S
sheray
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 22
Witam, w 2008 roku studiowałam przez 3 miesiace, nie placilam czesnego poniewaz na ten okres mialo zostac policzone czesne z poprzednich studiow na tej uczelni na ktore to zajecia nie uczeszczalam, rektor wyraził zgode. Po 3 latach dostaje pismo od windykatora abym zaplacila za miesiac grudzien 2008 roku zalegle czesne. Zadzwoniłam do szkoly i dowiedzialam sie ze nie pokryto kosztow trzeech miesiecy nauki poniewaz czesc z tych wczesniej wplaconych pieniedzy poszla na wpisowe, a przeciez wpisowe juz raz wplacalam gdy zaczynalam nauke na innym kierunku w tej uczelni, ktorego nie skonczylam, a wpisowe mialo byc wplacane tylko raz. Nie przyjeli tego jednak do wiadomosci na uczelni, wiec zapytalam czemu oni nie upominali sie o to tylko od razu windykator, uslyszalam ze wyslali list z ponagleniem, ktorego nie dostalam. Tak wiec powolalam sie na art.751 pkt.2 kodeksy cywilnego o przedawnienie roszczenia. Wyslalam takie pismo listem poleconym do windykatora i do szkoly. Szkola nic nie odpisuje. W miedzyczasie, dostawalam listy od kolejnych windykatorow ktorzy odkupywali od siebie ten niby dlug. Czy mam do kazdego nowego windykatora wysylac ten list, czy do szkoly, czy moze szkola juz nie ma z tym nic wspolnego, jako ze dlug sprzedala. Co zrobic aby zakonczyc te sprawe gdyz to jest meczace odbieranie poleconych z przedsadownym wezwaniem do zaplaty czesnego plus odsetki (ok 800 zł) od coraz to nowych windykatorow. Pierwszy windykator odkupil ten "dlug" we w 2011 roku we wrzesniu