Wokanda - przedterminowe zwolnienie Warszawa

  • Autor wątku Autor wątku matimaxi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

matimaxi

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2020
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie,

Znajomy przebywa w zakładzie karnym na Służewcu. Dostał wyrok 4 lat pozbawienia wolności. Kolega od momentu gdy dostal prawomocny wyrok podjął prace, skończył program narkotykowy, dostaje cały czas wnioski nagrodowe za bardzo dobre sprawowanie, opinia kuratora po wizycie w domu rodzinnym idealna, opinia wychowawcy idealna, zero patologii. Lada moment otwieraja mu półotworek. W kwietniu mija mu pol kary tj 2 lata i bedzie mógł stawać na wokande. Sęk w tym ze z Warszawy nikogo wcześniej nie wypuszczają (nawet tak mu mówią pracownicy tego ZK, najlepiej jak by sie gdzieś przeniósł) chociażby nie wiadomo co robił i wogóle z województwa Mazowieckiego. Moje pytanie brzmi: w jakim zakładzie karnym lub w jakim województwie jest najwieksza szansa na wyjscie szybsze niż cały wyrok ? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

P.S Moze macie lub znacie przypadki z innych ZK gdzie ktoś opuscił zakład wcześniej ?
 
Napiszę krótko: w całej Polsce obowiązuje ten sam kodeks karny oraz kodeks karny wykonawczy.

P.S. A nawet gdyby był w Polsce taki zakład karny skąd skazani masowo wychodzą na warunkowe zwolnienie (ale nie ma) to i tak jest to bez znaczenia ponieważ skazany nie decyduje, w którym zakładzie karnym odbędzie karę. Wybrać to sobie można hotel, w którym spędzi się wakacje.
 
Nie czyta Pan tego co napisałem. Może sątu osoby, lub osoby znające osoby któe wyszły wcześniej. JEzeli tak to z jakich zakładów w Polsce ?
 
Finister napisał:
Napiszę krótko: w całej Polsce obowiązuje ten sam kodeks karny oraz kodeks karny wykonawczy.

P.S. A nawet gdyby był w Polsce taki zakład karny skąd skazani masowo wychodzą na warunkowe zwolnienie (ale nie ma) to i tak jest to bez znaczenia ponieważ skazany nie decyduje, w którym zakładzie karnym odbędzie karę. Wybrać to sobie można hotel, w którym spędzi się wakacje.

Chodzi o to, że są Sądy, które chętnie wypuszczają, a są takie które nie. Znam przypadek SO, gdzie osadzony starający się o SDE, spełniający wymogi formalne, praktycznie zawsze nie dostaje zgody. Wystarczy apelacja do Sądu w mieście wojewódzkiego, lub przeniesienie do ZK, dla którego właściwy jest SO w mieście wojewódzkim, żeby szanse na SDE czy WPZ znacznie wzrosły.

I to jest informacja potwierdzana przez skazanych, pracowników SW, i prawników(adwokatów)
 
matimaxi napisał:
Nie czyta Pan tego co napisałem. Może sątu osoby, lub osoby znające osoby któe wyszły wcześniej. JEzeli tak to z jakich zakładów w Polsce ?

Załóżmy, że zgłoszą się tu 4 osoby, które są na warunkowych zwolnieniach. W tym 2 napiszą, że zostały zwolnione z Zakładu Karnego w Przemyślu, 1 że z Zakładu Karnego w Sztumie i 1 że z Zakładu Karnego w Białymstoku. Czy na tej podstawie wyciągniesz wniosek, że najłatwiej o warunkowe zwolnienie w Przemyślu?

Albo inaczej.

Ja znam wiele osób, które wyszły wcześniej. Znakomita większość z tego samego okręgu sądowego. Czy to znaczy, że ten okręg sądowy najchętniej udziela warunkowych zwolnień?
 
wilkomen napisał:
Chodzi o to, że są Sądy, które chętnie wypuszczają, a są takie które nie. Znam przypadek SO, gdzie osadzony starający się o SDE, spełniający wymogi formalne, praktycznie zawsze nie dostaje zgody. Wystarczy apelacja do Sądu w mieście wojewódzkiego, lub przeniesienie do ZK, dla którego właściwy jest SO w mieście wojewódzkim, żeby szanse na SDE czy WPZ znacznie wzrosły.

Opierasz swoje twierdzenia na jakichś rzetelnych badaniach i analizach? Czy są to tylko przemyślenia i legendy krążące wśród skazanych?
 
Finister napisał:
Opierasz swoje twierdzenia na jakichś rzetelnych badaniach i analizach? Czy są to tylko przemyślenia i legendy krążące wśród skazanych?

Stwierdzam to na podstawie:
1. opinii adwokatów
2. opinii pracowników SW
3. opinii osadzonych
4. analizy, aczkolwiek niedużej próby, wyników posiedzeń z dwóch ZK/AŚ. Oczywiście mówię o sytuacjach gdy wymogi formalne zostały spełnione
 
Nie są to więc miarodajne wyniki. Przyczyną tego, że np. w jednym sądzie jest mniej postanowień o udzieleniu zgody na SDE może być tylko to, że w danym miejscu w Polsce nie ma wystarczającego zasięgu telefonii komórkowej. Wyniki z posiedzeń z dwóch ZK? Też bez znaczenia. Należałoby zbadać posiedzenia w całej Polsce, w tym samym okresie czasu, uwzględniając jakie to typy zakładów karnych, rodzaje popełnionych przestępstw, wymiary kar i masę innych rzeczy. Wówczas można by próbować wyciągać jakieś wnioski. A tak są to tylko obiegowe opinie krążące wśród skazanych i ich rodzin, najczęściej na podstawie doświadczeń własnych, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Sama wielokrotnie słyszałam opowieści od skazanych jak to sąd się na nich uwziął i nie chciał dać warunkowego zwolnienia. A związku między swoim zachowaniem i postawą w czasie odbywania kary, a decyzją sądu skazani ci widzieć nie chcieli.
 
