wojna o spadek

  • Autor wątku Autor wątku anka25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anka25

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
1
Witam!
Sprawa wyglada nastepująco:
Wsowa z dwójka dzieci wyszła ponownie za mąż za wdowca, również z dwójką dzieci; z ich związku narodziło się dziecko. Wszyscy mieszkali w domu kobiety, który był jej, a w ksiegach wieczystych widniały również jej dzieci z pierwszego małżenstwa. Wszystkie dzieci sie wyprowadziły, pozostał tylko najmłodszy. Teraz postanowił się ożenić i chce, żeby dom i działka były przepisane na niego. Moje pytania:
1) Czy coś należy się dzieciom mężczyzny?
2) Jaki jest proporcjonalny podział między domownikami?
3) Co zrobić, jeśli jedno z dzieci wpisanych do księgi wieczystej chce w spadku kawałek ziemi?
 
Póki ta kobieta żyje, to jej udział nikomu się nie należy (niezależnie od tego, co chcą dzieci). Może ona nim dysponować: darować, sprzedać.

Jeżeli ona umrze, to jej udział odziedziczą TYLKO jej dzieci (nie ważne, kto jest ich ojcem), chyba że przysposobiła pasierbów.
 
Zacznę od pytania: a dlaczego by sie cos nalezało dzieciom mężczyzny? Przeciez ich ojciec nie ma ZADNEGO STOSUNKU DO WŁASNOSCI PRZEDMAŁŻEŃSKIEJ SWOJEJ OBECNEJ ŻONY!
Ponieważ w KW widnieje zapis o własności dzieci tej kobiety, autor postu źle napisał: dom był nie kobiety, lecz kobiety i jej dzieci z pierwszego małzeństwa. Ergo, nalezał kiedyś wspólnie do niej i jej męża (po połowie, jeżeli, jak domniemywam, istniala wspólnota majątkowa). Wobec czego po smierci pierwszego męża stosunek wlasności w tym domu wyglądał tak: kobieta 1/2 (własna)+1/2:2 (po mężu)=1/2+1/4=3/4, każde z 2 dzieci (1/2:2):2=1/4:2=1/8.
Po jej śmierci jej wspólne dziecko też będzie dziedziczyło na równi z dziećmi z pierwszego malżeństwa. Ponieważ była to jej wlasność sprzed drugiego małżeństwa, jej drugi małżonek nie może aspirowac do otrzymania części tego domu (i działki) w spadku.
Dzielimy własnośc kobiety pomiędzy jej troje dzieci: 3/4:3=1/4.
Najmłodsze dostanie 1/4 ogolnej wartosci nieruchomości, starsze - każde po 1/8(po ojcu)+1/4=3/8.
Teraz o kawałku ziemi. Nie wiemy jaka jest powierzchnia działki i w jakiej strefie ona się znajduje. Jeżeli są ograniczenia dot. parcelacji ( otuliny parków narodowych itp. tereny), może nie być możliwości wyodrębnienia mniejszej działki z dawnej większej. Wtedy po prostu będzie współwłasność, której nie da się znieść. To samo może dotyczyć domu: jezeli nie da się wydzielić poszczególnych pomieszczeń, zaistnieje współwłasność i osoby mieszkające będą musiały wspólnie użytkować nieruchomość (to samo może byc w przypadku gdy rodzeństwo nie chce się wdawać w pomiary i podziały i zamierza mieszkać razem). W innym przypadku gdyby nieruchomość zająłby ktoś jeden, musiałby spłacić resztę rodzeństwa.
 
Nauzicaa napisał, ze "jesli przysposobila te dzieci"
jesli przysposobiła te dzieci, to są one jak jej własne i dziedziczą po niej ustawowo
 
Powrót
Góra