Własne państwo/kraj/księstwo.

  • Autor wątku Autor wątku Beniak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Beniak

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
2
Witam. :)
Zainteresowałem się tymi sprawami, gdy przeczytałem o państwach utworzonych przez prywatne osoby, jak Sealandia, Republika Wyspy Różanej etc.
Więc, mam kilka pytań, i liczę na konkretne odpowiedzi :) :

1. Czy, jeżeli (teorytycznie) znajdę jakąś wyspę nienależącą do żadnego z obecnych krajów to mogę na nim założyć państwo? (jeżeli odpowiedź brzmi tak, niżej pod-pytania)
a) żeby stworzyć nowe państwo muszę po prostu spisać konstytucje, ogłosić rząd, wybić walutę, flagę, herb, dewizę, hymn, własny język (nie no, tu już mnie poniosło). Czy można się obejść bez tego?
b) czy, gdy (teorytycznie) ktoś zauważy mnie na zabijaniu jakiegoś człowieka na mojej wyspie, może mnie zgłosić do sądu, jak to działa?
c) gdy już stworzę państwo, inne państwa po prostu uznają moją suwerenność? Po prostu - jak się to odbywa?
d) ... czy, jeżeli po uznaniu mojej suwerenności muszą ... 'dorobić' moją wyspę (jeżeli jest teorytycznie ogromna, wielkości Litwy na przykład), czy po prostu to od nich zależy?
e) czy państwa mają obowiązek uznać moją suwerenność, jeżeli faktycznie wyspa jest wykupiona/zrobiona przez mnie/odkryta/jest własnością niczyją, czy to od nich zależy?
2. Jeżeli (teorytycznie) wykupię kawałek Marsa (który jest własnością niczyją) mogę tam utworzyć państwo bez niczyjej zgody?
3. Jakie są wymogi uznania wyspy jako państwo? Rzeczy, bez których nie może zostać uznana za suwerenną?
4. Jeżeli usypię sobie wyspę (lub zbuduje) (jak to zrobił pewien człowiek - miliarder, nie pamiętam imienia) to automatycznie jest moją własnością i mogę zbudować te państwo o którym mówiłem?


Nie bierzcie mnie za świra, który chce mieć własne państwo, to nie o to chodzi, chcę się tylko dowiedzieć jak to działa, bo strasznie się tym zainteresowałem. :)
Pozdrawiam i życzę wesołych świąt.
 
wygląda na to ,że jesteś bogaty to zapytaj o to wybitnego mecenasa.
 
azaz19 nie wiem, czy to jest obraza, czy coś. Nie jestem bogaty, jestem średnio zamożny, żyje mi się dobrze, ale w złotym klozecie spraw fizjologicznych nie załatwiam. Wnioskujesz to, po tym, że napisałem o wykupieniu działki na Marsie? Napisałem "teorytycznie" właśnie po to, by niektórzy nie myśleli, że to na prawdę i że śnię o własnym kraju mlekiem i miodem płynącym.
Nie wiem skąd u ciebie takie zachowanie, bo ja nie przejawiałem jakiegokolwiek złego zachowania, zwyczajnie spytałem.
A mecenasa wybitnego nie mam, ogólnie w temacie prawa jestem 'laikiem' bo dopiero się nim zainteresowałem, więc byłoby mi miło, gdybyś mógł odpowiedzieć na moje pytania (ewentualnie ktoś inny), (żeby nie było nieporozumień - ten post to nie sarkazm).
Pozdrawiam.
 
specyficzne poczucie humoru.
przykro mi ,nie znam odpowiedzi na twoje pytania.
 
1. Teoretyzowanie.
a) Jak na moje oko to zbyt dużo naczytałeś się o Sealand. Na obecną chwilę podstawą istnienia państwa jest terytorium. Powiedziałbym nawet, że terytorium efektywne tj. takie nad którym jesteś w stanie sprawować realną władzę. Poza tym Twoja wyspa składałaby się z anekumeny bo zapewne byłbyś jedynym jej obywatelem.

b) Jeśli państwo jest suwerenne i takie prawo zostanie ustanowione to nie.

c) Szansa na uznanie suwerenności jest praktycznie zerowa biorąc pod uwagę, że obecnie musiałbyś dokonać secesji nie mówiąc już o niepodległości i uznaniu, jako podmiot stosunków międzynarodowych.

d) ?

e) Nie mają. Poza tym suwerenność jest stopniowalna, więc to tak nie działa. A poza tym mylisz pojęcia suwerenności i niepodległości.

2. Nie (traktat z 1967 wprowadzający tzw. wolność kosmosu).

3. Ponownie mylisz pojęcie suwerenności z niepodległością. Państwo może uzyskać niepodległość w sensie formalnym i na to składa się ogłoszenie, uznanie międzynarodowe i sprawowanie efektywnej władzy.

I generalnie gratuluję dobrego poczucia humoru...
 
ja Wyspa Niczyja znalazłem persz mapę średnia wsypko posada co pastwo powiano miedz zaranie na papieże widnieje i sypko u tonariusa załatwiłem sodowego zgodnie z przepisami prawa morskiego nie caba mieszkając zęby miedz tam zęby pastwo stworzywszy ale dostałem domenę kraju ,i Jom utrzymując niedługo bedle dostępną i persz internet badom sprawy załatwiane 1 osoba ustrój wolny narzazie próbuje nawiedzone uznanie na arenie miedzy narodowej bedle ambasada mego kraju wy lokalu obok , obok to zmieniam piętro lup pers Poddubówek obok i swej Abadanie jestem sam sobie płace .:cool:
 
Powrót
Góra