Wprowadzenie w błąd co do OC.

  • Autor wątku Autor wątku Bukowsky_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Bukowsky_

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2020
Odpowiedzi
2
Witam,

zdaję sobie sprawę, że moja sytuacja jest nieciekawa i pewnie kara mnie nie ominie, niemniej spróbuję.

W lipcu zakupiłem auto osobowe. Kwota śmieszna, 1500 zł. Przejrzałem papiery, przegląd jest, OC od końcówki czerwca. Kwitek jest, wszystko się zgadza, do 2021 roku.

Problem pojawił się w momencie rejestracji (minął miesiąc, niecały). Próbowałem przepisać numery na polisie, jednak przedstawiciel powiedział, że dana polisa nie istnieje!
Ponoć nie została opłacona, a poprzedni sprzedający (mam dwie umowy) sprzedał pojazd w dniu końca polisy! Jednak Pan, od którego kupiłem, też o tym nie wiedział. Papiery są, wszystko się zgadza, kto by pomyślał, że mimo kwitka z ubezpieczalni, polisa nie istnieje...

Na szybko dowiedziałem się, że moja sytuacja jest nieciekawa. Wykupiłem nową polisę jak tylko się o tym dowiedziałem.

Moje pytania są następujące:

1) Czy w wyniku wprowadzenia w błąd UFG rozważy mój przypadek łagodnie, umażając całkowicie lub częściowo karę za brak OC? Bo to, że ten Pan, od którego kupiłem pojazd karę poniesie, to jest pewne. On też miał auto bez polisy.

2) Czy mogę dochodzić na drodze cywilno-prawnej zadośćuczynienia za wprowadzenie w błąd, co do faktu posiadania polisy? W końcu sprzedający zapewniał mnie, że owa istnieje opłacona.

3) Czy mogę zrobić cokolwiek, aby ta kara była łagodniejsza?
 
Jestem po rozmowie z rzecznikiem praw konsumenta.
Dostałem dwie możliwości do wyboru, ale sprawa nie jest tragiczna, tak mi powiedziała Pani.
Pierwsza możliwość, napisać do UFG, opisać zaistniałą sytuację, przedstawić wszystkie dowody, jakie mam oraz to, że jak tylko się dowiedziałem, że polisa nie istnieje wykupiłem w tym samym dniu nową.
Druga to jest taka, żeby przedstawić posiadaną polisę za okres od kupna do rejestracji, bo przecież dokument potwierdzający zawarcie owej posiadam. Liczyć na to, że skoro jest papier, to skąd mam wiedzieć, że umowa nie została zawarta.

Dodatkowym atutem z rozmowy jest fakt, iż w momencie, kiedy będę zmuszony jednak zapłacić karę do UFG, śmiało mogę wystąpić na drodze cywilno-prawnej ze sprzedającym i rościć odszkodowania za poniesione straty, wynikające z wprowadzenia mnie w błąd.

Niemniej jednak, liczę, że ktoś się w wątku wypowie.
 
Hej, mam identyczną sytuacje. Jak udało ci się rozwiązać problem?
 
Powrót
Góra