Witam Wszystkich!

  • Autor wątku Autor wątku Bartek77777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bartek77777

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2023
Odpowiedzi
5
Witam Wszystkich!

Chciałbym opisać sytuacje która spotkała mnie na drodze w grudniu zeszłego roku. Mianowicie miałem stłuczkę na łuku drogi za którą został obwiniony z czym totalnie się nie zgadzam ale może najlepiej jak wkleję tutaj notatkę policji oraz swoje wyjaśnienia, dodatkowo zamieszczę fotografie, proszę Państwa o opinie ponieważ odmówiłem przyjęcia mandatu, a teraz przyszedł mi wyrok nakazowy od którego chcę złożyć sprzeciw.

Notatka policji ze zdarzenia:
W dniu 12 grudnia 2022 roku około godziny 16:00 W miejscowości Szymanowice na drodze powiatowej nr P2079D. gmina Kostomłoty, kierując pojazdem marki Ford Mondeo o numerze rejestracyjnym DSRXXXXX nie zachował szczególnej ostrożności i nie dostosował prędkości do warunków ruchu następnie stracił panowanie nad pojazdem w wyniku poślizgu uderzył w prawidłowo poruszający się z przeciwnego kierunku pojazd marki Ford Transit o numerze rejestracyjnym DWXXXXX, czym spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Moje zeznanie:
Zostałem pouczony o prawach i obowiązkach osoby co do której istnieje uzasadniona podstawa, do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie na odrębnym druku. Przedstawiony mi w dniu dzisiejszym zarzut zrozumiałem i wiem o co jestem obwiniony. Nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mi czynu. Wyjaśniam że w dniu 12 grudnia 2022r. około godz. 16:00 wracałem z pracy. Poruszałem się moim pojazdem Ford Modeno o nr. rej. DSRXXXXX. Jechałem do mojego miejsca zamieszkania tj. Szymanowice 28 od strony Samsonowie, następnie skręciłem w drogę w kierunku na Świdnice Polską i kierowałem się do swojego domu na końcu miejscowości Szymanowice. Dojechałem do łuku wspomnianej drogi gdzie będąc na wysokości posesji Szymanowice 26 zauważyłem jak z naprzeciwka pojazd Ford Transit przekroczył oś jezdni i wjechał mój pas ruchu. Ja już wtedy zacząłem uciekać na pobocze i wyhamowywać swój pojazd. Tamten pojazd także zaczął hamować i w pewnym momencie tył tamtego pojazdu wpadł w poślizg i jeszcze bardziej wjechał na moja cześć jezdni. Ja już nie miałem gdzie uciekać gdyż po mojej stronie drogi były latarnie. W wyniku tego zajścia doszło do zderzenia mojego pojazdu z tym jadącym z naprzeciwka. Ja nie poczuwam się do winy gdyż uważam, że jechałem prawidłowo i gdyby nie niewłaściwe zachowanie tamtego kierującego to nie doszło by do zderzenia. W mojej ocenie tamten kierujący po pierwsze nie dostosował prędkości do warunków na drodze, następnie jadąc całą szerokością drogi ściął zakręt gazie jak mnie zobaczył próbował wyhamować aby uniknąć zderzenia ze mną, jednak pęd jego auta nie pozwolił mu nad nim zapanować tak jak wspomniałem zarzuciło mu tył pojazdu który wjechał na moją stronę jezdni czym spowodował kolizje z moim pojazdem. Ja na podparcie moich słów mam dokumentacje zdjęciową która dokładnie pokazuje tor poruszania się mojego pojazdu oraz nagrania z monitoringu z mojej posesji. Wszystko.

Dodam tylko że uderzyłem swoim lewym przednim narożnikiem auta w jego lewy tył, dokładnie w taka podstawę która wysuwa się aby ustabilizować auto techniczne w momencie używania kosza podnośnikowego.

