P
peciuorange
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich.
W zeszłym roku zadzwoniła do mnie pani z orange (numer jest zarejestrowany na moją mamę) z propozycją dania mi nowego numeru wraz z telefonem na co się niestety zgodziłem. Warunkiem było miesięczne doładowywanie telefonu kwotą 30 zł i okazanie kurierowi wyciągu z mojego konta bankowego. Przyjechał kurier, pokazałem wyciąg, podpisałem umowę na kolanie około kilkudziesięciu stron (nie czytałem prawie nic bo mu się spieszyło), po czym kurier szybko odjechał. Po otwarciu paczki znajdował się tam tylko telefon a karty SIM z nowym numerem nie było i nie dostałem jej. Powinienem na nią wpłacać te 30 zł/mies. Dzwoniłem kilkakrotnie do orange aby to wyjaśnić. Niestety nikt z nich mi nie pomógł twierdząc, że powinienem sprawdzić czy jest wszystko w paczce. Może i tak ale kurier odjechał i nie zdążyłem tego zrobić przy nim. Czułem się bezsilny w tej sprawie i zaprzestałem jakkolwiek się starać o tę kartę SIM z numerem bo skoro oni chcą, żebym im płacił muszą dać mi tę kartę, czego nie zrobili. Po upływie ok. 12 miesięcy zaczęły przychodzić listy od wintykatora a następnie od komornika. Do zapłaty mam 470 zł dla windykatora + koszty sądowe, odsetki dla komornika co daje razem 930 zł. Zaniepokoiłem się gdy zobaczyłem tę kwotę i postanowiłem pojechać do salonu orange osobiście. Powiedzieli mi, że to już jest sprawa pomiędzy mną a windykatorem ponieważ przenieśli mój dług z orange na widykatora? Co ja mam robić? Boje się, że przyjdą i zabiorą mi wszystko. Proszę o pomoc.
W zeszłym roku zadzwoniła do mnie pani z orange (numer jest zarejestrowany na moją mamę) z propozycją dania mi nowego numeru wraz z telefonem na co się niestety zgodziłem. Warunkiem było miesięczne doładowywanie telefonu kwotą 30 zł i okazanie kurierowi wyciągu z mojego konta bankowego. Przyjechał kurier, pokazałem wyciąg, podpisałem umowę na kolanie około kilkudziesięciu stron (nie czytałem prawie nic bo mu się spieszyło), po czym kurier szybko odjechał. Po otwarciu paczki znajdował się tam tylko telefon a karty SIM z nowym numerem nie było i nie dostałem jej. Powinienem na nią wpłacać te 30 zł/mies. Dzwoniłem kilkakrotnie do orange aby to wyjaśnić. Niestety nikt z nich mi nie pomógł twierdząc, że powinienem sprawdzić czy jest wszystko w paczce. Może i tak ale kurier odjechał i nie zdążyłem tego zrobić przy nim. Czułem się bezsilny w tej sprawie i zaprzestałem jakkolwiek się starać o tę kartę SIM z numerem bo skoro oni chcą, żebym im płacił muszą dać mi tę kartę, czego nie zrobili. Po upływie ok. 12 miesięcy zaczęły przychodzić listy od wintykatora a następnie od komornika. Do zapłaty mam 470 zł dla windykatora + koszty sądowe, odsetki dla komornika co daje razem 930 zł. Zaniepokoiłem się gdy zobaczyłem tę kwotę i postanowiłem pojechać do salonu orange osobiście. Powiedzieli mi, że to już jest sprawa pomiędzy mną a windykatorem ponieważ przenieśli mój dług z orange na widykatora? Co ja mam robić? Boje się, że przyjdą i zabiorą mi wszystko. Proszę o pomoc.