Witam

  • Autor wątku Autor wątku majorzie1980
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majorzie1980

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
3
Mój problem dotyczy umowy. W 2000 roku rozwiązałem umowę z telekomunikacja polska na świadczenie usług telkomunikacyjnych za porozumieniem stron. I tego samego dnia tel. już nie działał po jakimś czasie przysłali przysłali mi pismo że mam zaległości i nie opłacone rachunki. Czy w wypadku rozwiązania umowy i stwierdzeniu przez pracownika że zaległości nie istnieją moga sie domagać odemnie po rozwiązaniu umowy pieniędzy.Dlatego zadeje to pytanie bo odezwała sie firma windykacyjna z ta należnoscią. Czy istnieję jakaś podstawa prawna do tego typu sprawy.
Pozdrawiam
 
Oczywiście, że mogą domagać się pieniędzy. Informacja z BOK nie jest wiążąca. Proszę sprawdzić wszystkie faktury/rachunki i kwoty wpłacone. Wtedy okaże się, czy uregulował Pan wszystkie należności. Zwrócę jednak uwagę na terminy - jeśli dług jest z 2000 r. to prawdopodobnie będzie przedawniony (w sieci i na tym forum jest bardzo dużo poświęcone przedawnieniom - proponuję zapoznać się z tym zagadnieniem).

PS. Na przyszłość proponuję lepiej dopierać tytuł wątku, bo z tego nic nie wynika.
 
Dziekuję za odpowiez ale chodziło mi czy po rowiązaniu umowy (zaznaczam nie zerwałem umowy) tylko wypowiedziałem i wypowiedzenie zostało przyjętę. Czy w takim wypadku nie działa zasada nie ma umowy nie ma długu.
 
Powrót
Góra