M
mathiasso007
Mam wielki problem z rodzicami, oczywiscie duzo z Was ma rowniez takie problemy gdy ma sie 20 lat i mieszkam ogolnie z nimi za granica. Musialem zaczac ponownie liceum i jestem obecnie w 2 klasie juz.
Rodzice ciagle mi mowia, ze ja nic nie robie, widze u mnie jedynie te zle strony.Nic pozytywnego wg nich to ja jeszcze w zyciu nie zrobilem
Mam propozycje wyjechania do Anglii do pracy bo ja juz z nimi tu nie wytrzymuje, tak sie nie da i wolalbym sam zaczac cos, w ogole matka do mnie powiedziala, ze nawet kontaktu ze mna miec nie musi a karze mi skonczyc szkola a chyba zapomniala, ze tego mi juz kazac nie moze. Co robic ? ;( pomozcie,poradzcie cos . Tu sie mozna jedynie zalamania nerwowego nabawic
(
z gory dziekuje i pozdrawiam
Rodzice ciagle mi mowia, ze ja nic nie robie, widze u mnie jedynie te zle strony.Nic pozytywnego wg nich to ja jeszcze w zyciu nie zrobilem
Mam propozycje wyjechania do Anglii do pracy bo ja juz z nimi tu nie wytrzymuje, tak sie nie da i wolalbym sam zaczac cos, w ogole matka do mnie powiedziala, ze nawet kontaktu ze mna miec nie musi a karze mi skonczyc szkola a chyba zapomniala, ze tego mi juz kazac nie moze. Co robic ? ;( pomozcie,poradzcie cos . Tu sie mozna jedynie zalamania nerwowego nabawic
z gory dziekuje i pozdrawiam