Poniżej link do filmu z mojego monitoringu, widać na nim jak auto jadące chwile wcześniej pokonuje łuk drogi, a jak auto z którym miałem kolizje: https://www.youtube.com/watch?v=KrqNlij3L5A

A to już tak abstrahując, parę dni później miałem przyjemność mijać się z radiowozem, widać tam że spokojnie można się minąć o ile auto po zewnętrznej ( w tym przypadku ja ) dobrze pokona łuk drogi: https://www.youtube.com/watch?v=en8SCmxx1E0
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
Nie za bardzo rozumiem, o co chcesz się pytać. Składając sprzeciw nie zawierasz w nim żadnych argumentów, żadnych tłumaczeń czy wyjaśnień. Informujesz tylko sąd, że składasz sprzeciw. Wówczas odbywa się postępowanie w normalnym trybie.

Odnośnie sytuacji: prawdopodobnie typowa kolizja z brakiem dowodów i słowo przeciwko słowu. Z jakiegoś powodu Policja uznała, że bardziej prawdopodobna jest wina po Twojej stronie (szczegóły z karty zdarzenia drogowego mogłyby więcej wyjaśnić). Nikt na forum czegoś takiego nie rozsądzi, jeżeli wierzysz w swoją wersję, składaj sprzeciw i czekaj na rozprawę, wtedy będziesz mógł wyjaśniać swój punkt widzenia.

Natomiast jak dla mnie na tym nagraniu z kamery nie ma niczego kontrowersyjnego w zachowaniu kierującego. Wiejska droga o zbyt małej szerokości jezdni, aby zmieściły się na niej dwa pełnowymiarowe pasy ruchu. Z tego względu poruszając się pojazdem trzeba korzystać z dostępnego asfaltu, a dopiero przy wymijaniu się dwóch pojazdów, zwolnić, zjechać maksymalnie do prawej i bezpiecznie się minąć. Z oczywistych względów kierując pojazdami o większych gabarytach, łuki drogi pokonuje się w nieco inny sposób (do wykonania tych manewrów potrzeba więcej miejsca niż poruszając się osobówką) i z podobnie oczywistych względów unika się za wszelką cenę zjeżdżania z nawierzchni utwardzonej. Kierujący podnośnikiem zwolnił do minimalnej prędkości zanim jeszcze zbliżył się do osobówki, nastąpiła próba wyminięcia się z minimalną prędkością i po chwili się to udało. Według mnie film nie ma związku z tematem, nie widzę tutaj potwierdzenia czegokolwiek.
 
Na początku dziękuje za odpowiedź.

Tak, wiem, że nie potrzebuje żadnych uzasadnień do wniesienia sprzeciwu

O co w taki razie pytam? jakie mam szanse w starciu w sądzie, liczyłem że ktoś ma tu doświadczenie w podobnych sprawach i się wypowie.

Tak jak napisałeś "z jakiegoś powodu policja wskazała mnie jako winnego" a ja się zastanawiam na jakiej podstawie, nie użyli żadnych argumentów, a jak mam zdjęcia na których widać dokładnie moje ślady, nagranie....

No właśnie w kwestii nagrania.
1. Nie wiem jakie oglądałeś nagranie ale na tym widać moment kolizji, więc stwierdzenie że film nie ma związku jest z zasady błędne.
2. Przepisy mówią że poruszając się drogą dwukierunkową mamy obowiązek jechać przy prawej krawędzie jezdnie(to nie UK Panie..)

3. Podczas wymijania na wąskiej drodze należy w razie potrzeby zjechać na pobocze i ustąpić (przepisy nie regulują kto ma to zrobić) ale oczywistym jest, że robi to pojazd który ma taką możliwość, ja po swojej stronie miałem ogrodzenie i latarnie, pojazd Tauron około metrowy pas zieleni. I tutaj pytanie Kto według Ciebie miał możliwość żeby ustąpić ?

