Wniosek o rozłożenie na raty w przypadku złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku Kenny97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kenny97

Stały bywalec
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
956
Złożono sprzeciw od nakazu zapłaty (niezapłacone faktury w sklepie). Pierwszy termin rozprawy w czerwcu. Nie ma obecności obowiązkowej na posiedzeniu pozwanego.

Czy można jeszcze wysłać wniosek do sądu z art. 320 KPC (rozłożenie świadczenia na raty) i napisać w nim, że w przypadku nie uwzględnienia sprzeciwu pozwanego wnosi on o rozłożenie na raty i to szczegółowo uzasadnić?

Czy taki wniosek może być już spóźniony?
 
Kenny97 napisał:
Złożono sprzeciw od nakazu zapłaty
Jeśli środek zaskarżenia złożony jest skutecznie to tego nakazu formalnie nie ma.
Kenny97 napisał:
Czy można jeszcze wysłać wniosek do sądu z art. 320 KPC (rozłożenie świadczenia na raty) i napisać w nim, że w przypadku nie uwzględnienia sprzeciwu pozwanego wnosi on o rozłożenie na raty i to szczegółowo uzasadnić?

Nie ma do czego, chyba że sąd z jakiejś przyczyni nie dopuścił sprzeciwu (np. złożony po terminie).
Kenny97 napisał:
Czy taki wniosek może być już spóźniony?

Tak jeśli sprzeciw został oddalony i nakaz się uprawomocnił. W przeciwnym przypadku będzie rozprawa i tam możesz składać. Zawsze, niezależnie od wyroku możesz układać się z wierzycielem. Czasem dla wierzyciela jest korzystniej zawrzeć układ ratalny i mieć w ręku kasę niż bawić się z komornikiem który takiej kasy będzie miesiącami szukał i może mu się nie udać. To wszystko zależy od sytuacji faktycznej twojej i wierzyciela.
 
Sprzeciw złożono w terminie. Jest wyznaczony pierwszy termin rozprawy.

Głównie chodzi mi o wniosek z 320 KPC kiedy złożyć aby nie był on spóźniony, bo tutaj chodzi o większą kwotę tylko właśnie złożono sprzeciw, przedstawiono dowody ale wyrok może być niekorzystny dla pozwanego.

Co najlepiej napisać, że w razie orzeczenia nakazu zapłaty pozwany wnioskuje o rozłożenie świadczenia na raty i uzasadniać, rozumiem, że to szczególne przypadki ale głównie chodzi mi o czas na złożenie tego wniosku.
 
Wniosek taki możesz złożyć w dowolnym momencie. Oczywiście im wcześniej tym lepiej. Możesz pisemnie (z odpisami), możesz ustnie do protokołu na pierwszej rozprawie. Lepiej nie czekaj na ostatnią chwilę, bo sędzia może chcieć badać zasadność wniosku i zażąda dodatkowych dokumentów które będziesz musiał w określonym czasie zgromadzić pod rygorem nieuwzględnienia, co pozbawi sąd możliwości uwzględnienia wniosku. Sugeruję już na początku samemu przedstawić dowody na poparcie uzasadnienia wniosku a nie same oświadczenia.
 
PanGonzo napisał:
Wniosek taki możesz złożyć w dowolnym momencie. Oczywiście im wcześniej tym lepiej. Możesz pisemnie (z odpisami), możesz ustnie do protokołu na pierwszej rozprawie. Lepiej nie czekaj na ostatnią chwilę, bo sędzia może chcieć badać zasadność wniosku i zażąda dodatkowych dokumentów które będziesz musiał w określonym czasie zgromadzić pod rygorem nieuwzględnienia, co pozbawi sąd możliwości uwzględnienia wniosku. Sugeruję już na początku samemu przedstawić dowody na poparcie uzasadnienia wniosku a nie same oświadczenia.

Dopytam tylko, czy taki wniosek z 320 KPC to nie będzie dowód na to, że ja uznaję roszczenia z pozwu? Bo w sprzeciwie który złożyłem podważałem legalność cesji długu, poddałem to dla oceny sądu. No a teraz sędzia zobaczy mój wniosek z 320 KPC i nie powie mi, że jednak tą cesję, długi uznaję?
 
Ubierasz to w taką prawniczą formułkę, że podtrzymujesz swoje stanowisko i nie uznajesz długu tak co do zasady jak i wysokości, ale z ostrożności procesowej składasz wniosek o rozłożenie na raty ewentualnie zasądzonej płatności. W takim przypadku sąd nie ma prawa uznać tego wniosku za dowód uznania długu. Tak sprawa wygląda formalnie niemniej jednak sędzia jest tylko człowiekiem i taki wniosek może zasugerować, że na poważnie liczysz się z przegraną. Dlatego ja zastanowiłbym się czy z takim wnioskiem nie czekać do apelacji. Oczywiście jeśli w ogóle zamierzasz składać apelację w wypadku przegranej w I instancji.
 
mokul napisał:
Dlatego ja zastanowiłbym się czy z takim wnioskiem nie czekać do apelacji. Oczywiście jeśli w ogóle zamierzasz składać apelację w wypadku przegranej w I instancji.
A czy w apelacji nie będzie za późno taki wniosek składać? Składam apelację i podnoszę w niej, że sąd I instancji nie rozłożył kwoty na raty?

Generalnie sprawa ma się tak, że sklep zrobił cesję z windykacją. Ja nie wiem czy ta cesja jest zgodna z prawem, ma odpowiednią formułę więc złożono sprzeciw od nakazu. Sędzia może uznać, że windykator nie ma legitymacji procesowej i pozew odrzuci. Z drugiej strony właśnie obawiam się, że pozew uzna, a ja nie zdążę złożyć wniosku z 320 KPC.
 
Tydzień przed pierwszą rozprawą złożono wniosek o ewentualne rozłożenie świadczenia na raty (art. 320 KPC). Sąd na pierwszej rozprawie wniosek odrzucił bo nie dotrzymano terminu w piśmie z marca. Napisano, że w marcu dłużnik był powiadomiony pismem o składania wszystkich zarzutów, dowodów które mają zostać przeprowadzone w sprawie w terminie 14 dni pod rygorem pominięcia chyba, że uprawdopodobni się, że nie zgłosiło ich bez swojej winy lub, że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy lub występują inne wyjątkowe okoliczności.

Dłużnik pracuje za granicą i dopiero po tej rozprawie dowiedział się od domownika, że odebrał on jakieś pismo ze sądu w marcu i tego pisma nie przekazano, a to jest właśnie wspomniane wezwanie do wskazania zarzutów i dowodów.

Wyrok już jest ale dłużnik czeka na otrzymanie go pocztą i wniosek o uzasadnienie wyroku.

Czy w apelacji można się jeszcze jakoś obronić? Czy wniosek z art. 320 KPC to jest traktowany jako dowód, zarzut w sprawie?

Czy sąd zbyt formalnie pominął art. 320 KPC?​
 
Powrót
Góra