windykatorzy

  • Autor wątku Autor wątku cat67
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cat67

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
1
windykator chodzi po moich sasiadach informojac ich o wysokosci mojego zadluzenia-czy to zgodne z prawem,jak temu zaradzic?
 
To że ich informuje, to jedno. Ale to, że oni chcą go słuchać to drugie. Gdyby do mnie przyszedł jakis komor czy inny złodziej, i zaczął mówić o długach mojego sąsiada, najnormalniej w świecie wyłapałby w cymbał
 
cat67 napisał:
windykator chodzi po moich sąsiadach informojąc ich o wysokości mojego zadłużenia-czy to zgodne z prawem,jak temu zaradzić?

Skąd Pan posiada takie wiadomości, że windykator w ten sposób postępuje?
 
Dzień dobry. Mam identyczny problem. W przypadku gdyz komornik nie może dostać się do mnie do domu chodzi i stuka do moich sąsiadów pytając gdzie jestem gdyż ukrywam się przed nim mając do spłacenia 14.000 tys złotych długu. Do kogo pisać na niego skargę? Czy moja sąsiadka nagrywając go dyktafonem a potem przekazując mi to nagranie żebym wykorzystała je jako dowód nie popełniła przestępstwa??
 
Nie popełniła nie tylko przestępstwa, ale nawet czynu zabronionego. Inna sprawa - na co skargę? Czy komornik informował sąsiadów o wysokości Twojego zadłużenia, o Twoim wierzycielu albo w ogóle o tym, że masz jakiś dług?
 
Komornicy będą pukać do sąsiadów ale tylko zapytać gdzie można cię znaleźć lub o której godzinie , o kwocie lub komu jesteś winny nie słyszałem aby informowali , w przeciwieństwie do windykatorów terenowych oni potrafią do księdza na parafii zapukać , do pobliskiego sklepu itd. i każdemu zostawią wizytówkę , a tam to już wszystko jest napisane , aby sąsiedzi wiedzieli kto cię szuka i po co.
 
@damian_xxx nie siej dezinformacji, windykator terenowy nie ma prawa tego robić, narażałby się na odpowiedzialność karną. Jak któryś to mimo to robi, zostawiając wizytówkę do tego, to już wybitny przypadek... Głupoty. Może mu do więzienia tęskno.
 
Oczywiście że tak robią, twierdząc że nie łamią prawa ponieważ pozostawiona wizytówka jest po to aby sąsiad przekazał ją osobie zainteresowanej, celem nawiązania kontaktu , a to nie jest zabronione.
 
Powiem Ci jako ktoś, kto jakiś czas pracował w windykacji terenowej - windykator terenowy nie ma prawa informować żadnej osoby trzeciej o zadłużenie swojego "klienta". Nawet żony/męża nie bardzo może. Nie może zostawiać w drzwiach/u sąsiadów wizytówek/ulotek które by chociaż sugerowały, że są od windykatora. Od tego są skrzynki na korespondencję. Windykator może do sąsiada zapukać i zapytać czy pan X tu mieszka, itp, ale nie może informować w jakiej sprawie przychodzi.
 
To poczytaj choćby to forum co robią np. windykatorzy terenowi takich firm jak : PROFI CREDIT , PARTNER POŻYCZKI , POŻYCZKI CHWILÓWKI , to takie przykłady nr. 1 w rankingu windykatorów terenowych jest z PROFI CREDIT , a jeśli chodzi o telefonowanie do sąsiadów , zakładu pracy , rodziców (chodzi o tel . stacjonarne) to mistrzami chyba są windykatorzy Getin Noble Bank , i ich córka czyli getBack , na prawdę nie przebierają w słowach , oprócz podawania kwot oraz wierzyciela to namawiają np. rodziców strasząc komornikiem że dobrze by było zapłacić za syna , córkę bo będzie bardzo źle.
 
Damian, pytanie było czy mogą tak się zachowywać, to odpowiedziałem.
 
Pytanie było czy to zgodne z prawem , więc również twierdzę że NIE , drugie pytanie to , co można z tym zrobić , odpowiedź i tu odpowiem śmiało że nie wiele jeśli nie ma się świadków , nagrań , a pisanie skarg ? dzwonienie ? ja kiedyś zadzwoniłem i dowiedziałem się że jest to jeden z najlepszych W.Terenowych i ma bardzo dobre wyniki , ale to przez te. nie na piśmie.
 
Oczywiście że świadkowie, itp to podstawa. A sąsiad raczej mało chętnie się będzie bujał na policję zeznania składać. Ja pracowałem ponad rok w tym fachu i właśnie przez to, że firma wymagała metod takich, a nie innych, w końcu podziękowałem. To, że nie łamiąc prawa miałem bardzo dobre efekty się nie liczyło. Wielu moich starych "klientów", po tym jak ich trochę uświadomiłem, szybko sobie poradziło z bandytami podającymi się za windykatorów. Pierwsze co, to ZAWSZE trzeba nagrywać rozmowy z takimi pajacami, a przy okazji poprowadzić rozmowę tak, żeby padło ze strony windykatora parę ciekawych tekstów. Jak zobaczą że jest nagrane jak straszą, itp to zaraz gadka się zmienia.
 
No to szacunek człowieku, że nie dałeś się zmienić w robota do robienia kasy, za wszelką cenę i po trupach do celu. Pozdrawiam
 
Czytając was, choć nie bardzo wierzę, że to prawda, to stwierdzam, że ci windykatorzy to prawni samobójcy.

telefonowanie do sąsiadów , zakładu pracy , rodziców (chodzi o tel . stacjonarne) to mistrzami chyba są windykatorzy Getin Noble Bank , i ich córka czyli getBack , na prawdę nie przebierają w słowach , oprócz podawania kwot oraz wierzyciela to namawiają np. rodziców strasząc komornikiem że dobrze by było zapłacić za syna , córkę bo będzie bardzo źle.

