I
Indoctrine
Stały bywalec
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 404
Żona miała dziś wizytę komornika, który poszukuje pewnej osoby do windykacji długi.
Nie znamy tej osoby, nie wiemy kto to. Mieszkamy tu od niemal roku, wśród poprzednich właścicieli też nie ma takiej osoby.
Powiedział, że spisze notatkę, że nie ma tu kogoś takiego i to wszystko.
Teraz, czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie? Kolejnej wizyty, tym razem z asystą policji? Czy możemy komornika nie wpuścić? Czy jakby wszedł, może zająć mienie domniemywając, że jednak dłużnik tu przebywa? Jest szansa, że komornik w ogóle wejdzie jakby nas w domu nie było?
Martwię się i rysują mi się negatywne scenariusze, bo nie raz różne rzeczy się czyta w prasie, jak to niesłusznie ludziom mienie zajmują.
Nie znamy tej osoby, nie wiemy kto to. Mieszkamy tu od niemal roku, wśród poprzednich właścicieli też nie ma takiej osoby.
Powiedział, że spisze notatkę, że nie ma tu kogoś takiego i to wszystko.
Teraz, czego możemy się spodziewać w najbliższym czasie? Kolejnej wizyty, tym razem z asystą policji? Czy możemy komornika nie wpuścić? Czy jakby wszedł, może zająć mienie domniemywając, że jednak dłużnik tu przebywa? Jest szansa, że komornik w ogóle wejdzie jakby nas w domu nie było?
Martwię się i rysują mi się negatywne scenariusze, bo nie raz różne rzeczy się czyta w prasie, jak to niesłusznie ludziom mienie zajmują.