Q
qdawa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich.
Nie dawno wydarzyla mi sie nieprzyjemna historia i teraz szukam porady Otoz historia rysuje sie nastepujaco. Ktos wlamal sie na moje konto mailowe (przez 'ktos' mam na mysli kogos kto sie nie chce ode mnie odczepic – taki moj prywatny przesladowca) i porozsylal do moich znajomych z ksiazki adresowej niecenzuralne maile. Jesli sie nie myle to zgodnie z Art. 267. § 1 wlamanie jest przestepstwem. Problem natomiast jest natury praktycznej, gdyz ten ktos do tego wlamania uzyl komputera, z ktorego zazwyczaj korzystam ja.
Jesli pojde na policje i zloze zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa to policja zacznie weszyc, pewnie sprawdza adres ip komputera z ktorego te maile zostaly wyslane i pewnie przesluchaja tego goscia. Problem w tym iz zgodnie z moja wiedza ten ktos uzyl komputera, z ktorego zazwyczaj korzystam ja – ale przypuszczam, ze nie ma na to zadnnych swiadkow. Sprawa komplikuje sie tym bardziej iz nikomu o moich problemach z 'moim prywatnym przesladowca' nie powiedzialem oraz nie jestem w stanie udowodnic iz w czasie kiedy dokonalo sie wlamanie to nie ja korzystalem z tego komputera.
Podsumowujac, martwie sie iz jesli zloze zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa a policja nie bedzie w stanie potwierdzic iz to ten moj przesladowca dokonal wlamania policja moze uznac ze klamalem oraz ze w istocie zadnego wlamania nie bylo - i w zwiazku z tym ja moge zostac pociagniety do odpowiedzialnosci karnej. Czy moje obawy maja realne podstawy? Z gory dziekuje za pomoc.
Nie dawno wydarzyla mi sie nieprzyjemna historia i teraz szukam porady Otoz historia rysuje sie nastepujaco. Ktos wlamal sie na moje konto mailowe (przez 'ktos' mam na mysli kogos kto sie nie chce ode mnie odczepic – taki moj prywatny przesladowca) i porozsylal do moich znajomych z ksiazki adresowej niecenzuralne maile. Jesli sie nie myle to zgodnie z Art. 267. § 1 wlamanie jest przestepstwem. Problem natomiast jest natury praktycznej, gdyz ten ktos do tego wlamania uzyl komputera, z ktorego zazwyczaj korzystam ja.
Jesli pojde na policje i zloze zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa to policja zacznie weszyc, pewnie sprawdza adres ip komputera z ktorego te maile zostaly wyslane i pewnie przesluchaja tego goscia. Problem w tym iz zgodnie z moja wiedza ten ktos uzyl komputera, z ktorego zazwyczaj korzystam ja – ale przypuszczam, ze nie ma na to zadnnych swiadkow. Sprawa komplikuje sie tym bardziej iz nikomu o moich problemach z 'moim prywatnym przesladowca' nie powiedzialem oraz nie jestem w stanie udowodnic iz w czasie kiedy dokonalo sie wlamanie to nie ja korzystalem z tego komputera.
Podsumowujac, martwie sie iz jesli zloze zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa a policja nie bedzie w stanie potwierdzic iz to ten moj przesladowca dokonal wlamania policja moze uznac ze klamalem oraz ze w istocie zadnego wlamania nie bylo - i w zwiazku z tym ja moge zostac pociagniety do odpowiedzialnosci karnej. Czy moje obawy maja realne podstawy? Z gory dziekuje za pomoc.