Włamanie, e-mail, POMOCY

  • Autor wątku Autor wątku artmor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

artmor

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
4
Zostałem oskarżony przez pewną osobę o to że włamałem się na jej konto mailowe (o2.pl) z tym że ta osoba sama dała mi hasło (mam świadka) do swojego konta z tym ze zapomniałem tego hasła i użyłem opcji PRZYPOMNIENIE. Poczta jest na założona na o2.pl i nigdzie tam nie wpisuje sie danych (kto jest właścicielem) Co mi może grozić za to (czy wogle coś może) i jaki może być art. za to (bo osk. na papierze jeszcze nie mam). PROSZĘ BARDZO O PILNĄ ODPOWIEDZ JAK TA SPRAWA WYGLĄDA.
 
to zależy... czy czytałeś wiadomości przeznaczone dla tej osoby? Jeżeli tak to może to być art 267 k. k.
 
ale nie da sie ustalić (chyba) ze konto rzeczywiście należy do tej osoby, a z drugiej strony sama dała dostęp czyli upoważniła do czytania zgadza się (nikt żadnych zabezpieczeń nie łamał)?
 
nie potrzeba danych można ustalić inaczej np w skrzynce są maile adresowane do tej osoby. pytanie czy zgoda na czytanie wiadomości nie została cofnięta zanim Pan je odczytał
 
Ciężko stwierdzić czy zgoda była cofnięta, jak wogle se pomóc w tej sprawie? Co może mi pomóc udowodnić że jestem nie winny?
 
skoro nie byłeś upoważniony do wejścia na konto nie miałeś prawa tam wchodzic, wysyłac sobie przypomnienia hasla ,a juz tym bardziej przegladac korespondencji ... i mało istotne jest ,że dziewczyna kiedyś udostępniła ci swoje hasło...
 
Jak to nie ma znaczenia? Przecież skoro przekazuje (udostępnia) mi hasło to liczy sie z tym ze poczta może być przeze mnie przeglądana? to po co daje? nie czaje. tzn że jeżeli ja np w necie opublikuje swój login i hasło to znaczy ze mogę x osób oskarżyć o włamanie i czytanie korespondencji? to jest chore z reszta te Państwo jest chore więc czego tu wymagać od prawa.
 
Powrót
Góra