A
aleksandra81
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 2
Cztery lata temu zdawalam na uczelnie w Polsce, ktora wymaga placenia czesnego. Zostalam przyjeta, ale nigdy nie potwierdzilam checi podjecia nauki, i nie rozpoczelam tam studiow. Obecnie mieszkam w Szkocji, a do domu moich rodzicow, gdzie jestem nadal zameldowana, przyszedl list (zwykly) od firmy "doradztwo finansowo prawne". Firma domaga sie zaplacenia w ciagu trzech dni zaleglego czesnego oraz odsetek.
Jestem zaskoczona tym faktem, i zla, ze ktos domaga sie pieniedzy za usluge ktorej nigdy nie wyswiadczyl !!
Rodzice nie zaplaca zadanej sumy, a ja mam obawy, ze na nich spadna konsekwencje.
Czy jest dobrym pomyslem wyslac list-zazalenie do uczelni?(czy to cos da mimo uplywu 4 lat) oraz drugi do firmy (chociaz nie bardzo wiem co bym im mogla napisac..)
Dziekuje za przeczytanie tego i prosze powiedzcie co o tym sadzicie.
Jestem zaskoczona tym faktem, i zla, ze ktos domaga sie pieniedzy za usluge ktorej nigdy nie wyswiadczyl !!
Rodzice nie zaplaca zadanej sumy, a ja mam obawy, ze na nich spadna konsekwencje.
Czy jest dobrym pomyslem wyslac list-zazalenie do uczelni?(czy to cos da mimo uplywu 4 lat) oraz drugi do firmy (chociaz nie bardzo wiem co bym im mogla napisac..)
Dziekuje za przeczytanie tego i prosze powiedzcie co o tym sadzicie.