windykacja za mandat z 2005roku?

  • Autor wątku Autor wątku zdziwiona123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zdziwiona123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
3
Witam

Prosilabym o rade w ponizszeh sprawie.
Mianowicie otrzymalam informacje od kzk gop ze w latach 2005-2014 moje mandaty za jazde bez biletow zostaly przekierowane do firmy windykacyjnej. W ciagu ostatnich lat byc moze raz zostalam przylapana na jezdzie bez biletu. Zaś w dalszych pewnie czesciej biorac pod uwage wiek:) Chaialabym sie zapytac czy jezeli do tej pory nie chcieli sciagnac ode mnie naleznosci to maja do tego prawo biorac pod uwage ze chca wliczyc w to mandaty od roku 2005? Nie moge nigdzie znalezc jednonzacznej odp. czy istnieje cos takiego jak przedawnienie. Na jednym portalu pisza ze nie, znow na innym jest ze mandaty za bilety komunikacyjne po 2 latach sieprzedawniaja a firmy windykacyjne wyorzystujac niewiedze dluznikow sciagaja oplaty dodatkowe z dlugami. prosze o pomoc. pozdrawiam serdecznie
 
zdziwiona123 napisał:
Witam

Prosilabym o rade w ponizszeh sprawie.
Mianowicie otrzymalam informacje od kzk gop ze w latach 2005-2014 moje mandaty za jazde bez biletow zostaly przekierowane do firmy windykacyjnej. W ciagu ostatnich lat byc moze raz zostalam przylapana na jezdzie bez biletu. Zaś w dalszych pewnie czesciej biorac pod uwage wiek:) Chaialabym sie zapytac czy jezeli do tej pory nie chcieli sciagnac ode mnie naleznosci to maja do tego prawo biorac pod uwage ze chca wliczyc w to mandaty od roku 2005? Nie moge nigdzie znalezc jednonzacznej odp. czy istnieje cos takiego jak przedawnienie. Na jednym portalu pisza ze nie, znow na innym jest ze mandaty za bilety komunikacyjne po 2 latach sieprzedawniaja a firmy windykacyjne wyorzystujac niewiedze dluznikow sciagaja oplaty dodatkowe z dlugami. prosze o pomoc. pozdrawiam serdecznie



Na pewno nie dostałeś mandatu.
Opłata dodatkowa za jazdę bez biletu przedawnia się po roku (maksymalnie po 15 miesiącach jak był proces reklamacyjny).

Jak przyjdzie ewentualnie pozew z sądu należy wnieść odpowiedź/sprzeciw.
 
mhm:) To w takim razie dziękuję bardzo za pomoc i czas;)
 
jesli moglabym jeszcze liczyc na pomoc to bylabym wdzieczna. Nieskonczona jest glupota ludzka ;) Koresponduje caly czas w powyzszej sprawie i otrzymalam informacje ze "wszystko" nie uległo przedawnieniu tylko stalo zobowiązanie niezupełne. Czy ktoś mi może powiedziec o co chodzi i czy oznacza to ze koniec koncem ze i tak bede musiala zaplacic?
pozdrawiam
 
Czy ktoś mi może powiedziec o co chodzi i czy oznacza to ze koniec koncem ze i tak bede musiala zaplacic?

Jeżeli roszczenie uległo przedawnieniu to jest to zobowiązanie niezupełne, a więc nie można go skutecznie dochodzić przed sądem, jeśli zostanie podniesiony zarzut. Nie oznacza to jednak, że zobowiązanie w ogóle nie istnieje, a więc wierzyciel ma prawo oczekiwać spłaty.
 
Powrót
Góra