Nie tłumacz. Nie zrozumieją.
"Ziomeczek" wyszedł z "Przepiórkowa" to ja muszę za wszelką cenę się do tego wiezienia dostać to też wyjdę. Pobiłem strażnika? Ale z "Przepiórkowa" wszyscy wychodzą, to ja też.

Przecież wystarczy, że w danym okręgu przebywa znacznie więcej skazanych odbywających karę w warunkach zk typu otwartego. I już mamy mit. "Tam się łatwo wychodzi". Ale trzeba najpierw trafić do zk typu otwartego ....
 
Ostatnia edycja:
Finister napisał:
Nie są to więc miarodajne wyniki. Przyczyną tego, że np. w jednym sądzie jest mniej postanowień o udzieleniu zgody na SDE może być tylko to, że w danym miejscu w Polsce nie ma wystarczającego zasięgu telefonii komórkowej. Wyniki z posiedzeń z dwóch ZK? Też bez znaczenia. Należałoby zbadać posiedzenia w całej Polsce, w tym samym okresie czasu, uwzględniając jakie to typy zakładów karnych, rodzaje popełnionych przestępstw, wymiary kar i masę innych rzeczy. Wówczas można by próbować wyciągać jakieś wnioski. A tak są to tylko obiegowe opinie krążące wśród skazanych i ich rodzin, najczęściej na podstawie doświadczeń własnych, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Sama wielokrotnie słyszałam opowieści od skazanych jak to sąd się na nich uwziął i nie chciał dać warunkowego zwolnienia. A związku między swoim zachowaniem i postawą w czasie odbywania kary, a decyzją sądu skazani ci widzieć nie chcieli.

Co do wystarczającego zasięgu sieci komórkowej - jak wspominałem wcześniej, mówię o sytuacjach, gdy zostały spełnione wymogi formalne, czyli m.in. są warunki techniczne.
Rzeczywiście, nie wspomniałem o tym - opinie od skazanych dotyczą tylko osób z oddziału półotwartego, skazanych poraz pierwszy. Jakie znaczenie ma wymiar kary? Czy komuś pozostało miesiąc kary z 3, czy 12 miesięcy z 18 nie powinno mieć jakiegokolwiek znaczenia.

Druga sprawa - w takim razie skąd opinia wśród większości prawników/adwokatów, że miasto X rzadko udziela zezwolenia na odbycie pozostałej części kary w SDE, i szanse znacznie zwiększają się w przypadku apelacji do miasta Y? Albo po przeniesieniu do ZK/AŚ gdzie właściwym SO jest w mieście Y? Tak samo twierdzą funkcjonariusze SW - z 3 różnych ZK/AŚ, będących w rejonie właściwym dla SO w mieście Y lub X mówią że SO w mieście Y rzadko wypuszcza na SDE

forg napisał:
Nie tłumacz. Nie zrozumieją.
"Ziomeczek" wyszedł z "Przepiórkowa" to ja muszę za wszelką cenę się do tego wiezienia dostać to też wyjdę. Pobiłem strażnika? Ale z "Przepiórkowa" wszyscy wychodzą, to ja też.

Przecież wystarczy, że w danym okręgu przebywa znacznie więcej skazanych odbywających karę w warunkach zk typu otwartego. I już mamy mit. "Tam się łatwo wychodzi". Ale trzeba najpierw trafić do zk typu otwartego ....

Sprawdzałem ile osób spośród starajacych się o SDE, spełniających wymogi formalne, z oddziału półotwartego, dostało zgodę. Ilość skazanych tutaj nie ma znaczenia, jeśli chodzi o procent udzielonych zgód względem wszystkich wokand o SDE. Co ciekawe - te same osoby które dostaly odmowę w mieście X, po przeniesieniu do innego ZK bez problemu dostają zgodę w mieście Y
 
wilkomen napisał:
Co ciekawe - te same osoby które dostaly odmowę w mieście X, po przeniesieniu do innego ZK bez problemu dostają zgodę w mieście Y

Bo być może w międzyczasie odbyły jakąś terapię? Albo po prostu minęło więcej czasu za kratami i osoba dała się lepiej poznać ...
 
matimaxi napisał:
Witam serdecznie,

Znajomy przebywa w zakładzie karnym na Służewcu. Dostał wyrok 4 lat pozbawienia wolności. Kolega od momentu gdy dostal prawomocny wyrok podjął prace, skończył program narkotykowy, dostaje cały czas wnioski nagrodowe za bardzo dobre sprawowanie, opinia kuratora po wizycie w domu rodzinnym idealna, opinia wychowawcy idealna, zero patologii. Lada moment otwieraja mu półotworek. W kwietniu mija mu pol kary tj 2 lata i bedzie mógł stawać na wokande. Sęk w tym ze z Warszawy nikogo wcześniej nie wypuszczają (nawet tak mu mówią pracownicy tego ZK, najlepiej jak by sie gdzieś przeniósł) chociażby nie wiadomo co robił i wogóle z województwa Mazowieckiego. Moje pytanie brzmi: w jakim zakładzie karnym lub w jakim województwie jest najwieksza szansa na wyjscie szybsze niż cały wyrok ? Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

P.S Moze macie lub znacie przypadki z innych ZK gdzie ktoś opuscił zakład wcześniej ?



Nie wiem skąd te informacje że nikt nie wychodzi ze Sluzewca? Przecież co tydzień są wokandy, zawsze ktoś wychodzi.
 
Powrót
Góra