C
casablanka1406
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie,
dnia 10.12.2010 roku zakupiłam w punkcie orange Internet Orange Free (za 99 zł) wraz z netbookiem za jakąś symboliczną kwotę.
Przez cały czas dokonywałam wpłat nakonto orange przez kasy orange, czasami zdarzały się opóźnienia,ale każda faktura była opłacana przeze mnie wraz z należnymi ewentualnymi odsetkami. Gdy w styczniu przestały do mnie przychodzić faktury - stwierdziłam że po prostu umowa już wygasła więc nie zawracałam sobie tym głowy. Jednak od około czerwca dostaję do domu pisma że sprawa za niepłacenie kwoty abonamentu za internet w orange jest skierowana do windykacji.
Na samym początku myślałam że to jakiś żart, dodzwonić się na *100 czyli biuro obsługi klienta graniczy z cudem + niestety nie stać mnie na wykonywanie połączeń których nikt nie odbiera (1,50zł za połączenie, nawet nie odebrane, ale no cóż, nie o tym...)
Gdy pod koniec lipca przyszło mi pismo z działu windykacji że muszę zapłacić ponad 500 zł przeraziłam się!
Poszłam natychmiast do orange wyjaśnić sytuacje z gigantycznym bulwersem gdzie niestety niemiła Pani poinformowała mnie że:
1) Umowa była do 10.06.2013 (okej, może mi się tylko wydawało że mam na 24 miesiące umowę, ale Pani stwierdziła że to było 30 miesięcy.... niestety umowę mam na drugim końcu polski i niestety nikt mi nie może jej podesłać abym ją dorwała, teraz w weekend będę specjalnie jechała po to)
2) To nie wina orange że rachunki i faktury nie dochodziły oraz wezwania do zapłaty i że nawet nikt się ze mną niekontaktował chociaż mieli i mój nr telefonu i maila.
Ciekawą faktem jest mail odnośnie mojej prośby o przysłanie mi kopii/skanu umowy wraz z rachunkami, od Pani z BOK Orange, w którym informuje mnie i z przykrością zawiadamia że nie może mi wysłać tych kopii ponieważ jest skierowana sprawa do windykacji.
Moje pytania brzmią:
1. Czy gdy nie otrzymywałam rachunków w okresach 1.01.2013-10.06.2013 mogę to jakoś udowodnić czy nie za bardzo - ponieważ wszystko zawsze wysyłali zwykłym listem
2. rozumiem że kwota 500zł tj kwota za "niepłacenie" abonamentu, jednak chyba się nie mylę że do tej kwoty powinnam mieć w takim wypadku doliczony "upust" na netbooka, prawda? czyli powinno wyjść o wiele wiele więcej jak coś....
3. Czy BOK może odmówić wydania/podesłania kopii/skanu umowy wraz z wpłatami, jeżeli o to proszę? Nawet za opłatą dodatkową z mojej strony?
4. Czy jeżeli jest zrywana umowa przez firmę orange to nie powinni mnie o tym poinformować np listem poleconym?
5. Czy wezwania do zapłaty i do skierowania do windykacji nie powinny być wysyłane listem poleconym aby i oni i ja mielibyśmy gwarancję że to dostałam?
Nie mam pojęcia co zrobić, najbardziej mnie marwi że nie znajdę tej umowy bo od kilku lat tam nie mieszkam.
Proszę o odpowiedź....
dnia 10.12.2010 roku zakupiłam w punkcie orange Internet Orange Free (za 99 zł) wraz z netbookiem za jakąś symboliczną kwotę.
Przez cały czas dokonywałam wpłat nakonto orange przez kasy orange, czasami zdarzały się opóźnienia,ale każda faktura była opłacana przeze mnie wraz z należnymi ewentualnymi odsetkami. Gdy w styczniu przestały do mnie przychodzić faktury - stwierdziłam że po prostu umowa już wygasła więc nie zawracałam sobie tym głowy. Jednak od około czerwca dostaję do domu pisma że sprawa za niepłacenie kwoty abonamentu za internet w orange jest skierowana do windykacji.
Na samym początku myślałam że to jakiś żart, dodzwonić się na *100 czyli biuro obsługi klienta graniczy z cudem + niestety nie stać mnie na wykonywanie połączeń których nikt nie odbiera (1,50zł za połączenie, nawet nie odebrane, ale no cóż, nie o tym...)
Gdy pod koniec lipca przyszło mi pismo z działu windykacji że muszę zapłacić ponad 500 zł przeraziłam się!
Poszłam natychmiast do orange wyjaśnić sytuacje z gigantycznym bulwersem gdzie niestety niemiła Pani poinformowała mnie że:
1) Umowa była do 10.06.2013 (okej, może mi się tylko wydawało że mam na 24 miesiące umowę, ale Pani stwierdziła że to było 30 miesięcy.... niestety umowę mam na drugim końcu polski i niestety nikt mi nie może jej podesłać abym ją dorwała, teraz w weekend będę specjalnie jechała po to)
2) To nie wina orange że rachunki i faktury nie dochodziły oraz wezwania do zapłaty i że nawet nikt się ze mną niekontaktował chociaż mieli i mój nr telefonu i maila.
Ciekawą faktem jest mail odnośnie mojej prośby o przysłanie mi kopii/skanu umowy wraz z rachunkami, od Pani z BOK Orange, w którym informuje mnie i z przykrością zawiadamia że nie może mi wysłać tych kopii ponieważ jest skierowana sprawa do windykacji.
Moje pytania brzmią:
1. Czy gdy nie otrzymywałam rachunków w okresach 1.01.2013-10.06.2013 mogę to jakoś udowodnić czy nie za bardzo - ponieważ wszystko zawsze wysyłali zwykłym listem
2. rozumiem że kwota 500zł tj kwota za "niepłacenie" abonamentu, jednak chyba się nie mylę że do tej kwoty powinnam mieć w takim wypadku doliczony "upust" na netbooka, prawda? czyli powinno wyjść o wiele wiele więcej jak coś....
3. Czy BOK może odmówić wydania/podesłania kopii/skanu umowy wraz z wpłatami, jeżeli o to proszę? Nawet za opłatą dodatkową z mojej strony?
4. Czy jeżeli jest zrywana umowa przez firmę orange to nie powinni mnie o tym poinformować np listem poleconym?
5. Czy wezwania do zapłaty i do skierowania do windykacji nie powinny być wysyłane listem poleconym aby i oni i ja mielibyśmy gwarancję że to dostałam?
Nie mam pojęcia co zrobić, najbardziej mnie marwi że nie znajdę tej umowy bo od kilku lat tam nie mieszkam.
Proszę o odpowiedź....