Witam Panstwo, proshe porada, mam kilka glupe pytania

  • Autor wątku Autor wątku Leniuch_z_Silezii
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Leniuch_z_Silezii

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
18
kilka dni wzesniej, hodzili do mi dwojko osob, mowili ze jest lekarz psychiatr i pielegniarka z "punktu zgloszeniowo-koordynacyjnego"
Mowili mi, ze "ne jest sprzatane w pokoju" (i to prawda), ze "masz zaburzennia swiadomosci " (mam nadzieje ze nie mam), "i przez to bladno myslisz ze ludzi tu myslili o tobie cos zle" (nie mysle tak, chiba tilko matka moja nie lubi mi), chceli ze by podpisalem im "zgode na przeprowadzenie badania lub udzelenie inniego swiadczenia zdrowotniego". (nie podpisalem)
Z dialogu rozumielem, ze mowili z moja matka, i matka, prawdopodobno, wniosla im dokumentacje medyczne ktore miala...
Mowiono mi kiedys, ze matka kombinuje, ze by ubezwlasnowolnic mi; nie wiem, czy to prawda.
Moim zdaniem, matka ma problem: najprawdopodobniej, bedem mial ulga z urzady lokalniego (mozliwosc mieszkac bezoplatno w osriodku dla uchodcow), a matka - nie bede; (bede musila placic za pobyt); przez to matka chcze byc jak "osoba opiekajaca niepelnosprawniego", bo matka nie chcze chodzic do pracy...
Jak sie zachowywac? (nie chcem pomoc jej)

Prawdopodobno, nie jest wazne, tylko losowe nie-powodzienie, ale powiem:
wciaz kilka dni, do wizyta lekarza psychiatra i pielegniarki, kiedy chodzilem do kuchienki, prawie nie bylo chlieba; (a po ich wizycie - bylo wiele); czy moz byc, ze matka to jakos uczynila, ze by sprowokowac konflikt, czy li ze by byli jakikolwiek pretenzii z mojej strony, ze by mowic "o, patrz, lekarz, moje syn sobie wyobrazil ze wszystcy na kuchience myslili cos zle"? (jesli tak, jej to nie udalo sie, bo myslialem ze to nie wazno i nie zglosilem)
Jak sie zachowywac?
(jestem pewen ze nikt z ich nie myslil zle, ale moja matka jest geniusz z kombinacji prawnych i roznych...)
 
Powrót
Góra