współwłaściciel długu mieszkaniowego

  • Autor wątku Autor wątku vajola77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vajola77

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
6
Witam!
Nie wiem czy dobrze trafiłam ze swoim problemem, więc z góry przepraszam.
Zostałam ostatnio poinformowana iż jestem współwłaścicielem długu mieszkaniowego, gdzie nie mieszkam już od 2009 r natomiast mieszka tam moja mama i nie płaci czynszu. Administracja żąda ode mnie ponad 16 tyś zł. Do tej pory nie wiedziałam,że dług ciąży na mnie ponieważ listy,które przychodziły do mnie odbierała mama i nic mi o tym nie powiedziała. Jestem wymeldowana z tego mieszkania i wygłoszona ze spółdzielni od stycznia 2012r. Teraz obecnie sprawa wisi na włosku przed komornikiem. Co mogę zrobić? Od razu powiem,że straciłam pracę (więc raty)odpadają. Obecnie zamieszkuję w innym państwie. Czy mam szanse coś z tym zrobić? Proszę o pomoc.
 
Tak. Udowodnić, że nie mieszkałaś w zadłużonym lokalu w okresie gdy powstało zadłużenie.
KC Art. 6881. § 1. Za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. § 2. Odpowiedzialność osób, o których mowa w § 1, ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.
 
Komu mam udowodnić administracji czy też złożyć wniosek do sądu?
Mieszkam obecnie za granicą i mogę przedstawić zaświadczenie z tutejszej spółdzielni mieszkaniowej iż jestem tu zgłoszona i od kiedy, zaświadczenie dziecka o uczęszczaniu do tutejszej szkoły i świadectwa pracy. Pobyt formalny mam dopiero od tego roku. nie wiem czy coś jeszcze. (oczywiście rozumiem że wszystkie dokumenty mam przetłumaczyć na język polski)?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
 
Obecnie było pierwsze wezwanie do zapłaty, które było u komornika. Zapłaciłam. Drugie wezwanie jest chwilowo wstrzymane przed komornikiem, spółdzielnia czeka do końca listopada na moje oświadczenie czy to spłacę. Nie wiem co robić bo nie mam na to aby spłacić, obecnie nie mam nawet pracy. A z drugiej strony dlaczego mam płacić długi za matkę. Nie wiem jak mam z tego wybrnąć i czy w ogóle mam jakieś szanse. Nie wiem czy jeśli będę systematycznie wpłacać dobrowolną kwotę na ten dług, czy spółdzielnia ma prawo dać to do komornika?
 
Proszę o klarowną odpowiedż. Najpierw musi być nakaz by była egzekucja komornicza!
vajola77 napisał:
spółdzielnia czeka do końca listopada na moje oświadczenie czy to spłacę.
Napisałem i wskazałem przepis, może się pani uchylić ...post 2
Proszę napisać pismo do SM i poinformować, że nie mieszkała pani w przedmiotowym lokalu w okresie gdy powstało zadłużenie i podeprzeć dokumentami.
Jeżeli był nakaz i tytuł należy obalić go, ale trzeba znać stan faktyczny by napisać jak (sprzeciw, powództwo przeciwegzekucyjne)
 
Bardzo dziękuję za pomoc, nie do końca rozumiem ostatnie zdanie, ale spróbuje jakoś to ogarnąć. Czyli muszę zebrać wszystkie dokumenty i wysłać do spółdzielnie jeśli dobrze zrozumiałam?
 
korf napisał:
Najpierw musi być nakaz by była egzekucja komornicza!
Na pierwszy rzut oka widać, że zainteresowana nazywa nakaz zapłaty "wezwaniem do zapłaty".
vajola77 napisał:
Czyli muszę zebrać wszystkie dokumenty i wysłać do spółdzielnie jeśli dobrze zrozumiałam?
Źle rozumiesz. Nic nie masz wysyłać do spółdzielni. Musisz wnieść sprzeciw do nakazu zapłaty z wykazaniem, że nie minął termin na wniesienie takiego sprzeciwu, gdyż nie było prawidłowego doręczenia nakazu zapłaty. Jak to wszystko zrobić. Poczytaj na tutejszym forum w wątkach o windykacji i komornikach. Napisaliśmy na ten temat tysiące postów z poradami. Zwróć uwagę na posty kolegów korf, rafal_26, marian pazdzioch, jerry oraz ... uniżonego sługi.
 
Nic z tego nie rozumiem, ale i tak dziękuje.
 
Robilee napisał:
możesz całkowicie pozbyć się długu.
Tak, to jest możliwe. Kluczem będzie jednak uzyskanie od sadu zgody na przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu. To musi byc dobrze umotywowane, więc raczej konieczna pomoc w realu.
 
Dziękuję za podpowiedź, niestety jestem ciemna w tych sprawach i nie mam pojęcia od czego zacząć. Może ten radca prawny będzie najlepszym wyjściem. A proszę mi napisać czy jest choć mała szansa na wygraną?
 
korf napisał:
Proszę napisać pismo do SM i poinformować, że nie mieszkała pani w przedmiotowym lokalu w okresie gdy powstało zadłużenie i podeprzeć dokumentami.
W znacznej większości przypadków - zupełnie nic to nie da.
A nawet jeśli - to "uchylić" nakaz może jedynie sąd.
 
Powrót
Góra