4. Na koniec w temacie większych pojazdów, nie mają one żadnych specjalnych praw i ulg. Jadąc takim pojazdem należy przewidywać takie sytuacje i jeśli musisz pokonać zakręt zajmując jego cała szerokość, to masz obowiązek przepuścić inne pojazdy które konsystują z owej drogi. Jest oczywiście niepisana zasada aby przy wymijaniu wąską drogą ustąpić większemu (TIR, autobus), żeby np. podczas zjechania na nieutwardzone pobocze nie utrząsł albo co gorsza przechylił się i wywrócił na bok, pojazd osobowy znajdzie też szybciej miejsce do zjechania jeśli po obu stronach są przeszkody, latarnie, drzewa, zaparkowane samochody, a więc w tym konkretnym przypadku nie znajduje ona totalnie zastosowania.

Tyle ode mnie i jeszcze raz dziękuje za Twoje uwagi. Pewnie podobne padną w sądzie, o ile w ogóle będą coś argumentować, bo obawiam się, że padnie stwierdzenie Twoja wina i koniec tematu.
 
Na filmie widzę że podnośnik na zakręcie zaczął hamować i w momencie kontaktu samochodów prawie stał. Natomiast widać że to twój pojazd najeżdża na niego z większą prędkością. Może i podnośnik jechał wtedy środkiem jezdni ale ty mogłeś jechać za szybko jak na warunki. Zacząłeś hamować ale było ślisko i w niego uderzyłeś. Wydaje mi się że już w stojący w miejscu pojazd.
 
Ostatnia edycja:
Wybacz ale stwierdzenie prawie stojący jest najdelikatniej mówiąc niedokładne.
Ciekawe że ja już stoję w miejscu, a pojazd Tauron swoim pędem się odprostowuje (dalej będąc w ruchu) po tym jak zahaczam o jego tył. Kolejna sprawa, że moja prędkość tutaj nie ma znaczenia jeśli pojazd zajeżdża Ci drogę.
Ich argumenty są takie, że wpadłem w poślizg i nie zapanowałem nad pojazdem (ani nagranie, ani ślady na śniegu nie potwierdzają tej teorii). Fakty są takie że nie miałem opcji zmieścić się pomiędzy latarnią, a tyłem pojazdu Taurona.
Dalej, jeśli wpadłem w poślizg to jakim cudem minąłem prawie całe auto Tauron i uderzyłem dopiero w jego lewy tylny narożnik, swoim lewym przodem. Dlaczego nie zderzyliśmy się bokami?

Kolejna sprawa dlaczego kierowca z Tauron tak szybko zabrał samochód? Wystarczyło by zdjęcie ustawionych pojazdów w momencie zderzenia.

Poza tym on tym swoim hamowaniem tylko pogorszył sprawę bo było ślisko tył mu zarzuciło na lewo i rezultat taki że prawie stanął na środku łuku zamarzniętej drogi.
 
Ostatnia edycja:
Witam Panów,

Moja sprawa zakończyła się moim uniewinnieniem, a wszelkie koszty sądowe pokryje skarb Państwa.
Jako że mój pełnomocnik jest na wakacjach, nie był na odczytaniu wyroku.

Chciałbym spytać jak wygląda dalsze postepowanie, to znaczy czy policja będzie wskazywać jako winnego drugiego kierowcę, czy może wina obopólna ?

Dziękuje za odpowiedzi
 
Policja raczej nic sama z siebie nie zrobi.

Jeżeli zależy Ci, żeby drugi uczestnik wypadku został ukarany, to jak najszybciej złóż na Policję zawiadomienie o popełnieniu przez niego wykroczenia. Jeżeli Policja w ciągu miesiąca nie złoży wniosku o ukaranie, to możesz sam wnieść taki wniosek do sądu jako oskarżyciel posiłkowy. Trzeba działać szybko, bo jeżeli w ciągu roku od dnia wypadku nie zostanie wszczęte postępowanie (a wszczyna je dopiero prezes sądu po wpłynięciu wniosku o ukaranie), to sprawa się przedawni.

Warto też złożyć wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku uniewinniającego - nic to nie kosztuje, a może być przydatnym argumentem w sprawie przeciwko drugiemu kierującemu lub w sprawie cywilnej.
 
Dziękuje za odpowiedź i te informacje.
 
Powrót
Góra