Windykacja za parking

  • Autor wątku Autor wątku generalski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

generalski

Użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
73
Witam
Mam pytanie o windykację z parkingu niby płatnego typu jak teraz jest pod biedronkami itp.
Czyli swobodny wjazd ale trzeba zapłacić w parkometrze.
No i teraz temat sprawy.
Pismo z wezwaniem do zapłaty dostała starsza Pani.
Od firmy windykacyjnej AK COLLRCTION Poznań reprezentującej WEIP Gdynia.
I co ciekawe nie posiada auta o którym mowa w wezwaniu. Auto patrząc na numery rejestracyjne należy do jej syna. We wcześniejszym aucie figurowała jako współwłaściciel ale nie w tym.
Wezwanie opiewa na sumę 340 zł na która składa się należność główka (za brak opłaconego parkometru) + CEPIK + odsetki ustawowe.
A teraz najważniejsze auto miało parkować bez opłaty w marcu 2022 r. Pismo jest z września 2024r. czyli już 2.5 roku od zdarzenia. Jaka była historia korespondencji z synem tej Pani nie wiem.
Ale mam tu pytania.
1. Jak długo może ( o ile może ) ścigać taka firma o zapłatę. Rozumiejąc od zaistniałego zdarzenia przez jaki okres? Czy może się to przedawnić?
2. Jeśli ta Pani dostała pierwsze wezwanie do zapłaty a wcześniej nie wiedziała o takim fakcie jakiegoś parkowania i nie wniesienia opłaty to można naliczać od razu odsetki ustawowe?

Jak najlepiej podejść do takiego tematu.? Dla mnie pierwsza sprawa to niech udowodnią że wtedy takie auto tam stało? jakieś zdjęcia? Bo nie musi pamiętać ktoś czy 2.5 roku tam parkował. Wiem że najprościej stwierdzić że to nie moje auto i koniec. Ale auto należy do syna tej Pani i wiadomo.
 
Oj, oj, oj…
Tutaj występuje bardzo wiele okoliczności. Aż sam nie wiem od czego zacząć…

Tak naprawdę porada w oparciu o to co napisałeś to jakby wróżenie z fusów. Nie wiem czy dostrzegasz, ale to co napisałeś poniekąd wzajemnie się wyklucza, co wskazuje jednoznacznie na to, że w sprawie były inne czynności o których możesz nie wiedzieć.

Działanie tego typu firm skupujących długi to często bardziej socjotechnika niż prawo. I tutaj ewidentnie tak jest. Manipulują, a ludzie nieświadomie padają ofiarą takich praktyk. Na marginesie uważam, że należałoby tutaj wprowadzić pewne regulacje ustawowe, coś na wzór ochrony konsumenta w transakcjach poza lokalem przedsiębiorcy. Teraz z ich punktu widzenia chodzi o to aby ktoś nieświadomie uznał dług. W Polsce niestety bardzo łatwo to zrobić i to w kompletnej nieświadomości, dążąc np. do wyjaśnienia sprawy. To z kolei dla tej firmy prezent dzięki któremu już będzie mogła egzekwować dług bez uwzględniania żadnych innych okoliczności. To jak nieświadomie uznać dług to temat rzeka. Nie będę rozpisywał się, można wygooglować. Jest cała masa artykułów na ten temat. Trzeba być ostrożnym. Najlepiej nie podejmować w ogóle dyskusji. Ewentualnie odpisać jednym zdaniem o nieuznaniu długu jako bezpodstawnego. BEZ DALSZYCH WYJAŚNIEŃ.

generalski napisał:
nie posiada auta o którym mowa w wezwaniu.

To skąd mają dane matki?
Wydaje się, że na podstawie tablic mogli wystąpić do syna, a ten mógł wskazać np. matkę jako kierującą autem w czasie zdarzenia. Ale to tylko maja dywagacja. Prawdopodobna jedna z tych czynności o których nie wiesz. Tutaj odpowiedzialność ponosi sprawca a nie właściciel auta.

generalski napisał:
We wcześniejszym aucie figurowała jako współwłaściciel ale nie w tym.
Bez znaczenia.

generalski napisał:
Dla mnie pierwsza sprawa to niech udowodnią że wtedy takie auto tam stało?
Z tym zapewne nie będzie problemów. Zapewne jest monitoring na podstawie którego ustalili chociażby numery rejestracyjne. Może być też widoczny kierowca.

generalski napisał:
Bo nie musi pamiętać ktoś czy 2.5 roku tam parkował.
Niestety musi. Powołanie się jedynie na niepamięć jako argument, będzie szkodliwe. Jak napisałem wcześniej, oświadczenie o odrzuceniu roszczenia jako bezpodstawnego bez dalszych wyjaśnień. No chyba, że jednak to ta pani tam faktycznie parkowała, to wówczas zmienia postać rzeczy, bo może być widoczna na monitoringu.
 
Czy jechała sama autem? To nie jest możliwe bo nigdy nie prowadziła auta. Brak prawa jazdy.

Skąd mają dane? Wychodzi że z Cepiku wiec muszę się upewnić czy na tym aucie nie figuruje jako współwłaściciel.

Muszę też wybadać jaka była wcześniejsza korespondencja z jej synem.
 
Powrót
Góra