Włamanie do systemu IT pracodawcy

  • Autor wątku Autor wątku Cirek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cirek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
5
W literaturze informatycznej często mówi się o włamaniach do systemów komputerowych lub samych komputerów, używa się zwrotu 'włamanie' chociaż ten zwrot raczej powinien dotyczyć sytuacji w której pokonywane są fizyczne przeszkody zamontowane dla ochrony czegoś tam.
Zastanawiam się, czy uzyskanie hasła dostępowego do sieci komputerowej od kolegi z pracy (poprzez podglądnięcie lub wprost od kolegi, ewentualnie kradzież) i wykorzystanie go, można by w świetle KK traktować jako włamanie!?
 
[cytat:ya512aqk]
używa się zwrotu 'włamanie' chociaż ten zwrot raczej powinien dotyczyć sytuacji w której pokonywane są fizyczne przeszkody zamontowane dla ochrony czegoś tam.
Zastanawiam się, czy uzyskanie hasła dostępowego do sieci komputerowej od kolegi z pracy
[/cytat:ya512aqk]
W przypadku gdyby włamywacz zdobył hasło zabezpieczające wejście do jakiegoś domu do którego nie miał wstępu i wszedł posługując się tym hasłem to przecież też by było włamanie, prawda?Aby się gdzieś "włamać" nie trzeba użyć łomu, można się włamać przecież na różne sposoby.
Podejrzenie hasła to jedna z możliwości "złamania" zabezpieczeń to to samo jakbyś zdobył hasło w inny sposób - za pomocą trojana czy za pomocą szukania wszelkich możliwych kombinacji itd itp- oczywiście jeślibyś włamał się do tego systemu do którego nie masz uprawnień.
 
A jeśli człowiek robi to w dobrej wierze, żeby wykonać jakąś pracę za chorego kolegę i wykorzystuje jego hasło?
 
robisz cos w dobrej wierze dla kolegi bez jego wiedzy ?
czy moze czysto teoretyzujesz ?
a moze starasz sie uzyskac porade jak ominac prawo, konsekwencje tego co robisz ?

odpowiedz najpierw na te pytania.
 
flexxx: Jestem dyrektorem IT w dużym zakładzie produkcyjnym, szukam interpretacji i opinii na temat możliwych konsekwencji za tego typu działania. Chcę wprowadzić w firmie formalny zakaz korzystania z cudzych haseł (dziś wiem, że to dość powszechna praktyka) i określić ewentualne kary. Konsultacje z firmowym prawnikiem zamiast pomóc wprowadzają mnie jednynie w osłupienie, stąd moje pytania do tej społeczności.
Nasz prawnik stoi na stanowisku, że nieautoryzowane korzystanie z zasobów sieci komputerowej nie może być traktowane jako włamanie - a mi po prostu ciężko w to uwierzyć, szczególnie po lekturze kilku postanowień SN w LEXie.
Mam nadzieję, że wystarczająco odpowiedziałem na Twoje pytania.
 
1) już samo zdradzenie hasła osobie nieuprawnionej(a taką jest rownież kolega z pracy-gdyby było inaczej nie byłoby potrzeby zakładania hasla albo byłoby jedno wspólne dla wszystkich...) mogloby od biedy być podciągnięte pod czyn z art. 266 &1 KK

kwstia nierozstrzygnietą jest to czy kolega wchodząc na hasle prawowitego uzytkownika zapoznal się (lub miał taką mozliwość) z informacjami do których nie był uprawniony...

2) Bezprawne pozyskiwanie haseł innych osób w zależności od okoliczności i sposobu wykorzystania może wyczerpywać znamiona czynu z art. 269b &1 KK

Pytaj dalej albo przedstaw bardziej szczególowe pytanie...
 
Dziękuję za wyczerpującą i jasną odpowiedź, to wiele wyjaśnia i daje mi uszeregowany pogdląd na możliwe konsekwencje czynu.
Jednak podstawowa dla mnie sprawa dalej nie jest jasna: czy takie postępowanie można określać zwrotem 'włamanie'? Czy artykuły wymienione przez Markiz32 stosuje się w przpadku włamań?
 
włamanie = przełamanie zabezpieczeń.

Czyli dostanie się do czegoś wbrew woli tego, kto dane zabezpieczenie załozył.

Czyli jezeli użuję hasła, którego nie mam znać, to własnie przełamuje zabezpieczenia.
 
o wlamaniach stanowi art. 267 &1 KK (hasło jest innym szczególnym zabezpieczeniem)
 
Dziękuję wszystkim za Wasze wypowiedzi, widzę że generalnie podzielacie moje przeczucia, że jednak jest to 'włamanie'.
 
Powrót
Góra