B
BassX
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 12
Witam,
Kilka dni temu otrzymałem wezwanie do zapłaty przez windykatora, który występuje w imieniu firmy produkującej dla mnie różne artykuły.
Moja współpraca z tą firmą (nazwijmy ją "SP") trwa od początku jej założenia. Między innymi zdobyłem dla niej zamówienia na około 400.000 zł za co miałem otrzymywać 3% wartości (czyli około 12.000zł; umowa była ustna). W między czasie zamówiłem u tej firmy towarów za tą wartość licząc że należność się wyrówna. Niestety tak się nie stało.
Dodatkowym problemem jest fakt że na otrzymanych fakturach od firmy "SP" są artykuły które nie zostały mi dostarczone. Zaznaczyć należy również że podczas odbierania od niej różnych dóbr nigdy nie podpisywałem dokumentu potwierdzającego odbiór - więc SP nie ma dowodów że cokolwiek dla mnie produkowała (jedynie na świadka mogłaby powołać firmę transportową która 2 krotnie odbierała od nich artykuły (o ile posiadają do nich kontakt). Dowodem mogłby się stać maile za pośrednictwem których dokonywałem zamówień - tutaj zaistniał również precedens w którym na zamówieniu podawałem wartość zamówienie a na fakturach później była ona podwyższana nawet 2 krotnie bez żadnego uprzedzenia i to nawet miesiąc po dokonaniu odbioru materiałów.
Zastanawiam się zatem co się stanie gdy sprawa trafi do sądu. Czy w związku z nieuczciwą zagrywką firm SP powinienem wypierać się w sądzie faktu odbioru jakichkolwiek produktów od nich.
Dodatkowo byłem świadkiem zatrudniania przez właściciela SP pracowników na czarno. Używania maszyn bez atestów oraz łamania wielu wymogów BHP. Czy ewentualnie w sądzie powinienem informować o tym sędziego?
Bede wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
Kilka dni temu otrzymałem wezwanie do zapłaty przez windykatora, który występuje w imieniu firmy produkującej dla mnie różne artykuły.
Moja współpraca z tą firmą (nazwijmy ją "SP") trwa od początku jej założenia. Między innymi zdobyłem dla niej zamówienia na około 400.000 zł za co miałem otrzymywać 3% wartości (czyli około 12.000zł; umowa była ustna). W między czasie zamówiłem u tej firmy towarów za tą wartość licząc że należność się wyrówna. Niestety tak się nie stało.
Dodatkowym problemem jest fakt że na otrzymanych fakturach od firmy "SP" są artykuły które nie zostały mi dostarczone. Zaznaczyć należy również że podczas odbierania od niej różnych dóbr nigdy nie podpisywałem dokumentu potwierdzającego odbiór - więc SP nie ma dowodów że cokolwiek dla mnie produkowała (jedynie na świadka mogłaby powołać firmę transportową która 2 krotnie odbierała od nich artykuły (o ile posiadają do nich kontakt). Dowodem mogłby się stać maile za pośrednictwem których dokonywałem zamówień - tutaj zaistniał również precedens w którym na zamówieniu podawałem wartość zamówienie a na fakturach później była ona podwyższana nawet 2 krotnie bez żadnego uprzedzenia i to nawet miesiąc po dokonaniu odbioru materiałów.
Zastanawiam się zatem co się stanie gdy sprawa trafi do sądu. Czy w związku z nieuczciwą zagrywką firm SP powinienem wypierać się w sądzie faktu odbioru jakichkolwiek produktów od nich.
Dodatkowo byłem świadkiem zatrudniania przez właściciela SP pracowników na czarno. Używania maszyn bez atestów oraz łamania wielu wymogów BHP. Czy ewentualnie w sądzie powinienem informować o tym sędziego?
Bede wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam