Wniosek o rozwód - nietypowy?

  • Autor wątku Autor wątku Axles
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Axles

Użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
32
Dzień dobry, proszę ponownie o pomoc i podpowiedzi.
W styczniu żona stwierdziła, że odchodzi bo ją wykańczam psychicznie, dowiedziałem się po tym jak zaskoczony informacją próbowałem umówić nas na terapię małżeńską, to wtedy dowiedziałem się, że nie ma to sensu bo już kogoś ma (dawna znajomość) i nawet wynajmuje mieszkanie i załatwia sprawy z nim związane. Miała wszystko zaplanowane bo dowiedziałem się o fakcie rozstania tydzień po tym jak poinformowała moją część rodziny. To było w styczniu, w marcu wyprowadziła się.
Od tamtego czasu dopytuje kiedy złoży wniosek, to odpowiedzi, że nie ma teraz pieniędzy, że po wypłacie, a ostatnio nawet jej 'konkubent' czy jak to się obecnie zwie, zaczął mi pisać, żebym dał jej spokój, taki tupet ma.
Mamy 12 letniego syna, który mieszka ze mną, jak chce to chodzi do matki (300 metrów) i tutaj chcemy, aby było jak najlepiej dla niego, czyli sam sobie decyduje, gdzie przesiaduje, z kim w danym momencie ma ochotę spędzać czas itp.
Wszystko wskazuje na to, że ja będę musiał wniosek złożyć.
Proszę o podpowiedź które z faktów należy w takim wniosku zawrzeć, a których z jakichś powodów nie?
Wzorów jest pełno to z pewnością któryś do mnie dopasuję, ale właśnie czy tam mam opisywać dokładnie sytuację jak tutaj, czy wręcz nie jest wskazana szczegółowość?
 
Złóż pozew o rozwód z winy żony. Wyprowadziła się do kochanka,porzuciła rodzinę. Idealny powód. Zawzyj też punkt o tym by dziecko mieszkalo z Tobą o alimenty na dziecko od matki i o zabezpieczenie na czas trwania postępowania. Zaczynasz od tego kiedy się pobraliscie itd. to że dowiedziałeś się ostatni i mieć świadków na tą sytuację. Na fakt że chciałeś ratować małżeństwo też warto mieć dowody.
 
Axles napisał:
Proszę o podpowiedź które z faktów należy w takim wniosku zawrzeć, a których z jakichś powodów nie?
Wzorów jest pełno to z pewnością któryś do mnie dopasuję, ale właśnie czy tam mam opisywać dokładnie sytuację jak tutaj, czy wręcz nie jest wskazana szczegółowość?
Treść pozwu w dużej mierze zależy od tego czy będzie Pan wnosił o orzeczenie winy w rozkładzie pożycia. Jeżeli nie będzie Pan o to wnosił to nie ma sensu zgłaszać dowodów na okoliczność zdrady czy innych przewin drugiego małżonka, które doprowadziły do rozkładu pożycia. Jeżeli obie strony sprawy o rozwód zgodzą się by sąd nie orzekał o winie to sąd nie będzie w tym zakresie prowadził postępowania dowodowego. Orzekanie o winie najczęściej przedłuża i tak już obszerne postępowanie w sprawie o rowód. Jeżeli zrezygnuje Pan z orzekania o winie to w pozwie wskazuje się od kiedy ustały więzi małżeńskie (fizyczne, uczuciowe i gospodarcze) i czy stan ten jest utrwalony. W pozwie powinno się znaleźć żądanie w zakresie miejsca pobytu wspólnego dziecka dziecka, w zakresie orzekania o władzy rodzicielskiej, kontaktach i alimentach (wraz z uzasadnieniem dlaczego takie miejsce pobytu czy taka wysokość alimentów). W pozwie powinna się także znaleźć informacja o tym czy były podejmowane próby przedsądowego rozwiązania sporów.
 
Oczywiście, że będąc czystym warto z orzeczeniem o winie.
Zaczniesz być dobry, zapłacisz za naiwność wysoką cenę.
 
Student Wro napisał:
Oczywiście, że będąc czystym warto z orzeczeniem o winie.
Nie jest to takie oczywiste ani zerojedynkowe. Nawet jeżeli druga strona, w naszym odczuciu, jest jedyną winną rozkładowi pożycia.
 
Czyli mam dwie drogi, z orzekaniem lub bez. Jeśli bez orzekania ma być prostszą drogą i szybszą to pisałbym się na to. Bo co faktycznie mogę 'zyskać' idąc drogą 'z orzekaniem o winie'? Alimentów jeden od drugiego nie chce, podział majątku załatwiony bo wzięła co swoje (mieszkanie było moje przed ślubem), wydatki na syna mamy podzielone (dodatkowe zajęcia, lekarze, ubrania). Od napisania postu zmieniło się to, że okazało się, że żona ma już wniosek napisany i teraz czeka tylko na wypłatę która była wczoraj.
 
Zastanawia mnie tylko na co ty czekasz od stycznia? Skoro wszystko ustalone itd żona u kochanka to czemu sam nie złożyłeś pozwu?
 
Bardziej od marca, do czasu wyprowadzki jeszcze próbowałem walczyć o związek. Czemu nie złożyłem, nie wiem, może jeszcze aż do teraz łudziłem się, że coś się podzieje, że wróci a ja może będę w stanie wybaczyć.
Ale też nie znam się na takich pismach, myślałem, że na dniach złoży.
 
Teraz nie chce, ale w przyszłości może .
Rozumiem, wiele może się zmienić, a wtedy nowy wniosek podobny do tego rozwodowego składa się? Podobne koszty jak rozprawa?
 
Wtedy składa się pozew o alimenty. Bez opłaty.
 
Powrót
Góra