Witam - sprawa sądowa allegro?

  • Autor wątku Autor wątku BbInwestment
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BbInwestment

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
7
Witam,

Sprzedałem na aukcji przedmiot.
-Jestem osobą prywatną
-Przedmiot był zaznaczony jako używany

Przedmiotem było siodełko do roweru.

Tytuł aukcji:
Siodełko
w opisie:
"Siodełko SELLE ITALIA SLR 185g"

To marka i model siodełka.

Było real foto trochę niewyraźne.

I tyle żadnego opisu.

I kupujący po 3tyg. pisze że siodełko jest pęknięte w jednym miejscu (ja wysłalem nie pęknięte ale nawet w to nie wnikam) i chce zwrot.
Zgłosił spór ale nie został rozwiązany.
Teraz chce iść do sądu..
Ma jakieś podstawy?

Proszę o sensowne wypowiedzi
Pozdrawiam,
 
Nie ma
po prostu sam mu zrobić i potem powiedzieć ze się zrobiło nie wygra sprawy nigdy
 
iść do sądu karzdy może, pozwać każdego też - nie wiem czego tu się obawiać.

wszystko zależy od dowodów. Sądu nie masz co się bać, jesteś po tej lepszej stronie która ma kilkanaście metod na skuteczną obronę bo jako ewentualnie pozwany tobie muszą wszystko udowodnić. W mojej ocenie wystarczy że powołasz się na uszkodzenie mechaniczne to wystarczy - na ten argument kupujący musi dowieść że w momencie wydania towar miał tą wadę, a że nie ma protokołu z odbioru paczki którego wykonanie leży w jego gesti to jest to oczywiście nie wykonalnym :)

Sprzedawca ma takie obowiązki:
1. Dostarczyć towar zgodny z opisem (tudzież stworzyć opis zgodny z towarem)
2. rozpatrywać pozytywnie lub negatywnie wszelkie zgłoszenia reklamacyjne / z tytuły renkojmni - w tym miejscu należy zaznaczyć że napisanie przez klienta "Towar uszkodzono" nie jest reklamacją bo nie ma żadnego żądania ze strony kupującego o naprawę/wymianę lecz takie zachowanie jest zgłoszeniem wady.
 
hs20 napisał:
2. rozpatrywać pozytywnie lub negatywnie wszelkie zgłoszenia reklamacyjne / z tytuły renkojmni - w tym miejscu należy zaznaczyć że napisanie przez klienta "Towar uszkodzono" nie jest reklamacją bo nie ma żadnego żądania ze strony kupującego o naprawę/wymianę lecz takie zachowanie jest zgłoszeniem wady.

Zależy kim jest sprzedający - jeśli osobą prywatną - odpowiada z tytułu rękojmi za wady, które istniały w chwili wydania towaru (a kupujący z art 560 kc ma prawo odstąpić od razu od umowy). Nie sądzę jednak, że można nie zauważyć przez 3 tygodnie, że siodełko było pęknięte, więc raczej nie ma podstaw do odstąpienia od umowy...
 
gryffinian - zerknąłem w 560 kc ale nie wiem czy dobrze go interpretuję - był bym wdzięczny za twoje zdanie.

jeżeli sprzedawca wyśle towar z wadą to kupujący może odstąpić na bazie 560 kc - i tu moja wątpliwość:
- czy uszkodzenie w trakcie użytkowania to wada?
- czy kupujący powołując się na 560 kc musi też udowodnić że wada istniała w momencie wydania jeżeli sprzedawca podniesie standardowy argument stosowany często w umowach konsument-przedsiębiorca (a nie jak tutaj konsument-konsument) że to uszkodzenie mechaniczne ?
 
czy uszkodzenie w trakcie użytkowania to wada?
Nie - to podchodzi pod 559 kc, chyba że jawna wada powstała w wyniku użytkowania jest skutkiem ukrytej wady (np słaby materiał kiepskiej jakości - ale to by trzeba umieć udowodnić);

czy kupujący powołując się na 560 kc musi też udowodnić że wada istniała w momencie wydania jeżeli sprzedawca podniesie standardowy argument stosowany często w umowach konsument-przedsiębiorca (a nie jak tutaj konsument-konsument) że to uszkodzenie mechaniczne ?

Nieważny jest typ uszkodzenia lecz fakt czy ono istniało w chwili wydania towaru. Nawet jeśli to uszkodzenie mechaniczne to sprzedający odpowiada za nie jak za wadę jeśli kupujący o nim nie wiedział w chwili zakupu. Dowodem może być protokół szkody sporządzony przy odbiorze lub opinia rzeczoznawcy albo fachowca, który czasem może stwierdzić, że wada powstała wczesniej (przed sprzedażą)
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję wszystkim za odp.
Wytoczyłem argumenty kupującemu i zrezygnował z dalszych działań.
dziękuję wszystkim za pomoc.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra