Windykacja prowadzona przez Spółdzielnię Mieszkaniową...

  • Autor wątku Autor wątku xilius
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xilius

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
5
Witam,

W grudniu dowiedziałem się że mam zaległość w kwocie ok 3 tyś zł. Odwiedził mnie windykator. Na piśmie które od niego otrzymałem widniała kwota główna odsetki oraz kwota windykacji. Wszystko było wporządku Zacząłem wpłacać kwoty dość duże i myślałem że jest już ku końcowi (wpłacałem na konto spółdzielni wpisujac jako tytuł czynsz bieżący miesiąc + zaległość) . Dziś dowiedziałem się że zadłużenie jest na poziomie 2200 zł . Okazało się że spółdzielnia otrzymując pieniądze w pierwszej kolejności przekazywała pieniadze kwotę windykatorowi (opisująć jako koszta windykacyjne) (już jest dużo wyższa niż zapowiadziana w grudniowym piśmie) kolejna część jakąś małą na zaległość i część na czynsz (nie cały) tym samym rozksięgowane kwotę jak chciano. Jednak w pierwszej kolejnośći działkę dostawał windykator pomimo tego że pieniądze trafiały na konto spółdzielni.
Czy mieli tak prawo zrobić?
Czy spółdzielnia ma prawo wogóle przekazywać tą kwotę zewnętrznej fimie??
 
Czy otrzymałeś od spółdzielni pisemną informację o sprzedaży Twojego zadłużenia firmie zewnętrznej ? Jeżeli tak to dług ściąga od Ciebie firma windykacyjna, jeżeli nie otrzymałeś to powinieneś spłacać na konto spółdzielni.
 
Nie, dług nie został sprzedany.
Pieniądze wpłacałem na konto spółdzielni jednak ta przekazywała pewną kwotę firmie windykacyjnej jako koszta windykacyjne. W przeciągu 4 miesiący wyszło to ok. 1 tyś. zł. Po wyciągu ze spółdzielni nadal mam zadłużenie pomimo tego że miec nie powinienem.
 
A w spółdzielni poruszałeś tą kwestię ? Pamiętaj nic na telefon albo w cztery oczy przygotuj pisemko z z pytaniem na jakiej podstawie przekazano Twój dług do firmy zewnętrznej oraz na jakiej podstawie wpłacając pieniądze na konto spółdzielni ta przekazuje według własnego widzimisie FW. Pismo zostaw w spółdzielni kopie dla siebie.
 
marcel20 napisał:
na jakiej podstawie przekazano Twój dług do firmy zewnętrznej oraz na jakiej podstawie wpłacając pieniądze na konto spółdzielni ta przekazuje według własnego widzimisie FW.
Wystarczy że spółdzielnia umieściła gdzieś w umowie albo regulaminie zapis o mozliwości przekazania sprawy do obsługi przez firmę zewnętrzną i już wówczas mają podstawe, a tak na dobrą sprawę to nawet nie musi być takiego zapisu - spółdzielnia nie musi chcieć się w coś takiego bawić i daje zlecenie wyegzekwowania należności....co do zasady wpłaty na poczet zadłużenia księguje się: koszty, odsetki, należność główna.
 
Cypcyk napisał:
a tak na dobrą sprawę to nawet nie musi być takiego zapisu - spółdzielnia nie musi chcieć się w coś takiego bawić i daje zlecenie wyegzekwowania należności....
Tutaj się nie zgodzę SM powinna powiadomić dłużnika o sprzedaży długu firmie windykacyjnej.
 
marcel20 napisał:
Tutaj się nie zgodzę SM powinna powiadomić dłużnika o sprzedaży długu firmie windykacyjnej.
sprzedaż nie miała miejsca jak zauważył kismen, jest tylko obsługa a w tej sytuacji nie muszą o niczym informowac...
 
Dobrze , dług nie został sprzedany czyli moje zadłużenie było wobec spółdzielni. Dług spłaciłem. Zostały doliczone koszta windykacyjne (nie wiem czym one są , przz cały okres otrzymałem jedno pismo że mam zadłużenie to wszystko). Czy była podstawa doliczenia tych kosztów i czy jest to zgodne z prawem? Doliczać sobie koszta windykacyjne?>
 
w tym wypadku udać się do spółdzielni, przedstawić pismo od windykatora, na którym jest określona kwota windykacji. Jeżeli nie mają gdzieś ukrytego cennika windykacji, to kwota co do zasady nie powinna się zmienić.
 
co to znaczy? że koszta windykacyjen są naliczane słusznie? czy jest jakaś podstawa prawna w której określa się kiedy możńa doliczać takie kwoty, w jakich wielkościach?
chodzi mi o konkrety bo zamierzam sprawę kierowąć do sądu
 
Powrót
Góra