N
Nitendo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2026
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam pytanie, Matka zrobiła w banku dyspozcjię "wkład na wypadek śmierci" tylko na mnie. Po śmierci matki zglosiłem to w Banku
pokazałem akt. zgonu i oznajmiłem że nie mieszkam w Polsce. Bank mi powiedział w takim razie to musi przejsć przez US 3 w
Warszawie Śródmieście (chyba też musiałem dołaczyć mój akt. urodzenia) w jakim celu już nie pamięntam, po jakimś czasie otrzymałem telefon z banku że mogę się zgłosic po środki i tak zrobiłem. Teraz po czterech latach byłem na urlopie (w Polsce bywam kilka razy w roku) i akurat mnie listonosz złapał i dał mi polecony od US.
Od US w moim mieście, okazało się że nie złożyłem deklaracji i musiałem ją od razu wypełnić (SD-3) co spowodowało rozpoczęcie procedury do zapłacenia podatku.
Można się jakoś obronić ?
Po co oni to wysyłają do Warsrszawy ?
To że przeszło to przez US 3 w Warszawie całkowicie mnie uśpiło.
Pozdrawiam
Mam pytanie, Matka zrobiła w banku dyspozcjię "wkład na wypadek śmierci" tylko na mnie. Po śmierci matki zglosiłem to w Banku
pokazałem akt. zgonu i oznajmiłem że nie mieszkam w Polsce. Bank mi powiedział w takim razie to musi przejsć przez US 3 w
Warszawie Śródmieście (chyba też musiałem dołaczyć mój akt. urodzenia) w jakim celu już nie pamięntam, po jakimś czasie otrzymałem telefon z banku że mogę się zgłosic po środki i tak zrobiłem. Teraz po czterech latach byłem na urlopie (w Polsce bywam kilka razy w roku) i akurat mnie listonosz złapał i dał mi polecony od US.
Od US w moim mieście, okazało się że nie złożyłem deklaracji i musiałem ją od razu wypełnić (SD-3) co spowodowało rozpoczęcie procedury do zapłacenia podatku.
Można się jakoś obronić ?
Po co oni to wysyłają do Warsrszawy ?
To że przeszło to przez US 3 w Warszawie całkowicie mnie uśpiło.
Pozdrawiam