Momentami żałuję, że nie mam długów. Przecież to właśnie dali temu, kogo szukają prezent, bo odszkodowanie przewyższy (jak się odpowiednio sprawę rozegra) kwotę pożyczki kilkukrotnie. Czemu ludzie nie idą z tym do sądu? Wychodzi na to, że windykatorzy kasę rozdają, zamiast odzyskiwać.
 
Ostatnia edycja:
Syphar, widzisz - w 95% przypadków, windykatorzy jadą na zastraszaniu klientów i nieznajomości prawa przez nich. Taki dłużnik sobie myśli że ma dług więc firma która chce go ściągnąć jest "na prawie". Nie mają pojęcia o przepisach, które dają im do ręki broń w walce z agresywną, bandycką windykacją. Klienci, że tak powiem, "świadomi" swoich praw, są już traktowani inaczej i do takiego dłużnika windykator nie wyskoczy z tekstem, że sąsiad się dowie, itp. Dłużnicy bardzo często nie wiedzą, że mają swoje prawa. Taką osobę bardzo łatwo zastraszyć.
 
Windykator z Profi Credit w roku 2013 , a miałem do czynienia z nim osobiście , mając mój adres , bo tam przychodziły listy , mając mój nr. tel. zanim przyszedł do mnie , a byłem na zwolnieniu po wypadku , pojechał do zakładu pracy i zostawił tam wizytówki w trzech działach ,tłumacząc że nie może się ze mną skontaktować , a nikt z pracy nie chciał mu dać nr. tel. bo i dla czego .Po wizycie w zakładzie , pojechał do moich rodziców , taki miałem adres w DO , na dzień podpisywania pożyczki , ale adres do korespondencji był podany i na nim była podpisywana poż. ale wracam do wizyty u rodziców (ludzie po 70tce) był bardzo przyjemny i grzeczny , opowiedział im o moich problemach ze spłatą długu i prosił jak mogą pomóc to on zabierze pieniądze i pokwituje to na odpowiednim druku , ale ojciec coś wyczuł i wyprosił go z mieszkania dzwoniąc do mnie. Po telefonie od ojca , a podał mi nr do windykatora z pozostawionej wizytówki , zadzwoniłem do niego , a był już na klatce schodowej prowadzącej do mojego mieszkania . Przyszedł i bardzo grzecznie zaczął mówić o co mu chodzi , a ja pytanie dlaczego na samym końcu przyjechał do dłużnika , odpowiedział coś takiego : jego praca polega na windykowaniu długów i to robi , zakład pracy ? aby było mi wstyd , rodzice ? oni mają duży wpływ na swoje dzieci , nawet dorosłe , rozmowa stała się bardzo nie przyjemna więc zamknąłem mu drzwi przed nosem , żałuję że nie nagrywałem tego , a i rodziców nie chciałem ciągać po sądach , a poza tym nie wiedziałem że można coś z tym robić . Schodząc z czwartego piętra , zapukał do dwóch sąsiadów , dając im wizytówki prosząc że jak mnie zobaczą to niech mi przekażą te wizytówki celem kontaktu bo sprawa jest finansowa i bardzo poważna. To o nim pisałem że zadzwoniłem ze skargą i dostałem odpowiedź jak pisałem wcześniej , na pismo żadnej odpowiedzi. Od tamtej pory nikogo nie było , a tel. windykatora jest wyłączony.
 
No przyznam, że kiedyś spotkałem się z taką sytuacją, dlatego nazywam to rozdawaniem pieniędzy. Dłużnik (mój znajomy) miał do spłaty 50 tys kredytu, nie spłacał, weszła windykacja.

Akurat miał z sąsiadem podpisaną umowę przedwstępną na wykonanie pewnych usług za 250 tys złotych. Sąsiad został o długu poinformowany przez windykatora i umowę zerwał.

Efekt to wyrok do zapłaty 250 tys dla firmy windykacyjnej, tytułem utraconych korzyści w wyniku ich bezprawnego działania. A byłem przy ogłoszeniu wyroku, to wiem, że taki zapadł.

Rozdają pieniądze. Nie wiem, czy ta umowa z sąsiadem była autentyczna czy fikcyjna, żeby "złapać w pułapkę" windykatora, sąd nie znalazł dowodów na fikcję. Ja również nie znajduję.
 
Teraz jestem mądrzejszy , a powiem dzięki komu między innymi dzięki temu FORUM za co wiele razy dziękowałem. Pozdrawiam
 
damian xxx napisał:
To poczytaj choćby to forum co robią np. windykatorzy terenowi takich firm jak : PROFI CREDIT , PARTNER POŻYCZKI , POŻYCZKI CHWILÓWKI , to takie przykłady nr. 1 w rankingu windykatorów terenowych jest z PROFI CREDIT ,
Daily Finance też obkleja drzwi ulotkami
damian xxx napisał:
a jeśli chodzi o telefonowanie do sąsiadów , zakładu pracy , rodziców (chodzi o tel . stacjonarne) to mistrzami chyba są windykatorzy Getin Noble Bank , i ich córka czyli getBack , na prawdę nie przebierają w słowach , oprócz podawania kwot oraz wierzyciela to namawiają np. rodziców strasząc komornikiem że dobrze by było zapłacić za syna , córkę bo będzie bardzo źle.
Nie zapominaj o Armada Polska i VEX. Euro Bank jakiś czas temu zluzował
 
Powrót
Góra