R
rambulina
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 18
Kochani, nie wiem czy z moim problemem dobrze trafiam, ale piszę co i jak. Mieszkam od 5 lat w Londynie, znam super angielski. Dzisiaj rano około godz.7 mój współlokator wpuścił do domu 2 panów którzy dopytywali się o mnie.Weszli do mojego pokoju i okazało się, że to policjanci po cywilnemu. Weszli bez nakazu, zrobili rewizję też bez nakazu. Tłumaczyli fakt najścia tym, że podobno jakaś Litwinka oskarżyła mnie o włamanie się do jej pokoju i kradzież różnych tam rzeczy osobistych, pieniędzy.Sprawę na policję zgłosiła podobno w listopadzie. Nie znała mojego adresu ale oni jakoś do mnie dotarli.Nadmienię, że to ja zostałam przez nią okradziona, tylko odpuściłam bo część rzeczy odzyskałam, nie zgłosiłam na policję tylko uświadamiałam znajomego, który odnajmował jej pokój, że mnie okradła, że odzyskałam swoje rzeczy i że jest złodziejką.Nawet powiadomiłam jej szefową w pracy kim ona jest. I o wszystkim praktycznie zapomniałam aż do dzisiaj. Policjanci nie mieli żadnego nakazu, cały pokój mi przewrócili do góry nogami bo podobno szukali jej rzeczy, niby jakichś rękawiczek Chanel/!!!/, pieniędzy euro, jakiś papierosów z akcyzą chyba litewską i nie wiadomo jeszcze czego, a potem zabrali mnie do mich nieoznakowanego auta mi tam założyli kajdanki-tak,tak!!! Pytałam czy tak mogą postępować bez nakazu, a oni na to że tak. Na komisariacie wsadzili do celi, a ja zażądałam adwokata z urzędu, pobrali odciski palców, z gardła ślinę na badanie dna, odciski stóp. Horror!!Zabrali torebkę,telefon adwokat się pojawił i składałam zeznania, pytali nawet o rodzinę w Polsce. Ponieważ miałam świadka na fakt jak odzyskałam swoje skradzione rzeczy i kto mnie okradł zadzwonili do niego i złożył zeznania przez telefon. Coś tam kazali odpisać, żadnego dokumentu nie wydali i zakończyli sprawę. Naprawdę oświadczyli, że mam tylko do nich aplikować o wykreślenie tego faktu z ich akt i wymazanie niby odcisków palców. Bożę, co ja tam przeżyłam kilka godzin w celi a potem zeznania. Chcę teraz wyjaśnić sprawę dlaczego bez nakazów weszli i potem nie aresztowali! Nie wiem jak postąpić. Jutro piszę maila do konsulatu zobaczymy co pomogą bo tam pracują tacy co im się nie chce pomagać Polakom. Poradźcie co i jak.