M
Matt91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam
magistrate court uznał mnie winnego pobicia bez żadnych dowodów. Jedynie na podstawie moich zeznań i zeznań osoby rzekomo pobitej. Policja w oświadczeniu zataiła informacje przez co nie byłem wiarygodny i sąd uznał mnie winnym. Przez adwokata z urzędu nie przedstawiłem żadnych dowodów na sprawie, chociaż posiadałem takie które mogły mi pomóc. Mam pewne dowody oraz świadków które potwierdzą, że wersja policji nie jest przedstawiona w całości. Jak ich zaskarżyć, do kogo? Czy w ogóle mogę to zrobić będąc winnym? Bardziej szczegółowo chodzi o to, że gdy osoba rzekomo pobita wezwała policje, powiedziałem im, że sam zostałem zaatakowany przedmiotem który zrobił dziure w ścianie, oni nawet nie spojrzeli. Dodatkowo osoba ta ukradła mój telefon, po czym gdy policja odzyskała go powiedzieli, że nie ukradła telefonu bo oddała go im i aresztowali mnie. Nic o tym nie napisali w swoim oświadczeniu. Mam świadków którzy widzieli tą osobę z moim telefonem oraz zdjęcia dziury w ścianie. Oczywiście będę się odwoływać do Crown Court. Po za tym nie rozumiem jak takie rzeczy mogą się dziać w 21 wieku. Policja może robić co chce. Jak można kogoś skazać i zniszczyć mu życie bez żadnych dowodów? Proszę o pomoc.
magistrate court uznał mnie winnego pobicia bez żadnych dowodów. Jedynie na podstawie moich zeznań i zeznań osoby rzekomo pobitej. Policja w oświadczeniu zataiła informacje przez co nie byłem wiarygodny i sąd uznał mnie winnym. Przez adwokata z urzędu nie przedstawiłem żadnych dowodów na sprawie, chociaż posiadałem takie które mogły mi pomóc. Mam pewne dowody oraz świadków które potwierdzą, że wersja policji nie jest przedstawiona w całości. Jak ich zaskarżyć, do kogo? Czy w ogóle mogę to zrobić będąc winnym? Bardziej szczegółowo chodzi o to, że gdy osoba rzekomo pobita wezwała policje, powiedziałem im, że sam zostałem zaatakowany przedmiotem który zrobił dziure w ścianie, oni nawet nie spojrzeli. Dodatkowo osoba ta ukradła mój telefon, po czym gdy policja odzyskała go powiedzieli, że nie ukradła telefonu bo oddała go im i aresztowali mnie. Nic o tym nie napisali w swoim oświadczeniu. Mam świadków którzy widzieli tą osobę z moim telefonem oraz zdjęcia dziury w ścianie. Oczywiście będę się odwoływać do Crown Court. Po za tym nie rozumiem jak takie rzeczy mogą się dziać w 21 wieku. Policja może robić co chce. Jak można kogoś skazać i zniszczyć mu życie bez żadnych dowodów? Proszę o pomoc.
Ostatnia edycja: