B
Bionica
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2023
- Odpowiedzi
- 27
Generalnie sprawa jest dość jasna jeśli chodzi o wezwanie przez np. sąd lub inny organ pracownika do obowiązkowego stawiennictwa.
A jak sprawa wygląda w przypadku stawiennictwa nieobowiązkowego z którego jednak pracownik chciałby skorzystać.
Przykładowo wezwanie do sądu ze stawiennictwem nieobowiązkowym, ale jednak jako strona chciałabym skorzystać ze swoich praw i wziąć udział w rozprawie. Albo skorzystać z prawa (nie obowiązek) zapoznania się z aktami w sądzie lub urzędzie – też wykonalne jedynie w godzinach pracy.
Jak w takich przypadkach wygląda sytuacja od strony prawnej. Czy pracodawca ma obowiązek udzielić dnia wolnego jak w przypadku stawiennictwa obowiązkowego, czy może odmówić?
Od razu nadmieniam, że nie chodzi mi o rozwiązania zastępcze typu urlop na żądanie itp., ale o to jak prawo reguluje kwestię relacji pracownik-pracodawca w aspekcie stawiennictw nieobowiązkowych.
A jak sprawa wygląda w przypadku stawiennictwa nieobowiązkowego z którego jednak pracownik chciałby skorzystać.
Przykładowo wezwanie do sądu ze stawiennictwem nieobowiązkowym, ale jednak jako strona chciałabym skorzystać ze swoich praw i wziąć udział w rozprawie. Albo skorzystać z prawa (nie obowiązek) zapoznania się z aktami w sądzie lub urzędzie – też wykonalne jedynie w godzinach pracy.
Jak w takich przypadkach wygląda sytuacja od strony prawnej. Czy pracodawca ma obowiązek udzielić dnia wolnego jak w przypadku stawiennictwa obowiązkowego, czy może odmówić?
Od razu nadmieniam, że nie chodzi mi o rozwiązania zastępcze typu urlop na żądanie itp., ale o to jak prawo reguluje kwestię relacji pracownik-pracodawca w aspekcie stawiennictw nieobowiązkowych.