ok dzięki, już chyba wszystko rozumiem, czyli tak: nadgodziny wynikające z pracy w sobotę - zawsze cały dzień wolny za to, nie ma tu pracodawca wyboru że płaci czy coś, ma być wolne i tyle - ok (poza tym jednym podanym wyjątkiem)
A te zasadę 1.5 godziny za 1 godzinę stosuje się gdy np wpadną 2 nadgodzin w czwartek, jakaś jedna w poniedziałek i możne jeszcze 1 w środę, co by dało łącznie 4 nadgodziny i to właśnie wtedy gdy pracodawca zamiast płacić oddaje czas to musi to być w stosunku 1.5:1, a gdyby chciał zapłacić a pracownik wolał wolne to wtedy 1:1