B
BWPS
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 35
Mieszkam w bloku. Nowa sąsiadka stawia wózek dziecięcy blisko moich drzwi tak, że przeszkadza on w swobodnym poruszaniu się po klatce (jest ona dość wąska i nie mogę wnieść zakupów, nie zaczepiając o wózek).
W głębi klatki jest wnęka, gdzie wózek mógłby stać (nie jest to więcej niż 3 kroki od ich drzwi), ale nowi sąsiedzi nie domyślają się wcale, że wózek mógłby stać właśnie w tamtym miejscu, nie przeszkadzając innym.
Próbowałem dzwonić do ich domu i wyjaśnić problem - nie otwierają drzwi za każdym razem (mimo, że wiem, że są w środku, bo np. wcześniej słyszałem, że ktoś wchodził do ich domu). Czy mogę w sposób ostentacyjny, przestawić ich pusty wózek do wnęki korytarza, aby pokazać, że tak duży przedmiot powinien stać w takim miejscu, aby nie przeszkadzał innym sąsiadom we swobodnym poruszaniu się po klatce? Nie chcę zgłaszać sprawy do wspólnoty mieszkaniowej, bo rozumiem, że klatka to część wspólna (chociaż ja swoją drogą trzymałem wózek w mieszkaniu), ale czy nie ma jakieś prawnej podstawy (ogólnej, bo w regulaminie wspólnoty niestety nie) wyjaśniającej co robić w takich sytuacjach?
Bardzo dziękuję za pomoc.
W głębi klatki jest wnęka, gdzie wózek mógłby stać (nie jest to więcej niż 3 kroki od ich drzwi), ale nowi sąsiedzi nie domyślają się wcale, że wózek mógłby stać właśnie w tamtym miejscu, nie przeszkadzając innym.
Próbowałem dzwonić do ich domu i wyjaśnić problem - nie otwierają drzwi za każdym razem (mimo, że wiem, że są w środku, bo np. wcześniej słyszałem, że ktoś wchodził do ich domu). Czy mogę w sposób ostentacyjny, przestawić ich pusty wózek do wnęki korytarza, aby pokazać, że tak duży przedmiot powinien stać w takim miejscu, aby nie przeszkadzał innym sąsiadom we swobodnym poruszaniu się po klatce? Nie chcę zgłaszać sprawy do wspólnoty mieszkaniowej, bo rozumiem, że klatka to część wspólna (chociaż ja swoją drogą trzymałem wózek w mieszkaniu), ale czy nie ma jakieś prawnej podstawy (ogólnej, bo w regulaminie wspólnoty niestety nie) wyjaśniającej co robić w takich sytuacjach?
Bardzo dziękuję za pomoc.