pisma z sądu, nie dostałem również żadnych informacji gdzie i w jakim trybie mam przelać pieniądze. Miesiąc temu w stosownym piśmie upomniało się państwo, grzywnę zapłaciłem. Wiadomości gdzie przelać kasę dla "poszkodowanego" ani widu ani słychu.
Wtem wczoraj, w dniu urodzin dostałem laurkę z kancelarii komorniczej, że zostaje zajęty mój zwrot za podatek VAT z 2010 roku i mam jeszcze w stosownym piśmie się pochwalić jaki jest mój numer konta, wiadomo o co chodzi. Na piśmie widnieje także informacja, że wyrok posiada klauzulę wykonalności wyznaczoną na początek marca 2011. I teraz kilka niejasności.
Przede wszystkim - czy powinienem dostać od sądu/wierzyciela jakąś informację z numerem konta na jaki mam przelać pieniądze? Czy powinienem zostać poinformowany o nadaniu klauzuli wykonalności do wyroku? Komornik twierdzi, że co do pierwszego to sam się powinienem zainteresować, a co drugiego, że nie. W tym momencie razem z prowizją komornika wychodzi mi drugie tyle, sam w zasadzie wolałbym mieć historię z tym "poszkodowanym" pajacem za sobą, ale też nie dam się oszukiwać. Co Wy o tym myślicie?